Gospodarka

"Leniwy, jak Polak"? Porównanie z innymi krajami nie pozostawia złudzeń

opublikowano:
Polscy pracownicy są jednymi z najlepszych w całej Europie
Polscy pracownicy są jednymi z najlepszych w całej Europie (fot. Fratria)
Koniec mitu „leniwego Polaka”. Najnowsze dane Eurostatu i Polskiego Instytutu Ekonomicznego obnażają brutalną prawdę: Polacy zaharowują się na śmierć, podczas gdy bogata Europa Zachodnia bawi się w „balans między życiem a pracą”. Jesteśmy w ścisłej czołówce najbardziej eksploatowanych narodów na Starym Kontynencie.

Z opublikowanego przez portal RMF24 omówienia najnowszych danych wynika jasno – nasz kraj znajduje się na piątym miejscu od końca, jeśli chodzi o czas na odpoczynek. Przed nami w tym niechlubnym rankingu wyzysku jest zaledwie kilka państw. Polak pracujący na własny rachunek – sól tej ziemi, drobny przedsiębiorca walczący z biurokracją – potrafi spędzać w pracy średnio od 41,4 do nawet 43,7 godziny tygodniowo (jeśli zatrudnia pracowników).

Zachód odpoczywa, Polska tyra

Gdy liberalne elity z Berlina czy Amsterdamu pouczają nas o ekologii, nowoczesności i europejskich wartościach, same pracują na ułamek gwizdka. W Holandii w niepełnym wymiarze czasu pracy (na tzw. „część etatu”) pracuje aż 42,7% społeczeństwa! W Austrii i Niemczech to około 30%. A w Polsce? Zaledwie 6,2%. U nas praca na pół etatu to luksus, na który mało kto może sobie pozwolić. Polskie rodziny, aby utrzymać dom i związać koniec z końcem w dobie narzuconej z Brukseli drożyzny, muszą tyrać na pełnych obrotach.

Podczas gdy średnia unijna jest stale zaniżana przez państwa, które wolą konsumować wypracowany przez innych dobrobyt, Polacy stanowią filar unijnej gospodarki, za co płacą najwyższą cenę – własnym zdrowiem, życiem rodzinnym i brakiem czasu dla najbliższych.

Mit mniejszej produktywności. Kto naprawdę na nas zarabia?

Eksperci z Polskiego Instytutu Ekonomicznego (PIE) próbują tłumaczyć tę sytuację w sposób typowo akademicki: twierdzą, że „dłuższy czas pracy nie przekłada się na wyższą produktywność”, podając za wzór Luksemburg, Belgię czy Francję, gdzie pracuje się najkrócej.

Nasuwa się jednak zasadnicze pytanie, które poprawni politycznie analitycy boją się zadać głośno: dlaczego zachodnie koncerny budują swoje montownie i centra logistyczne właśnie w Polsce? Bo wiedzą, że polski pracownik jest sumienny, lojalny i – jak pokazują twarde liczby – gotowy do tytanicznego wysiłku. Produktywność na Zachodzie nie wynika z ich „geniuszu”, ale z faktu, że przez dekady to oni kumulowali kapitał, często kosztem Europy Środkowo-Wschodniej. Dziś my musimy nadrabiać te zaległości krwawicą i pracą ponad siły.

Koszt polskiego poświęcenia

Ciągła pogoń, brak stabilności i praca po 43 godziny tygodniowo (w przypadku przedsiębiorców) to prosta droga do katastrofy demograficznej i zdrowotnej. Trudno zakładać wielodzietne rodziny i dbać o wychowanie młodego pokolenia w duchu tradycyjnych wartości, gdy rodzice wracają do domu skrajnie wycieńczeni.

Najwyższy czas, aby rządzący wreszcie dostrzegli ten problem. Polacy udowodnili, że nie są leniwi – wręcz przeciwnie, jesteśmy jednym z najambitniejszych narodów świata. Jednak bez ochrony rodzimego rynku pracy, wsparcia dla polskich małych firm i ukrócenia dyktatu zagranicznych korporacji, nasi rodacy nadal będą zaharowywać się na śmierć, budując dobrobyt, z którego owoce zbyt często uciekają za granicę.

źr. wPolsce24 za Eurostat

 

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.