Gospodarka

Nadchodzi potężna fala podwyżek cen żywności. Zamiast realnej pomocy – kuriozalne „rady” władzy

opublikowano:
Polskie rodziny i rolnicy stają w obliczu kolejnego poważnego kryzysu cenowego. Choć rządowa propaganda próbuje zaklinać rzeczywistość i uspokajać nastroje, codzienne zakupy w sklepach nie pozostawiają złudzeń: żywność drożeje, a prognozy ekonomistów na kolejne miesiące są alarmujące. W tle widać paraliż decyzyjny i oderwanie rządzących od problemów zwykłych Polaków.

Zaklinanie rzeczywistości kontra paragon w sklepie

W przestrzeni medialnej pojawiają się uspokajające komunikaty o rzekomym braku gwałtownych skoków cenowych. Jednak każdy, kto regularnie odwiedza osiedlowy sklep czy bazar, widzi przepaść między ministerialnymi zapewnieniami a stanem portfela.

Eksperci i rynkowe analizy nie pozostawiają złudzeń: to, co widzimy obecnie, to dopiero początek. W drugiej połowie roku inflacja cen samej żywności może przyspieszyć nawet w okolice 7 procent. W górę pójdą ceny podstawowych artykułów codziennej potrzeby, w tym mleka, nabiału, mięsa (w szczególności wieprzowiny) oraz przetworów.

Rolnictwo pod presją: drogie paliwo, drogie nawozy i susza

Za nadchodzącą drożyzną odpowiadają systemowe koszty, z którymi polska wieś i przetwórcy zostali pozostawieni sami sobie:

  1. Astronomiczne ceny paliwa: Koszty oleju napędowego wydrenowały budżety gospodarstw rolnych zarówno podczas wiosennych prac polowych, jak i w trakcie żniw oraz jesiennych zasiewów zbóż i rzepaku. Równolegle w górę idą koszty logistyki i firm transportowych, co bezpośrednio podbija marże handlowe. Chwilowa obniżka cen na stacjach paliw na skutek CPN nie poprawi sytuacji - po pierwsze została wprowadzona za późno, po drugie - to tylko dwa tygodnie ulgi dla portfeli tankujących. 

  2. Koszty nawozów: Kolejny skok cen nawozów sztucznych automatycznie winduje koszty produkcji rolnej na nowy sezon.

  3. Czynniki pogodowe: Wiosenne przymrozki, a następnie fale suszy w wielu regionach kraju drastycznie obniżyły tegoroczne plony, co ogranicza podaż surowca.

Gdy drożeje praca na roli, paliwo i środki ochrony roślin, żywność po prostu musi zdrożeć na sklepowych półkach.

Kawa z żołędzi zamiast realnej tarczy

Symbolem obecnego podejścia decydentów do problemu drożyzny stają się absurdalne rekomendacje, które do złudzenia przypominają osławione „niech jedzą ciastka”. W odpowiedzi na drastyczny wzrost cen podstawowych produktów – w tym kawy czy herbaty – w przekazie publicznym pojawiają się kuriozalne zachęty do szukania zamienników, takich jak kawa z żołędzi czy cykorii.

Polacy oczekują jednak realnych działań: systemowej ochrony rodzimego rynku, wsparcia dla producentów rolnych oraz ograniczenia obciążeń fiskalnych na energię i paliwa, a nie kpin i zaklinania tabel statystycznych. Jesień i zima będą dla domowych budżetów poważnym sprawdzianem.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Przez 20 lat zbudowaliśmy w Polsce drugi Kraków. A mieszkań i tak brakuje

opublikowano:
Mieszkanie to wciąż luksus, brakuje przede wszystkim metrażu
Mieszkanie to wciąż luksus, brakuje przede wszystkim metrażu (fot. Pexels/ zdjęcie partnera)
W debacie publicznej od lat krąży liczba dwóch milionów brakujących mieszkań. Policzyliśmy to jeszcze raz i wychodzi kilka razy mniej. Problem nie zniknął, tylko przeniósł się w zupełnie inne miejsce.
Gospodarka

Miało być „wielkie odrodzenie”, jest finansowa katastrofa. Stadniny w 2 lata straciły więcej niż za całych rządów PiS!

opublikowano:
Konie w janowskiej stadninie
Konie w janowskiej stadninie (fot. wPolsce24)
Przedstawiciele koalicji rządzącej wiele miesięcy temu odtrąbili wielki sukces i „odbudowę potęgi” polskich koni arabskich. Rzeczywistość okazała się jednak bezwzględna. Z twardych danych finansowych wynika wprost: państwowe stadniny w Janowie Podlaskim i Michałowie toną w stratach, a w zaledwie dwa lata wygenerowały bilans gorszy niż przez całe osiem lat rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Gospodarka

Nie tylko przedsiębiorca i konsument. Człowiek jako współgospodarz

opublikowano:
grupa przyjaciół
(fot. www.magnific.com/)
W gospodarce najczęściej występujemy w roli przedsiębiorców, pracowników albo konsumentów. Spółdzielczość dodaje do tego jeszcze jedną możliwość – aktywnego uczestnictwa w organizacji, której jesteśmy członkiem i na której funkcjonowanie możemy wpływać. To właśnie ta cecha sprawia, że spółdzielczość ma znaczenie nie tylko dla pojedynczych osób, ale również dla sposobu, w jaki rozwija się gospodarka.
Gospodarka

Nawet posłowie KO mają dosyć systemu kaucyjnego. „Co z nami zrobiliście?”

opublikowano:
Plastikowa butelka w butelkomacie
Plastikowa butelka w butelkomacie (fot. shutterstock)
Nawet po stronie rządowej rosną wątpliwości dotyczące funkcjonowania systemu kaucyjnego - pisze „Rzeczpospolita”. Liczba interpelacji w tej sprawie rośnie, a do autorów należą m.in. Dorota Łoboda (rzeczniczka klubu parlamentarnego Koalicji Obywatelskiej) czy Robert Dowhan (poseł KO).
Gospodarka

„Tusk wykopał dziurę głębszą niż Gierek”. Katastrofalne dane o budżecie państwa

opublikowano:
Mateusz Morawiecki ostro o zadłużeniu państwa
To są patałachy, prowadzą nas na ścianę – komentuje na antenie wPolsce24 były premier Mateusz Morawiecki doniesienia o gigantycznej – i wciąż się pogłębiającej - dziurze budżetowej. Ministerstwo Finansów podało dziś liczby: po siedmiu miesiącach 2026 r. deficyt budżetu państwa przekroczył 141 mld zł i był o ponad 17 mld zł wyższy niż miesiąc wcześniej.
Gospodarka

Unia dopuszcza kolejny „dodatek” w napojach i słodyczach! Czy powinniśmy się bać?

opublikowano:
Napoje ustawione na sklepowej półce
(fot. ilustracyjna/ pixabay)
10 sierpnia 2026 roku weszło w życie unijne rozporządzenie, które wprowadza istotne zmiany w wykazie nowej żywności. Kluczowym elementem nowej regulacji jest rozszerzenie dopuszczalnych warunków stosowania galaktooligosacharydów jako składników spożywczych w wielu nowych grupach produktów. Zmiana przepisów umożliwia podmiotom działającym na rynku spożywczym wykorzystanie tego składnika w procesach produkcyjnych na szerszą niż dotychczas skalę.