Gospodarka

Miała być druga Irlandia, a jest... druga Rumunia. Tak Tusk i jego ekipa rujnują Polskę na lata

opublikowano:
Bezdomny na kartonach na ulicy Warszawy
Tusk serwuje nam biedę na lata (fot. Fratria)
Obiecywali złote góry, europejskie standardy i dynamiczny rozwój, przed którym rzekomo powstrzymywał nas poprzedni rząd. Po blisko trzech latach rządów koalicji Donalda Tuska widzimy skutki. Najnowsze dane ekonomiczne i alarmujące głosy niezależnych ekspertów nie pozostawiają złudzeń: Polska pod obecnym kierownictwem traci kontrolę nad własnym zadłużeniem. W unijnym rankingu stabilności finansowej wyprzedza nas niemal cała Wspólnota. Gorsza jest już tylko Rumunia.

Polacy doskonale pamiętają buńczuczne zapowiedzi Donalda Tuska z czasów jego kampanii wyborczej oraz pierwszego premierostwa. „Druga Irlandia” – to hasło miało stać się symbolem cywilizacyjnego skoku, dobrobytu i nowoczesnej gospodarki. Rzeczywistość zweryfikowała te mrzonki w sposób brutalny. Zamiast zielonej wyspy sukcesu, obecny gabinet funduje nam scenariusz bałkański, dryfując w kierunku najmniej stabilnych gospodarek Europy Środkowo-Wschodniej.

Eksperci biją na alarm: Finanse publiczne bez kontroli

Jak wynika z rzetelnych analiz ekonomicznych publikowanych m.in. przez portal Bankier.pl, sytuacja polskiego budżetu stała się krytyczna. Finansiści i analitycy rynkowi wprost mówią o „utracie kontroli” nad przyrostem długu publicznego. Wskaźniki, które przez lata utrzymywane były w ryzach gwarantujących bezpieczeństwo państwa, dziś gwałtownie szybują w górę. Koszty obsługi długu zaczynają zjadać fundusze, które powinny trafiać na kluczowe inwestycje strategiczne, rozwój infrastruktury czy realne wsparcie dla polskich rodzin.

Polska traci wiarygodność na rynkach międzynarodowych. Tempo, w jakim obecna ekipa rządząca zadłuża przyszłe pokolenia Polaków, jest bezprecedensowe w najnowszej historii kraju”. - czytamy.

Tylko Rumunia za nami. Wstydliwy ranking Tuska

Najbardziej porażające są jednak zestawienia międzynarodowe. W Unii Europejskiej, która sama zmaga się z licznymi problemami strukturalnymi, Polska stała się jednym z głównych „czerwonych punktów” na mapie stabilności fiskalnej. W oficjalnych rankingach oceniających tempo i dynamikę pogarszania się sytuacji zadłużeniowej spadliśmy na samo dno. Gorzej od Polski wypada obecnie wyłącznie Rumunia – kraj od lat zmagający się z głębokimi problemami instytucjonalnymi i gospodarczymi.

To dramatyczny regres. Kraj, który jeszcze niedawno był stawiany za wzór odpowiedzialnego zarządzania kryzysowego i odporności na globalne zawirowania, pod rządami koalicji liberalno-lewicowej stał się maruderem Europy. Co gorsza, gabinet Tuska nie wykazuje żadnej woli politycznej, by ten niebezpieczny trend zatrzymać. Zamiast głębokich reform i ochrony polskiego kapitału, mamy do czynienia z permanentnym gaszeniem pożarów za pomocą kolejnych pożyczek.

Gdzie podziały się obietnice?

Polityka obecnego rządu opiera się na destrukcji wypracowanych wcześniej mechanizmów obronnych gospodarki. Wstrzymywanie kluczowych inwestycji rozwojowych, takich jak Centralny Port Komunikacyjny (CPK) czy elektrownie jądrowe, które miały zagwarantować Polsce skok produktywności i niezależność energetyczną, idzie w parze z gigantycznym wzrostem długu konsumpcyjnego. Pieniądze są marnotrawione, a brak strategicznego planowania ukrywa się pod płaszczykiem rzekomego „sprzątania” po poprzednikach.

Obywatele mają prawo pytać: gdzie podziały się miliardy euro, które miały rzekomo szerokim strumieniem napłynąć do Polski i uzdrowić naszą gospodarkę natychmiast po zmianie władzy? Gdzie jest obiecana ulga dla przedsiębiorców i obniżenie podatków? Zamiast tego Polacy otrzymują drożyznę, rosnące rachunki za energię oraz świadomość, że ich państwo zadłuża się w tempie uniemożliwiającym suwerenny rozwój.

Droga do utraty suwerenności gospodarczej

Zadłużanie kraju na taką skalę to nie tylko problem czysto matematyczny czy księgowy. To przede wszystkim bezpośrednie zagrożenie dla suwerenności narodowej. Państwo uzależnione od międzynarodowych instytucji finansowych i zagranicznych wierzycieli traci podmiotowość polityczną. Decyzje dotyczące losów Polaków nie będą zapadać w Warszawie, ale w gabinetach zagranicznych bankierów i brukselskich biurokratów, którzy chętnie podyktują warunki kolejnych „programów naprawczych”.

Rząd Donalda Tuska w ciągu zaledwie kilkunastu miesięcy udowodnił, że nie posiada żadnej długofalowej wizji gospodarczej dla Polski. Likwidacja projektów rozwojowych przy jednoczesnym doprowadzeniu finansów publicznych na skraj przepaści to prosta droga do marginalizacji Polski na arenie międzynarodowej. Jeśli Polacy nie powiedzą stanowczego „stop” tej polityce zwijania państwa, już wkrótce określenie „druga Rumunia” nie będzie jedynie publicystyczną metaforą, ale tragiczną, codzienną rzeczywistością.

źr. wPolsce24 za bankier.pl

Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.
Gospodarka

Niewiarygodne co Niemcy mogą sprzedać Chińczykom! "RH+" na antenie wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (478)
W programie „RH+”, w którym były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Henryka Czarnecki rozmawia ze swoimi gościmi padły słowa, które mogą zaniepokoić nie tylko Niemców, ale całą Europę. Dziś rozmówcą prowadzącego był niemiecki eurodeputowany Peter Bystron z AfD – polityk mówiący po polsku, który bez ogródek opisał kondycję gospodarki swojego kraju.