Nawet Bruksela alarmuje w sprawie polityki Tuska. Zadłużenie Polski ma przekroczyć 100 procent PKB

Dane zostały opublikowane w lutowym raporcie KE Debt Sustainability Monitor 2025. Analizowano stabilność finansów publicznych w 27 krajach UE, zarówno w perspektywie krótkoterminowej (2 lata), jak i długoterminowej (10 lat).
Koszt obsługi długu i "druga Grecja"?
Według brukselskich urzędników dług publiczny Polski ma sięgnąć 107 proc. w 2036 roku. Koszt obsługi długu wynosi obecnie 2 proc. PKB. Będzie znacznie wyższy, jeśli deficyt budżetowy będzie nadal skokowo zwiększany. A pod rządami Donalda Tuska nasz kraj zadłuża się najszybciej od dekad i mimo, że wciąż nie został zaliczony do państw „wysokiego ryzyka”, to, zdaniem Brukseli, może nam grozić kryzysem na miarę tego, jaki dotknął w latach 2009-2012 Grecję.
- W latach 2025–2026 zadłużenie wrośnie o prawie bilion złotych – tempo jest bezprecedensowe. Średnio rośnie o około 940 mln zł dziennie, głównie z powodu wydatków socjalnych i polityki transferowej – mówi cytowany przez portal wnp.pl Marcin Mrowiec, główny ekonomista Grant Thornton i ekspert Business Centre Club.
Co zaleca Komisja Europejska? Cięcia!
Jaka jest recepta Komisji Europejskiej na rosnące zadłużenie Polski? Oczywiście cięcia wydatków. Rząd Tuska w każdej chwili może więc posłużyć się wygodną wymówką, by zabrać ludziom to, co zyskali w latach 2015-2023.
źr. wPolsce24 za wnp.pl











