Polska technologia podbija NATO. Producent zainkasuje miliony euro, Niemcy już płacą

Przedmiotem kontraktu jest dostawa bluz bojowych (combat shirt). Jest to kluczowy element nowoczesnego umundurowania, stosowany bezpośrednio pod kamizelkę kuloodporną.
Mundur dla żołnierza to coś więcej niż odzież
Jak wyjaśnia Sebastian Knap, Prezes Zarządu firmy Trawena, „mundur to druga skóra żołnierza, regulowana co prawda różnymi przepisami”.
- Ostatecznie ma pomagać w wykonywaniu powierzonych zadań. Nie uwierać, w zimie zapewniać ciepło, w lecie uporać się z temperaturami powyżej średniej – tłumaczy Knap.
Zadbanie o komfort żołnierzy działających w każdych, nawet najbardziej ekstremalnych warunkach, to priorytet polskiego producenta. Integralną częścią dostarczanych bluz jest korpus wykonany z dzianiny trudnopalnej, której Trawena jest prekursorem na rynku polskim.
Polska technologia podbija NATO
Niemiecka Bundeswehra to już trzecia armia Sojuszu Północnoatlantyckiego (po Wojsku Polskim i armii litewskiej), którą lubelska firma ubierze w bluzę typu combat shirt. Trawena z powodzeniem dostarcza wyroby ze swojej autorskiej dzianiny trudnopalnej dla Wojska Polskiego, armii szwedzkiej i niemieckiej.
Dzięki wieloletniej konsekwencji, lubelski producent wyrasta na niekwestionowanego lidera w segmencie bluz bojowych, bielizny wełnianej oraz bielizny trudnopalnej dla krajów NATO.
Jak Trawena wygrała z konkurencją?
Rynek wyposażenia wojskowego i procedury przetargowe resortów obrony są niezwykle wymagające i potrafią wyeliminować mniej zdeterminowanych dostawców. Kluczem do sukcesu Traweny była cierpliwość, konsekwencja oraz – jak podkreśla prezes Sebastian Knap – umiejętność wyciągania wniosków z przegranych przetargów.
Różne kraje stosują odmienne podejście do zamówień obronnych. Armia polska stawia na produkcję krajową i bardzo mocno weryfikuje dostawców na etapie przedprzetargowym, wymagając odpowiednich zaświadczeń i certyfikatów. Dlatego cała dotychczasowa produkcja Traweny dla polskiego wojska odbywała się w polskich dziewiarniach, farbiarniach i szwalniach.
Z kolei armia niemiecka kładzie nacisk na dywersyfikację ryzyka. Zamówienia są dzielone na mniejsze zadania z wymogiem produkcji zarówno w Unii Europejskiej, jak i w Azji. Dodatkowo Niemcy nie pozwalają, aby jeden wykonawca dostarczał więcej niż około 30% zapotrzebowania na dany asortyment. Wojsko szwedzkie daje pełną dowolność i nie narzuca ograniczeń dotyczących lokalizacji produkcji.
Gotowi na globalną ekspansję
Trawena nie zamierza poprzestawać na kontrakcie z Bundeswehrą. Firma deklaruje pełną gotowość do dalszej ekspansji międzynarodowej, dysponując stabilnymi finansami, nowoczesną technologią oraz zabezpieczonym, sprawnym łańcuchem dostaw.
źr. wPolsce24 za Defence24











