Gospodarka

Nawet 90 zł za godzinę za zbiór szparagów w Niemczech. Haczyk? Jest ich mnóstwo!

opublikowano:
Są smaczne, ale praca przy ich zbiorze jest wyjątkowo ciężka
Są smaczne, ale praca przy ich zbiorze jest wyjątkowo ciężka (Fot. Fratria)
Niemieckie gospodarstwa już od miesięcy szukają pracowników do sezonowego zbioru szparagów. Oferty kuszą stawkami, które w przeliczeniu na złotówki mogą sięgać nawet około 90 zł za godzinę. Na pierwszy rzut oka wygląda to więc jak atrakcyjna propozycja. Problem w tym, że rzeczywistość tej pracy bywa znacznie mniej zachęcająca.

Sezon na szparagi w Niemczech trwa zwykle od początku kwietnia do końca czerwca. To oznacza, że pracownik musi być gotowy na około trzy miesiące ciągłej pracy, bez możliwości wyjazdów czy przerw. Niemieccy pracodawcy z góry oczekują dyspozycyjności przez cały sezon.

Nawet 12 godzin dziennie w polu

Same warunki pracy również nie należą do łatwych. Zbiory odbywają się w polu, często od wczesnego rana aż do popołudnia lub wieczora. W praktyce oznacza to nawet 12 godzin pracy dziennie przez sześć dni w tygodniu.

Do tego dochodzi specyfika samego zbioru szparagów. Pracownicy przez większość czasu pracują w pozycji pochylonej, ręcznie ścinając warzywa w długich rzędach upraw. To bardzo obciążające dla kręgosłupa i kolan zajęcie, szczególnie jeśli wykonuje się je przez wiele godzin dziennie i przez kilka tygodni z rzędu.

Nie bez znaczenia jest też pogoda. Zbiory odbywają się niezależnie od warunków atmosferycznych – zarówno w chłodzie, jak i w upale czy deszczu.

Stawki w euro wyglądają dobrze, ale…

W ogłoszeniach często pojawiają się stawki 16–22 euro netto za godzinę, czyli w przeliczeniu około 68–94 zł. Trzeba jednak pamiętać, że w wielu gospodarstwach obowiązuje system akordowy. Oznacza to, że realne zarobki zależą od tempa pracy i liczby zebranych szparagów.

W praktyce wielu pracowników zarabia mniej, a typowe stawki w przeliczeniu na złotówki często wynoszą nie ponad 90, a około 50 zł za godzinę.

Zakwaterowanie i jedzenie z własnej kieszeni

Do tego dochodzą koszty, o których rzadziej mówi się w ogłoszeniach. W wielu przypadkach pracownik musi sam opłacić zakwaterowanie, które bywa organizowane w kontenerach mieszkalnych lub kilkuosobowych pokojach.

Z relacji Polaków pracujących w poprzednich sezonach wynika, że standard bywa skromny, a dodatkowo często trzeba dopłacać również za wyżywienie. Ostatecznie oznacza to, że część zarobionych pieniędzy wraca do pracodawcy lub po prostu znika w kosztach utrzymania na miejscu i jest odliczana od tygodniówki.

Trzeba wytrzymać cały sezon

Największym problemem dla wielu osób jest jednak konieczność przepracowania pełnych trzech miesięcy. Jeśli ktoś z powodów zdrowotnych albo z powodu przeciążenia nie wytrzyma takiego tempa pracy, może wrócić do domu znacznie wcześniej – ale wtedy jego zarobki będą odpowiednio niższe. A przy tak wymagającej pracy problemy zdrowotne wcale nie należą do rzadkości.

Coraz trudniej znaleźć chętnych

Jeszcze kilka lat temu w niemieckich gospodarstwach sezonowo pracowały setki tysięcy osób z Europy Środkowo-Wschodniej, w tym bardzo wielu Polaków. Obecnie coraz częściej słychać jednak o problemach z rekrutacją.

Pracowników sezonowych w Niemczech jest wprawdzie nadal nawet do 300 tysięcy rocznie, ale gospodarstwa coraz częściej narzekają na brak chętnych. W przeszłości dużą część tej siły roboczej stanowili także obywatele Ukrainy, których dostępność zmieniła się w ostatnich latach z powodu sytuacji geopolitycznej.

