Paliwo powinno być tańsze o 2 złote? Obajtek ujawnia, jak rząd manipuluje ws. cen paliw

Obajtek krytykuje rząd za wysokie ceny nawozów
Daniel Obajtek zorganizował swoją konferencję prasową pod bramą spółki Azoty Puławy, którą próbował przejąć w 2023 roku, w czasie swojej prezesury w Orlenie. Proces fuzji nie został jednak dokończony z powodu zmiany rządu i jednoczesnego odsunięcia obecnego europosła od wspomnianego stanowiska. Powodem tego stanu rzeczy było podejście obecnej koalicji 13 grudnia, która nie wykazała woli kontynuowania tego pomysłu.
Zdaniem Obajtka jest to błąd, gdyż Grupa Orlen posiada ogromny potencjał multienergetyczny, którego wykorzystanie mogłoby pomóc w stabilizacji cen nawozów, które dziś utrzymują się na rekordowo wysokich poziomach. Jednocześnie skrytykował obecne działania rządu, polegające na wypłacaniu dywidend, z których pieniądze trafiają także do funduszy międzynarodowych, zamiast być przeznaczane na strategiczne przejęcia.
– Ale oczywiście tego się nie robi, a polski Orlen ma inwestować w zbrojeniówkę. No to już jest całkowicie pomylenie z poplątaniem – powiedział Obajtek.
Paliwo powinno być tańsze o 2 złote
Europoseł odniósł się również do obecnej narracji państwa w sprawie cen paliw, którą określił mianem „propagandy”. Zwrócił się przy tym do rolników, którym przypomniał czasy kryzysu na rynku paliw w 2023 roku, kiedy baryłka ropy kosztowała powyżej 110 dolarów, kurs dolara był dość wysoki, a w Strefie Gazy trwał konflikt. Wówczas paliwo kosztowało poniżej 6 złotych, a dodatkowo rząd wypłacał rolnikom 2 złote dopłaty do akcyzy.
– Czy dziś są takie dopłaty dla paliw dla rolników? No nie ma. A bez problemu rząd by mógł to zrobić, ponieważ przy wysokiej cenie oleju napędowego, sięgającego powyżej 9 złotych, pan Domański ma złotówkę więcej z danin od każdego litra do budżetu państwa polskiego. Złotówkę więcej, niż planował w budżecie przychodów z danin od paliw. Na samym VAT-ie ma 70 groszy więcej – powiedział były prezes Orlenu.
Orlen mógłby sam obniżyć ceny
Dodatkowo wyśmiał całą narrację o obniżeniu cen paliwa przy pomocy specjalnej ustawy dotyczącej nałożenia podatku od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, która wymagała podpisu prezydenta i dzięki której ceny na stacjach mają zostać obniżone o złotówkę. W jego opinii sam Orlen dysponuje odpowiednimi narzędziami, aby móc to zrobić. Przypomniał przy tym o całej infrastrukturze rafineryjnej, która znajduje się w posiadaniu Grupy Orlen.
– Jak dziś usłyszałem, że paliwo ma być tańsze o złotówkę, to się załamałem. Tak naprawdę powinno być o 2 złote taniej z jednej racji. Złotówkę może bez problemu wygenerować Orlen, a drugą złotówkę może wygenerować rząd z danin – powiedział europoseł PiS.
W jego ocenie program CPN, który ma być zasilany pieniędzmi pochodzącymi z podatków od nadzwyczajnych zysków koncernów paliwowych, wystarczy jedynie na okres 2–3 miesięcy. Dla niego nie jest to żadna stabilizacja cen, gdyż mówimy jedynie o tymczasowym odciążeniu kierowców od wysokich kosztów paliwa. Prawdziwa stabilizacja miałaby miejsce tylko wówczas, gdybyśmy mówili o rozwiązaniu obejmującym przynajmniej rok.
Źr.wPolsce24 za Youtube/Daniel Obajtek









