Gospodarka

Skandal. Rząd Tuska wykreśla kolejną kluczową inwestycję. Wraca hasło: "ch*j z Polską Wschodnią"

opublikowano:
Polacy ze wschodnich województw odcięci od połączeń kolejowych
Polacy ze wschodnich województw odcięci od połączeń kolejowych (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Centralizacja, zwijanie inwestycji i jawna dyskryminacja regionów położonych na wschód od Wisły – tak w praktyce wygląda zapowiadany przez Donalda Tuska „rozwój” infrastrukturalny Polski.

Ministerstwo Infrastruktury zaprezentowało projekt tzw. Zintegrowanej Sieci Kolejowej, z którego bezceremonialnie wymazano kluczowy projekt rządu Prawa i Sprawiedliwości: Wschodnią Magistralę Kolejową. Sprawę w mocnych słowach podsumował poseł PiS Michał Moskal, odsłaniając bezradność wiceprezesa PSL Krzysztofa Hetmana. Publicyści i komentatorzy nie mają wątpliwości – ziścił się najczarniejszy scenariusz, przed którym od lat konsekwentnie ostrzegał senator Grzegorz Bierecki.

Dzisiejsza konferencja prasowa ministra infrastruktury Dariusza Klimczaka (PSL) przyniosła ostateczne potwierdzenie tego, o czym konserwatywni politycy mówili od momentu powstania koalicji 13 grudnia. Nowy, docelowy układ sieci kolejowej w Polsce, przygotowany pod dyktando premiera Donalda Tuska, to powrót do skompromitowanej doktryny polaryzacyjno-dyfuzyjnej. W praktyce oznacza to pompowanie ogromnych środków w największe metropolie i ponowne skazywanie Ściany Wschodniej na komunikacyjne wykluczenie. Z rządowych planów całkowicie zniknęła strategiczna linia mająca połączyć Lublin, Białą Podlaską oraz Białystok.

Walka buldogów pod dywanem w PSL. Hetman „za krótki” na własny resort

Wykreślenie Wschodniej Magistrali Kolejowej ma również wymiar bezprecedensowej kompromitacji wizerunkowej polityków Trzeciej Drogi. Zaledwie kilka tygodni temu europoseł Krzysztof Hetman, będący wiceprezesem PSL, z pompą ogłaszał na konferencjach prasowych powstanie tego połączenia. Jak zauważają komentatorzy, Hetman próbował wówczas przypisać swojej formacji projekt, który de facto został wypracowany i wpisany do strategii rozwoju przez rząd Prawa i Sprawiedliwości jako istotny komponent Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK).

Rzeczywistość gabinetowa brutalnie zweryfikowała jednak te obietnice. Resort kierowany przez Dariusza Klimczaka – partyjnego kolegę i również wiceprezesa PSL – po prostu wyrzucił deklaracje Hetmana do kosza.

Sprawę bezlitośnie wypunktował w swoich mediach społecznościowych poseł PiS Michał Moskal:

Europoseł Krzysztof Hetman okazał się „za krótki”, by załatwić Wschodnią Magistralę Kolejową w resorcie kierowanym przez nowe PSL. (...) Niemniej zabawne jest to, że wiceprezes PSL Dariusz Klimczak olał drugiego wiceprezesa PSL czyli Krzysztofa Hetmana. Dziś już wiemy, że jej nie będzie, a sprawczość Hetmana w oczach mieszkańców gwałtownie spadła. Wschodniej Magistrali Kolejowej nie będzie według planów obecnego rządu”.

Proroctwo senatora Biereckiego. „Dla liberałów wschód Polski mógłby nie istnieć”

Dla opinii publicznej na prawicy obecny zwrot akcji nie jest jednak zaskoczeniem, a raczej potwierdzeniem smutnej reguły. Wycięcie z mapy kluczowych inwestycji dla Podlasia i Lubelszczyzny to dokładna realizacja ostrzeżeń, które od lat na forum ogólnokrajowym formułował senator Grzegorz Bierecki.

