Tak "ustawił się" młody poseł! Wydał fortunę z publicznej kasy na luksusowe auto od... własnej narzeczonej?

Sprawa dotyczy wydatków z ryczałtu na biuro poselskie młodego parlamentarzysty Polski 2050. Jeszcze w maju, pytany o te wydatki przez reportera TVN24 Radomira Wita, Adam Gomoła unikał konkretów, twierdząc, że „nie uważa, żeby to było ważne”. Przekonywał wówczas, że do wydatków podchodzi „dość rozsądnie”, a ponieważ nie posiada własnego pojazdu, wynajem auta jest mu niezbędny do wykonywania mandatu.
Prawdę o pojeździe ujawniły dopiero dokumenty uzyskane z Kancelarii Sejmu przez przedsiębiorcę i byłego działacza Polski 2050, Aleksandra Twardowskiego. Wynika z nich jednoznacznie, że od czerwca 2025 roku parlamentarzysta użytkował luksusowego Mercedesa klasy C.
Powiązania osobiste i powrót głośnego nazwiska
Najbardziej kontrowersyjny jest jednak wybór firmy, od której poseł wynajmował samochód. Dokumenty sejmowe wskazują na spółkę QMP sp. z o.o. Jednym z jej głównych udziałowców jest Barbara Łabędzka, właścicielka agencji „Carrington Media&Event”.
Z informacji ujawnionych przez Twardowskiego wynika, że Łabędzka prywatnie jest narzeczoną Adama Gomoły. Jej nazwisko nie pojawia się w tym kontekście po raz pierwszy – w lutym i marcu 2024 roku padło w tzw. aferze taśmowej na Opolszczyźnie, opisanej przez „Nową Trybunę Opolską”. Z ujawnionych nagrań wynikało, że poseł Gomoła miał nakłaniać kandydata na radnego do wpłaty 20 tysięcy złotych na konto prywatnej firmy Łabędzkiej w zamian za pierwsze miejsce na liście wyborczej Polski 2050. Ostatecznie do wpłaty nie doszło, a kandydat nie otrzymał „jedynki”.
„Czy narzeczona każe mu płacić?”
Nowe fakty wywołały burzę w sieci. Aleksander Twardowski nie krył oburzenia i w ostrych słowach skomentował sprawę na platformie X.
- Mamy uwierzyć, że Gomoła jeździ samochodem narzeczonej i ona każe mu za to płacić? Możliwe, ale moim zdaniem nieprawdopodobne. Uwierzę, jeśli zobaczę faktury wystawione za wynajem i potwierdzenia przelewów – napisał Twardowski.
Przedsiębiorca zapowiedział już, że w przypadku potwierdzenia jakichkolwiek nieprawidłowości, natychmiast powiadomi prokuraturę. W walce o pełen dostęp do dokumentacji poselskiej wsparcia udzieliła mu organizacja Sieć Obywatelska Watchdog Polska.
Oświadczenie posła i techniczna wpadka z KSeF
W odpowiedzi na narastające zarzuty Adam Gomoła opublikował w mediach społecznościowych oświadczenie, w którym kategorycznie zapewnił o pełnej legalności transakcji. Przekonywał, że samochód jest mu niezbędny do pracy, a wszystkie wydatki zostały zaakceptowane pod kątem formalnym przez urzędników Kancelarii Sejmu.
Poseł napisał również: „Tak, wszystkie przelewy zostały wykonane. Faktury za każdy miesiąc użytkowania mam zarówno ja, jak i KSeF, więc ich prawidłowość jest nie do podważenia”.
Argument ten szybko obrócił się jednak przeciwko niemu. Twardowski natychmiast wytknął posłowi rażący błąd merytoryczny. Obowiązek wystawiania faktur w Krajowym Systemie e-Faktur dla mniejszych firm (o rocznych obrotach poniżej 200 mln zł) wszedł w życie dopiero w kwietniu 2026 roku. Oznacza to, że faktura z czerwca 2025 roku nie mogła w tamtym czasie automatycznie trafić do systemu KSeF, co podważa techniczną precyzję twierdzeń posła.
Adam Gomoła zaprzecza powiązaniom
W krótkim komunikacie przesłanym dziennikarce TVN24 Katarzynie Rogali, przebywający na delegacji poseł kategorycznie zaprzeczył zarzutom o konflikt interesów.
- Zaprzeczam, żebym przy podpisaniu umowy najmu samochodu był powiązany relacją osobistą z którymkolwiek udziałowcem firmy Qarson lub QMP – przekazał parlamentarzysta.
źr. wPolsce24 za nto.pl/ TVN24











