Bronili swojej przyszłości, spotkała ich przemoc. Polscy rolnicy zatrzymani w Strasburgu

W Strasburgu zgromadziło się kilka tysięcy protestujących, głównie z Francji i Belgii, ale obecni byli także rolnicy z Polski, Niemiec, Czech, Portugalii, Grecji i innych państw UE. W pobliżu gmachu europarlamentu zaparkowano setki traktorów, a dźwięk klaksonów zakłócał obrady europosłów odbywające się wewnątrz budynku.
Demonstranci trzymali transparenty z hasłami „Stop Mercosur”, „Umowa Mercosur zabije europejskie rolnictwo” oraz „Plan von der Leyen zagłodzi Europę”. Protestujący ostrzegają, że porozumienie z krajami Ameryki Południowej doprowadzi do zalewu rynku tanimi produktami rolnymi, które nie spełniają europejskich norm.
Policja interweniuje, są zatrzymania
Sytuacja wymknęła się spod kontroli, gdy część uczestników próbowała sforsować zabezpieczenia ustawione wokół Parlamentu Europejskiego. Policja odpowiedziała użyciem środków przymusu bezpośredniego. Jak informuje RMF FM, funkcjonariusze zatrzymali kilka osób, a wśród nich jest dwóch rolników z Polski.
Teren wokół instytucji unijnych był od kilku dni objęty podwyższonymi środkami bezpieczeństwa. Wprowadzono dodatkowe kontrole, a dostęp do budynków został znacznie ograniczony.
Kluczowe głosowanie europosłów
Protest został zorganizowany przez największy francuski związek zawodowy rolników FNSEA i potrwa do środy. To właśnie wtedy Parlament Europejski ma zdecydować, czy skierować umowę UE–Mercosur do Trybunału Sprawiedliwości UE.
Zdaniem rolników taki krok mógłby realnie zablokować wejście porozumienia w życie nawet na kilka lat.
- W dalszym ciągu jest możliwość zablokowania umowy Unia Europejska-Mercosur. Jest ona przepychana kolanem, a jej skutki będą katastrofalne dla polskiego i europejskiego rolnictwa – podkreśla Krzysztof Olejnik z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.
Umowa UE–Mercosur budzi ogromne emocje
Komisja Europejska podpisała porozumienie z krajami Mercosur w sobotę w Asunción. Umowa ma ułatwić handel między Unią Europejską a państwami Ameryki Południowej, tworząc jedną z największych stref wolnego handlu na świecie.
Przewodnicząca KE Ursula von der Leyen przekonuje, że porozumienie obejmie rynek odpowiadający za niemal 20 proc. globalnego PKB. Rolnicy i część europosłów ostrzegają jednak, że kosztem tych korzyści może być upadek tysięcy europejskich gospodarstw.
źr. wPolsce24 za RMF24











