Gospodarka

Tak pasą się na państwowej spółce. Wielkiej inwestycji nie będzie, bo pieniądze są przejadane. "Trwa pudrowanie trupa"

opublikowano:
Rozbudowa Małaszewicz zostanie wstrzymana przez rząd. To będzie tylko zwykły remont
Rozbudowa Małaszewicz zostanie wstrzymana przez rząd. To będzie tylko zwykły remont (fot. Fratria/Andrzej Skwarczyński)
Miał być wielki skok cywilizacyjny, strategiczna odpowiedź Polski na globalne wyzwania handlowe i potężny zastrzyk gotówki dla budżetu państwa. Zamiast tego mamy festiwal obietnic bez pokrycia i jawną kapitulację rządu.

Ambitny projekt rozbudowy strategicznego terminala przeładunkowego w Małaszewiczach właśnie idzie pod nóż. Udało nam się na ten temat porozmawiać z wieloletnim pracownikiem portu który nie kryje wściekłości: „To, co nam proponują, to zwykłe pudrowanie trupa” – słyszymy. W trosce o ich bezpieczeństwo, dane naszych rozmówców znane są wyłącznie redakcji.

Likwidacja polskich ambicji

Kiedy za czasów rządów Zjednoczonej Prawicy planowano z Małaszewicz uczynić logistyczne serce Europy Środkowo-Wschodniej, zdolne przyjmować pociągi o długości 1050 metrów i nacisku 25 ton na oś, liberalne elity pukały się w głowę: „Po co nam tak wielki terminal w Małaszewiczach, skoro są porty w Rostoku i Hamburgu” – parafrazując klasyka.

Jednak postawiona przez senatora Grzegorza Biereckiego wizja była jasna, klarowna i przede wszystkim na wskroś realna – terminal miał na przestrzeni lat przynosić budżetowi Polski ponad 50 miliardów złotych. To potężny zastrzyk gotówki dla rozwijającego się państwa. Tylko osoby niespełna rozumu, mogły kwestionować zasadność tego rozwiązania i oficjalnie nawet obecnie rządzy tego nie robili, zapewniając o jego kontynuacji.

Mieszkańcy regionu wierzyli, że Tusk z Domańskim i Klimczakiem po prostu zrealizują przygotowany przez poprzedników plan, choć już na początku, jeszcze w 2023 i 2024 roku pojawiły się głosy, że pierwsze transze środków na inwestycję, które miały być przekazane na inwestycje są celowo wstrzymywane, by projekt upadł.

Dziś, pod blisko trzech latach rządów obecnej koalicji, czarne scenariusze stają się faktem. Program, który miał zagwarantować nam suwerenność gospodarczą i narzędzie wpływu w całej Europie Zachodniej został brutalnie spacyfikowany.

Z planów, na które spółka Cargotor uzyskała pozwolenia w 2021 roku, nie zostaje praktycznie nic.

Takie przyszły wytyczne z ministerstwa infrastruktury, by to uwalić – zżyma się nasz rozmówca - Zapowiadana gruntowna przebudowa stacji Kobylany Zachodnie oraz Terespola szerokotorowego została wyrzucona do kosza. Zamiast nowoczesnego imperium przeładunkowego, rząd funduje nam prowizorkę" – słyszymy.

Głos z frontu: „Wycofali miliardy, zostawili ochłapy”

Rozmowa z pracownikiem terminala obnaża gigantyczną skalę zaniechań. Zamiast wielkich inwestycji, które miały podnieść przepustowość do imponujących 55 par pociągów na dobę na torze szerokim, rząd zadowala się... utrzymaniem stanu obecnego.

Z planów z 2021 roku bardzo niewiele zostanie. Cała ta rozbudowa, która miała być, została wyrzucona do kosza(...) zostanie zaledwie wyremontowana istniejąca infrastruktura, bez modernizacji do długości 1050 metrów, to pozwoli na jakieś tam trwanie, choć i tu przy znacznym ograniczeniu roli polskiego przewoźnika PKP Cargo” – słyszymy od pracowników.

Rozmówcy wprost punktują bezduszność i brak ambicji obecnych decydentów. Zamiast rozwoju, za miliardy złotych, które rzekomo „przepadły”, proponuje się tanie zamienniki:

Wrzucą urządzenia sterowania ruchem kolejowym, elektronikę, po to, żeby zwiększyć przepustowość względem tego, co jest (...) To jest po to, żeby móc udawać, że coś jest robione w temacie, a praktycznie to jest uwalenie inwestycji. To jest tylko pudrowanie trupa – ujawniają zaniepokojeni pracownicy, którzy zdają sobie sprawę, że to oznacza koniec marzeń o nowych miejscach pracy, rozwoju regionu i przyciągnięciu inwestorów.

