Gospodarka

Urzędnicy pukają do drzwi i proszą Polaków o paragony. O co tu chodzi?

opublikowano:
Urzędnicy GUS proszą o zbieranie paragonów w ramach badania konsumenckiego
(fot. ilustracyjna Pexels)
Media donoszą, że urzędnicy pukają do drzwi domów i pytają o paragony. Nie ma jednak czego się bać – to dobrowolne badanie.

Jak informuje portal biznes.interia.pl, w niektórych domach pojawiają się urzędnicy Głównego Urzędu Statystycznego. Pojawiają się bez wcześniejszej zapowiedzi.

Badają wydatki gospodarstw domowych

Chodzi o Badanie Budżetów Gospodarstw Domowych (BBGD). Pracownik GUS, po pokazaniu identyfikatora i przekazaniu wizytówki, wyjaśnia o co w nim chodzi. W praktyce chce się dowiedzieć, ile dane gospodarstwo domowe wydaje w ciągu miesiąca. Badanie budżetów gospodarstw domowych stanowi podstawowe źródło informacji o poziomie i strukturze wydatków oraz dochodów badanych gospodarstw domowych, spożyciu podstawowych artykułów żywnościowych, warunkach mieszkaniowych oraz subiektywnej ocenie sytuacji materialnej – informuje na swojej stronie GUS.

W praktyce najważniejsze są w nim paragony ze sklepu, które trzeba na bieżąco zbierać. Jeśli nie mamy paragonu potwierdzającego dany wydatek, trzeba go odnotować, wpisując rodzaj towaru lub usługi i jej wartość. Te paragony następnie należy składać do specjalnej koperty przekazanej przez ankietera, która później zostanie przez niego odebrana.

Nie trzeba się zgadzać 

Badanie ma charakter ciągły i odbywa się co miesiąc. Nie ma jednak gwarancji, że ankieter pojawi się w naszym domu – gospodarstwa domowe, których właściciele zostaną poproszeni o udział, dobierane są losowo.

Udział w badaniu jest w pełni dobrowolny, można bez konsekwencji odmówić. Z udziałem w badaniu nie wiąże się także żadna gratyfikacja. GUS jednak podkreśla, że to badanie jest ważne dla wszystkich Polaków. Na podstawie uzyskanych w badaniu wyników podejmowane są ważne decyzje z zakresu polityki społecznej, dotyczące wszystkich mieszkańców Polski – napisał na swojej stronie urząd.

źr. wPolsce24 za WP.pl

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.