Gospodarka

Zakręcisz kaloryfer, a i tak zapłacisz! Lokatorzy w blokach zapłacą, nawet jeśli nie grzeją

opublikowano:
9bddd1c417104669b031b0015c285205
Regulator ciepła grzejnika (zdjęcie ilustracyjne) / autor: pixabay.com
Przekonanie, że całkowite wyłączenie kaloryferów pozwoli uniknąć wydatków na ogrzewanie, zderzyło się z prawami fizyki i zaktualizowanym prawem energetycznym. W blokach i kamienicach wielorodzinnych zarządcy systematycznie wdrażają nowe reguły podziału kosztów. Wymuszają one partycypację finansową każdego lokatora, nawet jeśli zawory termostatyczne w mieszkaniu przez cały sezon pozostają ustawione na pozycję zero.

Fizyka budynku zamiast rachunkowej fikcji

Tradycyjne rozliczenia ciepła przez lata opierały się na uproszczeniu: wskazania podzielnika bezpośrednio definiowały zużycie. Taki model ignorował fakt, że blok mieszkalny stanowi jednolitą bryłę termodynamiczną. Kiedy w jednym z lokali grzejniki zostają całkowicie zakręcone, temperatura w nim rzadko spada poniżej kilkunastu stopni, o ile sąsiedzi za ścianą intensywnie ogrzewają swoje pokoje.

Ciepło ucieka przez nieszczelności konstrukcyjne, ściany działowe i żelbetowe stropy, naturalnie dążąc do wyrównania temperatur. Oznaczało to, że osoby dogrzewające swoje pokoje w rzeczywistości płaciły również za dogrzanie mieszkania obok. Dodatkowo skrajne wychładzanie poszczególnych lokali tworzyło mostki termiczne, sprzyjało kondensacji wilgoci w narożnikach ścian i groziło zagrzybieniem przegród budowlanych.

Sztywny próg szesnastu stopni jako punkt wyjścia do wyliczeń

Aby ukrócić proceder żerowania na bilansie cieplnym sąsiadów, przepisy wykonawcze do Prawa energetycznego nałożyły na spółdzielnie i wspólnoty obowiązek wyznaczenia widełek kosztowych: pułapu minimalnego oraz maksymalnego dla kosztów zmiennych. Fundamentem tych wyliczeń stała się wartość 16°C – norma określana w warunkach technicznych jako minimalna dopuszczalna temperatura w pomieszczeniach mieszkalnych. Algorytmy rozliczeniowe przeliczają kubaturę lokalu oraz średnie temperatury zewnętrzne w danym sezonie, szacując, ile energii potrzeba, by nie dopuścić do spadku temperatury poniżej tego poziomu.

Nawet jeśli podzielnik zamontowany na kaloryferze wykaże zero impulsów, zarządca i tak naliczy opłatę minimalną. Jest ona formalnym ekwiwalentem energii, którą lokal bezpłatnie pobrał z części wspólnych i sąsiadujących mieszkań.

Cyfrowy nadzór nad grzejnikami i harmonogram wdrożeń

Równolegle trwa techniczne uszczelnianie systemów pomiarowych, wymuszone przepisami o efektywności energetycznej. Tradycyjne podzielniki wyparowujące lub starsze modele elektroniczne wymagające wizyty inkasenta odchodzą do przeszłości. Wszystkie urządzenia muszą zostać zastąpione modułami z funkcją zdalnego odczytu radiowego.

Ostateczną granicą na pełne przezbrojenie instalacji w całym kraju jest 1 stycznia 2027 roku. Dzięki temu odczyty odbywają się bez wchodzenia do mieszkań, a zarządcy zyskują wgląd w bieżące profile zużycia. Pozwala to na bieżąco korygować zaliczki i wykrywać anomalie, zamiast czekać na bilans roczny po zamknięciu sezonu grzewczego. Nowe regulaminy wchodzą w życie stopniowo z początkiem kolejnych okresów rozliczeniowych.

Ochrona lokali narożnych i chłodniejszych stref

Wprowadzenie opłat minimalnych nie oznacza automatycznego uprzywilejowania mieszkań środkowych kosztem reszty budynku. Równocześnie egzekwowany jest wymóg stosowania współczynników korygujących (wskaźników LAF), które uwzględniają położenie lokalu w bryle obiektu.

Mieszkania szczytowe, położone na parterze nad nieogrzewaną piwnicą czy bezpośrednio pod stropodachem, ze względów czysto architektonicznych oddają na zewnątrz znacznie więcej energii niż lokale osłonięte ze wszystkich stron. W ich przypadku zarejestrowana liczba jednostek zużycia jest przeliczana odpowiednio w dół. W efekcie lokatorzy chłodniejszych mieszkań nie płacą kary za wady konstrukcyjne budynku, a osoby z lokali centralnych ponoszą adekwatny koszt za korzystanie z naturalnej izolacji termicznej, jaką zapewniają im sąsiedzi.