Bez kompleksowego podejścia i skrócenia czasu odpraw celno-granicznych, co umożliwiłaby pełna przebudowa, Małaszewicze utkną w martwym punkcie. Obecnie przepustowość to zaledwie 16 par pociągów w rozkładzie, a po powrocie ruchu pasażerskiego realne możliwości spadną jeszcze bardziej.

Rząd jednak woli montować elektronikę na starych systemach, zamiast realnie rozbudowywać infrastrukturę.

Co więcej, z budżetu państwa na tę kluczową infrastrukturę szerokotorową nie idzie ani złotówka! Finansowanie z PKP PLK w wysokości 120 milionów złotych, którym tak się chwalą,  dotyczy wyłącznie toru normalnego i ma służyć wyłącznie jego utrzymaniu w dotychczasowym stanie, a nie rozwojowi! – słyszymy.

Niemiecki interes ponad polską racją stanu?

Komu zależy na „uwaleniu Małaszewicz”? Odpowiedź kryje się tuż za miedzą. Silny polski hub na granicy z Białorusią to śmiertelne zagrożenie dla niemieckich portów i ich monopolu. I to właśnie m.in. tam płyną dziś wielkie zyski, które mogłyby trafiać do Polski.  Co więcej, Niemcy coraz aktywniej rozpychają się także na polskiej granicy. Pracownicy zatrudnieni zwarcają uwagę, że w samych Małaszewiczach powstaje nowy niemiecki terminal, z którego będą korzystać niemieccy przewoźnicy (tacy jak Bahnoperator, LTE, Alza Cargo czy Railstef), którzy bezwzględnie przejmują rynek:

Niemieccy przewoźnicy wyrwali relacje pociągów zachodnich na Hamburg i na Duisburg od PKP Cargo i PKP Cargo Terminali. (...) Jeszcze rok temu ładowano 3 do 4 wagonów w skali tygodnia, obecnie pół pociągu” – alarmują kolejarze.

Kosztem, a jakże, polskiego przewoźnika. Podczas gdy polskie PKP Cargo jest zwijane, ludzie zwalniani masowo (nawet ci w wieku przedemerytalnym, chronieni ustawami!), a budynki w Warszawie oddawane wojsku, na wolnym obszarze celnym powstaje nowy terminal (CLIP) oparty na... niemieckim kapitale. To jawne oddanie polskiej ziemi walkowerem.

Stołki dla „swoich” na zgliszczach terminala

Jakby tego było mało, na zgliszczach polskiego skarbu logistycznego już pasą się partyjni nominaci. Pracownicy bez ogródek wskazują, że do zarządu spółki trafiają ludzie z klucza politycznego – „lokalni działacze Koalicji Obywatelskiej”, którzy mają pilnować, by marne resztki funduszy trafiały do „właściwych” kieszeni.

Tym sposobem w zeszłym tygodniu pełnomocnikiem zarządu Cargotor został były szef gabinetu prezydenta Białej Podlaskiej Michała Litwiniuka i zaufany europoseł KO Marty Wcisło Wojciech Sosnowski.

Miękko wylądował, oczywiście z pensją rzędu 12-20 tys. złotych na rękę miesięcznie, plus premie i zapewne służbowy samochód. A większość pracowników operacyjnych, w tym między innymi dyżurni ruchu, odpowiedzialni za bezpieczeństwo pracują na „minimalnej krajowej”, a przecież dziesiątki osób zwolniono – słyszmy.

A w kolejce już ustawiają się kolejni, bo „przecież trzeba spłacić długi wdzięczności za pomoc w kampanii wyborczej i wyrównać szanse po 8 latach bez dostępu do koryta”.

Cała nadzieja w powrocie PiS do władzy

Wszystko to w Małaszewiczach, które miały być perłą w koronie Rzeczypospolitej, bramą Europy na świat i symbolem naszej niezależności.

Dzisiejsza władza, ręka w rękę z brukselsko-berlińskimi mocodawcami, woli zafundować nam skansen i montować komputery na zgliszczach.

Nadzieje pozostają w opozycji. Parlamentarzyści, na czele z senatorem Grzegorzem Biereckim bacznie przyglądają się sprawie, apelują do ministerstwa i domagają się realnych działań. Pracownicy jednak nie mają złudzeń, że to pomoże.

Obecny rząd ma nas w nosie, ma w nosie interes Polski. Jedyna nadzieja w tym, że za 1,5 roku prawica wróci do władzy, Bierecki pozostanie senatorem i będzie o nas walczył, bo jego upór i bezkompromisowość w walce o region i przyszłość Polski to dla nas jedyna szansa" – komentują kolejarze.

