Skandal w sieci! AI zmyśla wady polskich produktów i wciska Polakom zagraniczny chłam!

Wydawało się, że sztuczna inteligencja ma ułatwiać życie i służyć prawdzie. Nic bardziej mylnego. W dobie, gdy patriotyzm gospodarczy i wybieranie produktów z biało-czerwoną flagą stają się dla wielu z nas odruchem serca, w grę wkraczają bezduszne algorytmy. Z najnowszego, szokującego badania przeprowadzonego przez TrustMate.io wynika, że boty zakupowe systematycznie dyskryminują polską przedsiębiorczość.
Zmyślone awarie i rzekome toksyny. Niemal połowa testów z fałszem!
Skala problemu poraża. Zespół analityków przetestował 200 produktów z kluczowych kategorii – od elektroniki, przez dom i ogród, aż po kosmetyki. W testach wzięły udział najpopularniejsze silniki generatywne na świecie, w tym ChatGPT Search, Perplexity Pro czy Google Gemini.
Wynik? Aż w 46 proc. przypadków algorytmy dopuszczały się tzw. halucynacji – czyli mówiąc wprost: bezczelnie zmyślały wady polskich produktów!
Przykłady wołają o pomstę do nieba:
-
Polskiemu, w pełni certyfikowanemu i bezpiecznemu urządzeniu grzewczemu bot przypisał rzekome, wyssane z palca „ryzyko awarii termostatu”. Co zrobił ułamek sekundy później? Beztrosko zaproponował użytkownikowi zakup zamienników z importu.
-
W polskich kosmetykach i chemii gospodarczej systemy AI „odkrywały” rzekome substancje drażniące, których w rzeczywistości w składzie w ogóle nie było!
Polski producent stawia na jakość, normy i bezpieczeństwo, a zachodni czy azjatycki algorytm jednym kliknięciem przypina mu łatkę bubla.
Kto na tym zyskuje? Zagraniczne molochy liczą zyski
Scenariusz powtarza się niemal za każdym razem: polski wyrób zostaje oczerniony nieistniejącymi wadami, a system natychmiast podsuwa „tańszy odpowiednik” z zagranicznych platform zakupowych. Zamiast wspierać polskie miejsca pracy, podatki płacone w kraju i lokalnych wytwórców, strumień pieniędzy kierowany jest do obcych potęg handlowych i chińskich platform e-commerce, zalewających rynek masówką wątpliwej jakości.
Eksperci tłumaczą, że algorytmy faworyzują wielkie, globalne korporacje, ponieważ te dysponują gigantycznymi bazami danych i tysiącami stron w sieci. Rodzime, mniejsze firmy, które skupiają się na jakości rzemiosła, a nie na dostosowywaniu kodu pod dyktando robotów, są w tym starciu bezlitośnie spychane na margines.
Z analizy Geoboard.ai wynika, że aż 58 proc. polskich domen e-commerce uzyskało najniższe oceny (D i F) pod kątem czytelności dla maszyn. W technologicznym wyścigu polski biznes dostał od algorytmów cios poniżej pasa.
Nie dajmy się ogłupić technologicznym gigantom
Wpływ botów na nasze decyzje rośnie w zastraszającym tempie. Jak podaje raport Future Shopper, blisko połowa kupujących przyznaje, że rekomendacje AI decydują o wyborze marki, a ponad 54 proc. kupuje to, co podsunie im chatbot.
Oznacza to jedno: jeśli zaufamy bezkrytycznie algorytmom, oddamy decyzję o naszych portfelach zagranicznym serwerom.
Nie pozwólmy, by zmyślone zarzuty i sztuczne rankingi zniszczyły dorobek polskich przedsiębiorców. Kupując w sieci, sprawdzajmy etykiety, czytajmy rzeczywiste składy i weryfikujmy opinie u źródła. Czas powiedzieć wprost: polska jakość obroni się sama, o ile nie pozwolimy zagranicznym botom decydować o tym, co ma leżeć w naszych domach!
źr. wPolsce24 za rp.pl, TrustMate.io, Geoboard.ai, skarbiec.biz