źr. wPolsce 24 za Wprost/RMF24/Interia

 

Gospodarka

Paliwo powinno być tańsze o 2 złote? Obajtek ujawnia, jak rząd manipuluje ws. cen paliw

opublikowano:
aniel Obajtek podczas konferencji w Puławach skrytykował rządową politykę paliwową i przekonywał, że dzięki działaniom Orlenu oraz rządu paliwo mogłoby być tańsze nawet o 2 złote na litrze.
Konferencja prasowa polityków PiS przed bramą zakładu Azoty Puławy (fot.Screenshot - Youtube/Daniel Obajtek)
Paliwo mogłoby być tańsze nawet o 2 złote na litrze? Daniel Obajtek podczas konferencji prasowej w Puławach ostro skrytykował działania rządu i przekonywał, że zarówno Orlen, jak i państwo dysponują odpowiednimi narzędziami, aby znacząco obniżyć ceny na stacjach benzynowych.
Gospodarka

Dlaczego obniżka cen paliw jest tak mała? "Rząd miał wszelkie instrumenty"

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-03 115229
(fot. zrzut ekranu z wPolsce24)
Rząd Donalda Tuska obniżył nieznacznie horrendalne ceny paliw. Zdaniem posła PiS Rafała Webera obniżka była jednak dużo mniejsza, niż mogła być.
Gospodarka

Ukraińska nuta i wielkie pieniądze. Reportaż wPolsce24 obnaża kulisy kariery ministra Balczuna

opublikowano:
Reportaż śledczy o Wojechu Balczunie, ministrze aktywów państwowych
(Fot. wPolsce24)
Postać Wojciecha Balczuna stała się wręcz podręcznikowym symbolem specyficznych relacji polsko-ukraińskich z ostatnich lat oraz mechanizmów działania kadr wyznaczanych przez obecny obóz władzy.
Gospodarka

Tusk prowadzi nas na ścianę. Nawet mówi językiem I sekretarza PZPR

opublikowano:
Zmarły w 2001 roku Edward Gierek zapisał się w pamięci Polaków nie tylko z gigantycznego zadłużenia kraju, ale także z wielu inwestycji. Tusk też zadłuża Polską, tylko bardziej, a inwestycji jakoś nie widać
Zmarły w 2001 roku Edward Gierek zapisał się w pamięci Polaków nie tylko z gigantycznego zadłużenia kraju, ale także z wielu inwestycji. Tusk też zadłuża Polską, tylko bardziej, a inwestycji jakoś nie widać (Fot. Fratria)
To porównanie, jakie przygotowały Wiadomości wPolsce24, trzeba zobaczyć. Okazuje się, że Donalda Tuska łączy wyjątkowo wiele z Edwardem Gierkiem. Jak skończyła się dekada rządów komunistycznego I sekretarza niestety wiemy - ogromnym kryzysem na początku lat 80. Czym skończą się rządy Tuska?
Gospodarka

Polskie rodziny toną w długach. Porażające dane, a rząd ułatwia… ogłaszanie bankructwa!

opublikowano:
Mateusz Morawiecki nazwał kiedyś Donalda Tuska "premierem polskiej biedy". Okazało się to wyjątkowo trafne
Mateusz Morawiecki nazwał kiedyś Donalda Tuska "premierem polskiej biedy". Okazało się to wyjątkowo trafne (Fot. PAP/Radek Pietruszka)
Słabnąca gospodarka, gigantyczne koszty życia i szalejąca drożyzna spychają Polaków na finansowe dno. Najnowsze dane Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczej są porażające: w tym roku liczba bankructw konsumenckich bije wszelkie dotychczasowe rekordy. Jakby tego było mało, prognozy wskazują, że aż 1,8 miliona Polaków jest zagrożonych skrajnym zubożeniem – to pierwsza tak dramatyczna sytuacja od ponad dwóch dekad! Tymczasem rządzący w Sejmie zamiast ratować portfele obywateli, zajmują się… przepychaniem przepisów, które mają po prostu szybciej czyścić sądowe biurka.
Gospodarka

Bunt w Kłodawie! Plany słynnej kopalni soli budzą przerażenie

opublikowano:
Kłodawa ok
Przed Kopalnią Soli „Kłodawa” zaczął się protest przeciwko planom utworzenia w pustych wyrobiskach składowiska odpadów. Co gorsza miałyby tam być składowane także odpady toksyczne. Mieszkańcy obawiają się, że jeśli plany zostaną zrealizowane, spadnie zaufania do produktów oferowanych przez kopalnię.