źr. wPolsce24  

Gospodarka

Ruszyło 35. Forum Ekonomiczne w Karpaczu. Architektura nowego porządku i strategiczna walka o pozycję Polski

opublikowano:
Forum Ekonomiczne w Karpaczu
Forum Ekonomiczne w Karpaczu (fot. wPolsce24, Artur Ceyrowski)
W Karpaczu rozpoczyna się jubileuszowe, 35. Forum Ekonomiczne – największa i najbardziej wpływowa konferencja gospodarczo-polityczna w Europie Środkowo-Wschodniej. W obliczu dynamicznych przetasowań geopolitycznych i gospodarczych liderzy biznesu, polityki oraz nauki dyskutują o przyszłości kontynentu i roli naszego kraju w nowo kształtującym się ładzie międzynarodowym. Portal i telewizja wPolsce24 sprawują patronat medialny nad tym prestiżowym wydarzeniem – nasi dziennikarze są na miejscu, by na bieżąco relacjonować najważniejsze debaty, kulisy i decyzje.
Gospodarka

Paliwo będzie coraz droższe, a rząd nic z tym nie zrobi. Minister przyznał to wprost

opublikowano:
Rząd śmieje się Polakom w twarz. Minister motyka i ceny na pylonach
Rząd śmieje się Polakom w twarz (fot. shutterstock, Fratria.Andrzej Wiktor)
Ceny paliw na polskich stacjach biją kolejne rekordy: za litr benzyny PB95 płacimy już około 8 zł, a olej napędowy dobija do 8,70 zł. Tymczasem rząd rozkłada ręce i ogłasza, że żadnej pomocy dla kierowców nie będzie. Zamiast realnych działań i obniżki podatków, Polacy słyszą kolejne tłumaczenia o sytuacji międzynarodowej oraz zrzucanie winy na prezydenta.
Gospodarka

Niemiecka recepta na kryzys: dłuższa praca bez podwyżek. Polacy pracują już o 5 godzin więcej tygodniowo

opublikowano:
Linia produkcyjna pilarek. mężczyzna montuje elementy do maszyny
Niemiecki biznes chce zmiany: pracować więcej, zarabiać tyle samo (fot. stihl.com)
Dr Nikolas Stihl, przewodniczący rady nadzorczej koncernu STIHL wzywa do powrotu 40-godzinnego tygodnia pracy bez podwyżek. Tymczasem Polacy już dziś pracują średnio o prawie 5 godzin tygodniowo dłużej niż Niemcy. Przemysłowiec także inne powody kryzysu: nadmierną regulację czy wysokie koszty energii.
Gospodarka

Upchnęli 56 mikrokawalerek w zabytkowej kamienicy. Nadzór budowlany mówi: dość

opublikowano:
jamesqube-poznan-2906170 ok
Poznań (zdjęcie ilustracyjne) (fot. pixabay)
Nadzór budowlany nakazał deweloperowi likwidację mikrokawalerek w jednej z zabytkowych kamienic w centrum Poznania. Inwestor podzielił 22 mieszkania na 56 lokali, zdaniem inspektorów bez zgody. Większość z mikrokawalerek liczy mniej niż 25 metrów kwadratowych i znalazła już właścicieli.
Gospodarka

Dramatyczny skok cen na stacjach. Daniel Obajtek nie gryzie się w język: „To jest zwykłe złodziejstwo!”

opublikowano:
Daniel Obajtek były prezes Orlenu
(fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Koniec wakacji przyniósł polskim kierowcom brutalne zderzenie z rzeczywistością. Po wygaśnięciu rządowego programu osłonowego i powrocie do pełnej, 23-procentowej stawki VAT, ceny na pylonach wystrzeliły w górę. Głos w sprawie zabrał były prezes PKN Orlen, Daniel Obajtek. W mocnych słowach ocenił obecne działania władzy i wskazał, ile w rzeczywistości Polacy powinni dziś płacić za litr paliwa.
Gospodarka

W tych regionach przybywa milionerów! Sprawdź czy mieszkasz wśród najbogatszych Polaków

opublikowano:
Pieniądze ułożone na dokumentach
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Liczba najbogatszych Polaków rośnie szybciej niż krajowe PKB. Najnowsze dane z urzędów skarbowych pokazują jednak zaskakujący trend: podczas gdy w niektórych regionach liczba osób z dochodem powyżej miliona złotych gwałtownie rośnie, w innych zaczyna ich ubywać. Sprawdź, gdzie mieszka najwięcej polskich milionerów i który region okazał się absolutnym czempionem wzrostu.