Parlamentarzysta od dawna bił na alarm i przestrzegał przed powrotem do władzy ekipy Donalda Tuska. Senator Bierecki wielokrotnie wskazywał – zarówno w debatach senackich, jak i w publicznych wystąpieniach – że środowiska liberalno-lewicowe mentalnie tkwią w przekonaniu, iż inwestowanie w Polskę Wschodnią jest „nieopłacalne”. Senator regularnie przypominał, jak za poprzednich rządów PO-PSL zwijano jednostki wojskowe, połączenia autobusowe, urzędy pocztowe i linie kolejowe na wschód od Wisły.

Dzisiejsza decyzja rządu o likwidacji projektu Wschodniej Magistrali Kolejowej to namacalny i ostateczny dowód na to, że senator Bierecki miał stuprocentową rację: obecna władza traktuje miliony Polaków z tych regionów jako obywateli drugiej kategorii, a bezpieczeństwo infrastrukturalne wschodniego pogranicza stawia na szarym końcu.

Prawica zapowiada powrót do wielkich projektów: „My to wybudujemy”

Przedstawiciele opozycji uspokajają jednak opinię publiczną i podkreślają, że koncepcja rządu Tuska ma charakter wyłącznie tymczasowy. Likwidatorskie plany obecnej koalicji zostaną zweryfikowane przy najbliższych wyborach parlamentarnych. Prawica stoi na twardym stanowisku, że zrównoważony rozwój całego kraju i budowa silnej sieci transportowej na wschodzie to klucz do bezpieczeństwa całej Polski, jak i wschodniej flanki NATO.

„Nie przyzwyczajajcie się do niej za bardzo, po 2027 roku powrócimy do realizacji pierwotnego projektu CPK” – zapowiedział poseł Michał Moskal, dając jasny sygnał, że odrzucone przez PSL plany zostaną przywrócone. Dodatkowo parlamentarzysta zadeklarował, że kluczowe połączenie kolejowe powstanie w ramach strategicznej, międzynarodowej trasy. „Ona powstanie jako Rail Carpatia. My ją wybudujemy, bo jako Prawo i Sprawiedliwość jesteśmy wiarygodni w przeciwieństwie do PSL” – skwitował Moskal.

Polacy po raz kolejny otrzymali jasną lekcję z geografii politycznej: po jednej stronie stoją puste obietnice wyborcze i polityczne kapitulacje koalicji rządzącej, po drugiej – konsekwentna walka o godność, rozwój i suwerenność infrastrukturalną każdego zakątka Rzeczypospolitej.

Aktualizacja:

Po publikacji naszego artykułu otrzymaliśmy oficjalne stanowisko od spółki CPK:

Polska wschodnia zyskuje dzięki Zintegrowanej Sieci Kolejowej

Nie jest prawdą, że w koncepcji Zintegrowanej Sieci Kolejowej pominięto Polskę wschodnią. Jest przeciwnie. Nowy plan budowy kolei zakłada dla tej części kraju budowę Magistrali Wschodniej. Powiąże ona najważniejsze miasta między sobą oraz włączy je w krajowy system kolejowy. Magistrala Wschodnia jest jednym z najważniejszych ciągów komunikacyjnych w planie ZSK, tworzący oś integrującą północno-wschodnią, wschodnią i południowo-wschodnią Polskę.

Przebieg tej linii pozwoli na skomunikowanie takich miast jak: Suwałki, Ełk, Białystok, Siedlce, Sokołów Podlaski, Biała Podlaska, Lublin, Chełm, Zamość, Stalowa Wola, Rzeszów czy Krosno. Nie marginalizujemy wschodu kraju, wręcz przeciwnie, Magistrala Wschodnia uporządkuje powiązania pomiędzy największymi ośrodkami miejskimi, które dotychczas funkcjonowały często w układzie rozproszonym z ograniczonymi połączeniami regionalnymi i międzyregionalnymi.

Szczególne znaczenie ma tu powiązanie Białegostoku, Lublina i Rzeszowa, a więc ośrodków pełniących ważne funkcje administracyjne, gospodarcze, akademickie i usługowe dla wschodniej części Polski. Włączenie w przebieg Magistrali Wschodniej również Białej Podlaskiej, wzmacnia jej rolę jako istotnego punktu na mapie transportowej regionu. Poprawia jej połączenie zarówno z Lublinem, pozostałymi ośrodkami na wschodzie kraju, jak i układem transportowym całego kraju.

