Gospodarka

Skandaliczny raport! Urzędnicy nie widzą suszy, która niszczy polskie uprawy. Rolnicy: To katastrofa

opublikowano:
Susza na polskich polach dotyka rolników
Susza na polskich polach dotyka rolników (fot. shutterstock)
Polskie rolnictwo znalazło się na skraju potężnego kryzysu, jednak zza biurek państwowych instytutów w Warszawie problemu… po prostu nie widać.

Zarząd Lubelskiej Izby Rolniczej (LIR) wydał oficjalne i niezwykle ostre stanowisko, w którym wprost zarzuca Instytutowi Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) oderwanie od rzeczywistości. Podczas gdy rolnicy na Lubelszczyźnie i w całym kraju liczą gigantyczne straty spowodowane najgłębszą od lat suszą, oficjalne rządowe algorytmy twierdzą, że problemu niemal nie ma.

Dramat polega na tym, że bezduszna, biurokratyczna machina blokuje poszkodowanym Polakom drogę do należnych odszkodowań.

„Suche” liczby kontra dramatyczna rzeczywistość

Według oficjalnego raportu IUNG suszą objętych jest zaledwie 13% gmin w uprawach zbóż jarych, 7% w uprawach zbóż ozimych oraz zaledwie 2% w przypadku truskawek. Dane te wywołały oburzenie w środowisku rolniczym. Jak podkreśla Lubelska Izba Rolnicza, liczby te w żaden sposób nie pokrywają się ze stanem faktycznym – w wielu miejscach kataklizm widać bowiem „gołym okiem”.

Panująca obecnie susza jest największą na przestrzeni ostatnich lat, natomiast według danych IUNG nic na to nie wskazuje” – alarmują przedstawiciele Zarządu LIR.

Problem dotyka wszystkich rodzajów upraw, drastycznie obniżając jakość i wielkość tegorocznych plonów. Krytyczna sytuacja panuje m.in. w sektorze owoców jagodowych oraz buraków cukrowych, które notują niezwykle słabe wschody.

Dramat plantatorów rzepaku. Tysiące hektarów poszły pod pług

Najbardziej uderzającym przykładem urzędniczej ślepoty jest sytuacja plantatorów rzepaku. Rolnicy z województwa lubelskiego zostali zmuszeni do zaorania tysięcy hektarów tej uprawy. Ponieśli przy tym ogromne, bezpowrotne koszty związane z jesiennym zakupem nasion oraz wielomiesięczną ochroną przed chwastami i chorobami. Aby ratować cokolwiek, w miejsce rzepaku sieją kukurydzę, co nakłada na nich kolejne, potężne ciężary finansowe.

Co na to oficjalny System Monitoringu Suszy Rolniczej (SMSR)? Twierdzi, że w rzepaku suszy… nie ma.

Przez to, że wskaźniki Klimatycznego Bilansu Wodnego (KBW) nie przekroczyły „sztywnych wartości krytycznych”, IUNG odmawia formalnego ogłoszenia suszy dla tej uprawy.

Wszystko dlatego, że teoretyczne modele zakładają, że rzepak sięga korzeniami głęboko (nawet do 1,5–3 metrów) i pije wodę z zapasów zimowych, a  system bezrefleksyjnie przyjmuje, że po zimie gleba jest w pełni uwodniona.

 

Tyle tylko, że przez bezśnieżne zimy i brak okrywy lodowej głębokie warstwy ziemi są suche, a algorytm drastycznie przeszacowuje wilgoć.

Urzędnicza blokada odszkodowań. Będzie powtórka przy przymrozkach?

Konsekwencje tych teoretycznych wyliczeń są dla polskich gospodarzy opłakane. Rządowa aplikacja suszowa bazuje bezpośrednio na bezdusznych danych IUNG. Brak ujęcia rzepaku i innych roślin w raporcie oznacza jedno: całkowite zablokowanie rolnikom możliwości ubiegania się o rekompensaty za poniesione straty.

Lubelska Izba Rolnicza, reprezentowana przez prezesa Gustawa Jędrejka, domaga się natychmiastowego urealnienia systemu. Modele matematyczne muszą ustąpić miejsca rzeczywistości. LIR wnosi o uzupełnienie monitoringu o bezpośrednie wizje lokalne na polach, które jako jedyne dają prawdziwy obraz strat i pozwolą na wypłatę należnego wsparcia ciężko pracującym Polakom.