Patrząc jednak na warunki pracy, wielu Polaków zaczyna zadawać sobie proste pytanie: czy naprawdę warto spędzić trzy miesiące na ciężkiej pracy w polu, pracując po kilkanaście godzin dziennie, w tęsknocie za rodziną, gnieżdżąc się w ciasnym kontenerze, by ostatecznie zarobić znacznie mniej, niż sugerują ogłoszenia. I właśnie dlatego coraz częściej okazuje się, że chętnych do zbioru szparagów za Odrą po prostu brakuje.

źr. wPolsce24 

Świat

Niemcy i pamięć o II wojnie. Brutalna interwencja policji podczas marszu upamiętniającego ofiary

opublikowano:
Funkcjonariusze niemieckiej policji w kamizelkach odblaskowych otaczają grupę osób w parku miejskim. Wśród uczestników widoczna flaga Polski oraz drewniany krzyż, część osób rozmawia z policją podczas interwencji.
Interwencja niemieckiej policji wobec grupy polskich działaczy podczas zgromadzenia w Berlinie (fot. wPolsce24)
Brutalna interwencja policji wobec działaczy Ruchu Obrony Granic, którzy w Berlinie chcieli upamiętnić ofiary II wojny światowej. W sieci pojawiło się nagranie, które stawia pytania o proporcjonalność użytych środków podczas interwencji oraz sposób działania niemieckiej policji wobec polskich obywateli.
Polska

Niemiecka sprawiedliwość: Polak skazany na dożywocie bez DNA i bez śladów. Prawdziwy zabójca dawno na wolności

opublikowano:
Piotr Pytel wyszedł z więzienia. Został skazany na dożywocie
Piotr Pytel wyszedł z więzienia. Został skazany na dożywocie (fot. wPolsce24)
W 2006 roku niemiecki sąd skazał Polaka na dożywocie za zabójstwo prostytutki w Monachium. Kilka lat później do zbrodni przyznał się inny mężczyzna i odsiedział już swój wyrok. Pytel wciąż był za kratkami. Niemiecki wymiar sprawiedliwości odmawiał wznowienia postępowania, a kolejni prezydenci RP odrzucali jego prośby o ułaskawienie. W końcu wyszedł – ale jego wolność jest tylko tymczasowa.
Gospodarka

Skandal! Postanowili złupić Polaków przed wakacjami. Ropa tanieje, a cena paliwa poszybowała w górę

opublikowano:
Nowe ceny paliwa
(fot. wPolsce24
Letnie wyjazdy naszych rodaków na urlopy staną pod znakiem drożyzny! Ceny na stacjach benzynowych poszybowały w górę, choć... ropa na rynku tanieje. „Mieliście mieć benzynę po 5,19 zł, a macie drenaż kieszeni” – grzmią politycy opozycji. Nie tylko oni, bo nowe ceny i podwyżka zaskoczyła nawet red. Jakuba Wiecha.
Gospodarka

Niewiarygodne co Niemcy mogą sprzedać Chińczykom! "RH+" na antenie wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (478)
W programie „RH+”, w którym były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Henryka Czarnecki rozmawia ze swoimi gościmi padły słowa, które mogą zaniepokoić nie tylko Niemców, ale całą Europę. Dziś rozmówcą prowadzącego był niemiecki eurodeputowany Peter Bystron z AfD – polityk mówiący po polsku, który bez ogródek opisał kondycję gospodarki swojego kraju.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24 alarmują: rząd Tuska opóźnia budowę elektrowni atomowej!

opublikowano:
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Planowana budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Kopalinie w nadmorskiej gminie Choczewo miała być przełomem dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Tymczasem – jak wynika z materiału wPolsce24 – rozpoczęcie prac budowlanych zostało ponownie odsunięte, tym razem aż na przełom lat 2028–2029. Decyzja rządu Donaldu Tuska budzi coraz większe pytania i wątpliwości.
Świat

Tylu islamistów jest gotowych do przeprowadzenia zamachów! Czy podobne sceny będziemy obserwować w naszym kraju?

opublikowano:
Kobieta składa kwiaty po sobotnim zamachu w Berlinie na znak wsparcia dla ofiar (
Kobieta składa kwiaty po sobotnim zamachu w Berlinie na znak wsparcia dla ofiar (fot.PAP/EPA/FILIP SINGER)
Osobą, która zginęła podczas ostatniego zamachu na paradę równości w Berlinie, była Polka. Informacja została potwierdzona zarówno przez polskie MSZ, jak i niemieckie władze. Jak się okazuje w samych Niemczech ma żyć blisko 10 tysięcy osób gotowych do ataku w ramach swojej wiary.