Magistrala Wschodnia jest układem powiązań zwiększającym spójność komunikacyjną całego makroregionu. Jej celem jest poprawa dostępności transportowej wschodniej Polski, wzmocnienie relacji pomiędzy ośrodkami miejskimi, wojewódzkimi i subregionalnymi oraz stworzenie lepszych warunków dla rozwoju gospodarczego, społecznego i transportowego tej części kraju. Poprzedni plan „piasty i szprychy” zakładał budowę w Polsce wschodniej około 260 km nowych linii kolejowych, według planu Zintegrowanej Sieci Kolejowej na wschodzie kraju powstanie około - 490 kilometrów nowych torów.

Analizy połączeń kolejowych w ramach Zintegrowanej Sieci Kolejowej wskazują, że dzięki realizacji Magistrali Wschodniej czasy przejazdów między największymi miastami Polski wschodniej będą kształtowały się następująco:

60 minut  Warszawa – Lublin

70 minut  Białystok -Warszawa

90 minut  Warszawa – Stalowa Wola

95 minut  Biała Podlaska - Lublin

120 minut  Warszawa - Rzeszów

120 minut  Lublin - Kraków

130 minut  Białystok - Lublin

180 minut  Warszawa - Krosno

190 minut  Białystok - Rzeszów

Jak  jednak wyjaśnia ekspert od spraw kolei Patryk Wild:

Brak JEDNEJ linii łączącej dwa największe miasta wschodniej Polski i wykluczenie Białej Podlaskiej byłego miasta wojewódzkiego i jednego z największych miast województwa lubelskiego - mimo że jest to KORYTARZ BAZOWY SIECI TEN-T. Pełny policentryzm tak jak go rozumie ta ekipa. Absurdalnie wydłużony o około 40km przebieg nowej linii do Lublina. Trzeba będzie jechać ponad 200 km/h żeby osiągnąć ten sam czas po linii klasycznej. I na to mamy wydać ze 20-25 miliardów zł.

źr. wPolsce24 za podlaski.info

Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.
Gospodarka

Polski producent odbija zakład z rąk niemieckiego giganta i wznawia produkcję

opublikowano:
swit
Kolejny zagraniczny moloch ustępuje Polakom. Po Colgate-Palmolive ŚWIT przejmuje fabrykę Henkla (fot. Grupa ŚWIT)
Spektakularny sukces polskiego kapitału i ratunek dla śląskiego przemysłu. Rodzima Grupa ŚWIT sfinalizowała przejęcie raciborskiej fabryki od niemieckiego koncernu Henkel. Zakład, który zagraniczny moloch spisał na straty i zamierzał zamknąć, wraca w polskie ręce. Nasi przedsiębiorcy zapowiadają wznowienie produkcji proszków do prania już w 2027 roku.
Gospodarka

Ceny na Wszystkich Świętych 2026: Za pamięć o bliskich zapłacimy więcej niż przed rokiem

opublikowano:
Ceny zniczy na polskich cmentarzach coraz wyższe
Ceny zniczy na polskich cmentarzach coraz wyższe (fot. shutterstock)
Listopadowa zaduma i pielęgnowanie pamięci o zmarłych to dla milionów Polaków jeden z najważniejszych momentów w roku. W 2026 roku narodowa tradycja odwiedzania grobów po raz kolejny zderza się jednak z twardymi realiami ekonomicznymi. Choć rządowa propaganda próbuje zaklinać rzeczywistość opowieściami o stabilizacji, portfele obywateli przed cmentarnymi bramami mówią zupełnie co innego: przygotowanie grobów pochłonie w tym sezonie znacznie większe kwoty niż dwanaście miesięcy temu.
Gospodarka

Potężny atak hakerów na największą giełdę na świecie. Miliardy z kryptowalut popłynęły do Korei Północnej

opublikowano:
Lotnisko w Korei Południowej
fot. PAP/EPA/YONHAP SOUTH)
Największa giełda kryptowalut na świecie padła ofiarą potężnego cyberataku, a wszelkie poszlaki i tropy analityków prowadzą wprost do jednego z najbardziej zbrodniczych i odizolowanych reżimów globu – komunistycznej Korei Północnej. W ręce Kima mogły trafić miliardy dolarów.