Jednocześnie samorząd rolniczy z ogromnym niepokojem patrzy na ręce urzędników przygotowujących nową aplikację – tym razem do monitorowania przymrozków. Rolnicy ostrzegają: jeśli nowa technologia ma działać tak samo jak ta „suszowa” i służyć jedynie jako pretekst do wykluczania poszkodowanych z programów pomocowych, to tworzenie takiego systemu jest całkowicie bezzasadne i uderza w polską rację stanu, jaką jest bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

źr. wPolsce24 za LIR

Gospodarka

Skandal w Węgrowie: Bezradna seniorka, „dzicy lokatorzy” i chore prawo chroniące cwaniaków

opublikowano:
Blok mieszkalny (
Blok mieszkalny (fot. shutterstock)
Prawo własności w Polsce wciąż bywa fikcją na papierze. Przekonała się o tym 67-letnia pani Monika z Węgrowa, która zamiast spokojnej emerytury i godziwego zysku z odziedziczonego majątku, przeżywa prawdziwy koszmar we własnym lokalu. Sprawę nagłośnił program „Uwaga!” TVN, a szczegóły opisał portal Bezprawnik.pl.
Gospodarka

Upadek polskiego giganta i cios w rolników. W tle tajemniczy kapitał z zagranicy

opublikowano:
Gruszki w sadzie już po zbiorach
Gruszki w sadzie (zdjęcie ilustracyjne, fot. shutterstock)
Przez lata budował swoją pozycję na polskim i międzynarodowym rynku, zatrudniał setki pracowników i skupował owoce od tysięcy polskich sadowników. Dziś po potędze Kampol-Fruit zostały jedynie długi, prokuratorskie zarzuty i wyprzedaż majątku przez syndyka. Jak ujawnia Grzegorz Szafraniec na portalu wGospodarce.pl, w dramatycznej historii upadku przetwórczego kolosa pojawił się nagły zwrot – kluczowy zakład w Rykach może trafić w ręce zagranicznego inwestora.
Gospodarka

Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości?

opublikowano:
woman-drawing-graph
Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości? (fot. magnific)
W świecie, w którym sukces gospodarczy często mierzy się tempem wzrostu, spółdzielczość proponuje inną perspektywę – rozwój, który może być mniej spektakularny, ale okazuje się wyjątkowo trwały. Najnowszy raport Global Mutual Market Share 2026 pokazuje, że organizacje oparte na zasadzie wzajemności nie tylko utrzymują swoją pozycję, lecz w wielu krajach zwiększają udział w rynku. To sygnał, że gospodarka potrzebuje także modeli budowanych na stabilności i zaufaniu.
Gospodarka

Sukces, który przerósł polską kolej. PKP ratuje się „niemieckim szrotem”

opublikowano:
Peron na dworcu w Warszawie
PKP sięga po niemieckie wagony. (fot. Fratria)
Polskie koleje przeżywają boom frekwencyjny, jednak ten sukces ma wyjątkowo gorzki posmak. Pasażerowie masowo wybierają pociągi, ale państwowy przewoźnik nie jest w stanie obsłużyć rosnącego popytu nowym taborem. Aby uniknąć paraliżu tras i drastycznego braku miejsc, PKP Intercity ratuje się zakupem używanych wagonów wycofywanych z Niemiec, które krytycy nazywają wprost „niemieckim szrotem”.
Gospodarka

Niemiecki gigant tnie kolejne etaty w Polsce - nawet 250 osób straci pracę

opublikowano:
sklep sieci macro
Fala zwolnień u niemieckiego giganta! Makro tnie kolejne etaty w Polsce, zagrożonych 250 pracowników (fot. mediamakro.pl)
Niemiecki gigant handlu hurtowego Makro Cash & Carry szykuje kolejną falę redukcji zatrudnienia w Polsce. Z informacji przekazanych przez zakładową „Solidarność” wynika, że do likwidacji może pójść nawet 250 stanowisk w halach oraz w Centrum Wsparcia Biznesu. To kolejna odsłona drastycznych cięć po tym, jak w minionym roku sieć zamknęła cztery wielkie hurtownie i zwolniła około 400 pracowników.
Gospodarka

Dziura w gminnej drodze kosztowała fortunę. McLaren rozbity, samorząd dopłacał z budżetu!

opublikowano:
McLaren 570 GT
Kosztowna dziura w jezdni. Samorząd nie przewidział takiego rachunku za uszkodzonego McLarena (fot. commons.wikimedia.org)
Niewielka prędkość, głęboka wyrwa w gminnym asfalcie i rachunek sięgający niemal pół miliona złotych. Jedna z polskich gmin boleśnie przekonała się, czym kończy się oszczędzanie na sumie gwarancyjnej ubezpieczenia drogowego. Po zniszczeniu luksusowego McLarena polisa samorządu okazała się za mała, a resztę gigantycznego odszkodowania urzędnicy musieli wyłożyć z kieszeni podatników.