Gospodarka

Inflacja znów odbija. Ceny rosną, o tańszych kredytach możesz zapomnieć, a partia Tuska... jest z tego dumna!

opublikowano:
Inflacja rośnie, ceny rosną, raty kredytów już nie spadną. Koalicja Obywatelska ma w związku z tym z czego się cieszyć
Inflacja rośnie, ceny rosną, raty kredytów już nie spadną. Koalicja Obywatelska ma w związku z tym z czego się cieszyć (Fot. Pixabay/X)
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego pokazują wyraźne odbicie inflacji. W lipcu 2026 roku ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 3,0 proc. rok do roku, a w ujęciu miesięcznym aż o 0,8 proc. To właśnie ten miesięczny skok najbardziej niepokoi ekonomistów – bo sygnalizuje, że presja cenowa wciąż jest obecna, mimo wcześniejszego wyhamowania inflacji.

Paliwa znów „ciągną” inflację w górę

Za lipcowy wzrost w dużej mierze odpowiadają ceny paliw, które gwałtownie poszły w górę po wycofaniu rządowego programu osłonowego i powrocie wyższej stawki VAT. Ekonomiści ING Bank Śląski wskazują, że same paliwa podrożały aż o 13,9 proc. miesiąc do miesiąca. To wystarczyło, by podbić wskaźnik inflacji o około 0,5–0,6 punktu procentowego. Jednocześnie w tle wciąż działa czynnik geopolityczny – wahania cen ropy na świecie szybko przekładają się na ceny na stacjach w Polsce.

Żywność tanieje, ale to za mało

Ciekawym kontrastem jest sytuacja w sklepach spożywczych. Lipiec był już trzecim miesiącem z rzędu, kiedy ceny żywności i napojów bezalkoholowych spadały w ujęciu miesięcznym. To efekt zarówno sezonowych obniżek cen warzyw i owoców, jak i ostrej konkurencji między sieciami handlowymi. Mimo to spadki te nie były w stanie zrównoważyć wzrostów cen paliw.

Inflacja bazowa nie odpuszcza

Niepokojący jest też lekki wzrost inflacji bazowej – czyli tej po wyłączeniu żywności i energii. Według szacunków wzrosła ona w lipcu do 3,1 proc. z 3,0 proc. miesiąc wcześniej. To sygnał, że presja cenowa nie ogranicza się tylko do paliw, ale zaczyna być bardziej rozproszona w gospodarce.

Stopy procentowe bez zmian. Kredyty też

Wnioski ekonomistów są dość jednoznaczne. W obecnych warunkach nie ma przestrzeni do obniżek stóp procentowych przez Narodowy Bank Polski po wakacjach. Aktualny scenariusz zakłada brak zmian stóp procentowych aż do końca 2026 roku. Pierwsze, i to raczej ograniczone, obniżki są możliwe dopiero w 2027 roku, ale to póki co tak odległy termin, że trudno przywiązywać się do tych prognoz. A to oznacza jedno: osoby liczące na spadek rat kredytów hipotecznych będą musiały uzbroić się w cierpliwość.

Tymczasem na koncie w portalu X, należącym do największej partii tworzącej koalicję 13 grudnia pojawił się taki wpis:

Zatem, gdy eksperci ekonomiczni zgodnie alarmują, że jest przestrzeń do dalszego wzrostu inflacji i nie ma mowy o tańszych kredytach, w równoległym świecie wyborców Donalda Tuska właśnie świętują. 

Wszystko zależy od jednego czynnika

Kluczową niewiadomą pozostaje sytuacja międzynarodowa i ceny energii. Im dłużej utrzymają się wysokie ceny paliw, tym większe ryzyko, że firmy zaczną przerzucać koszty na klientów. Z drugiej strony gospodarka wysyła sygnały osłabienia – realna siła nabywcza gospodarstw domowych jest pod presją, co ogranicza możliwości dalszych podwyżek cen.

Efekt? Inflacja może pozostać podwyższona, ale jednocześnie na tyle niepewna, że bank centralny nie będzie chciał ryzykować zbyt szybkiego luzowania polityki pieniężnej.

źr. wPolsce24 za PAP

Gospodarka

Gdzie można oddawać plastikowe butelki? System kaucyjny w Polsce

opublikowano:
screenshot-www_youtube_com-2024_10_11-09_22_39
Grzegorz Szafraniec, redaktor Gazety Bankowej i portalu wGospodarce.pl, tłumaczy, jak będzie działał system kaucyjny w Polsce.
Gospodarka

Tysiące Polaków zapłacą większe podatki. Podwyżki sprytnie ukryto

opublikowano:
supermarket-5202138_1280
Inflacja zjada nasze pensje, a Tusk w podatkach zabierze ich podwyżki?
Miało być podniesienie kwoty wolnej od podatków do 60 tys. złotych, będzie podniesienie samych podatków. Chodzi o tzw. ukrytą podwyżkę podatku dochodowego PIT.
Gospodarka

Drastyczny wzrost cen żywności. Podwyżki drenują nasze kieszenie

opublikowano:
2410-25 - graf2
Wzrastają ceny w sklepach (fot. PiS)
Miało być taniej, jest jeszcze drożej. Choć Donald Tusk obiecywał, że wraz z dojściem do władzy powstrzyma wzrost cen jedzenia, na skutek jego decyzji, takich jak zniesienie "zerowego" VAT-u na żywność, ceny podstawowych produktów drastycznie rosną. PiS opublikował specjalny spot, który uderza w rząd
Gospodarka

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.
Gospodarka

Gdzie są pieniądze z naszych podatków? KAS odbierane są narzędzia do ścigania podatkowych oszustów

opublikowano:
mid-24b07006
Gdzie są nasze pieniądze z podatków panie premierze? (fot. PAP/Leszek Szymański)
"Pieniędzy nie ma i nie będzie" - te słowa Jacka Vincenta Rostowskiego, ministra finansów w drugim rządzie Donalda Tuska, na dobre przylgnęły do polityki obecnego premiera. Niestety, kolejna kadencja Platformy Obywatelskiej to znowu okres zapaści finansów publicznych. Gdzie podziały się pieniądze z naszych podatków? Pytał w Sejmie poseł PiS Zbigniew Bogucki. Jest mniejszy nacisk na walkę z przestępczością - odpowiada urzędniczka z Krajowej Administracji Skarbowej.
Gospodarka

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.