Gospodarka

Paradne! Polacy płaczą przy dystrybutorach, a Tusk zrzuca winę za gigantyczne ceny paliw na prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
Donald Tusk uważa, że to fakt, że prezydent Nawrocki nie podpisał ustawy o podatku paliwowym, jest winny gigantycznych cen paliw na stacjach
(fot. PAP/Krzysztof Świderski)
Polacy zmagają się w sezonie wakacyjnym z gigantycznymi cenami paliw. Premier Donald Tusk zapowiedział, że jeśli sytuacja się nie poprawi, rząd w ostatnich dwóch tygodniach wakacji przywróci program CPN.

Pod koniec czerwca przestał obowiązywać rządowy program Ceny Paliw Niżej (CPN), który tymczasowo obniżał VAT na paliwa. Wcześniej rząd Tuska przywrócił także akcyzę. Wszyscy spodziewali się, że spowoduje to wzrost cen paliw na stacjach, ale nikt nie spodziewał się, że będzie aż tak gwałtowny i wysoki. 

Polacy płaczą przy dystrybutorach

Już dzień po wygaśnięciu tego programu kierowcy mocno odczuli to w swoich portfelach. Cena benzyny 95 wzrosła z 6 do 6,82 zł, a podstawowego oleju napędowego z 6,19 do 6,99 zł. To jednak był dopiero początek. Od tego czasu, w ciągu niespełna czterech tygodni, cena benzyny wzrosła o ok. 1,5 zł za litr, a diesla o 1,8 zł. Oznacza to, że za zatankowanie standardowego, 50-litrowego baku kierowcy zapłacą odpowiednio o 75 i 90 złotych więcej. 

W rozmowie z Marcinem Wikło kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek zauważył, że ceny paliw obecnie są wyższe niż wtedy, gdy Orlenem rządził Daniel Obajtek, chociaż wtedy zarówno cena baryłki ropy, jak i dolara była wyższa, niż teraz. Ocenił, że rząd okrada Polaków, by łatać w ten sposób dziurawy budżet. Tusk znalazł jednak innego winowajcę – prezydenta Karola Nawrockiego.

Tusk znalazł winnego

Jak informowaliśmy wcześniej, prezydent skierował ustawę o nadzwyczajnych zyskach koncernów paliwowych do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. Zdaniem Tuska to właśnie to wpłynęło na cenę paliw. Ktoś złośliwie powiedział, że był CPN, czyli te ceny paliwa niżej, a teraz mamy CKN, ceny Karola Nawrockiego. Trochę tak jest niestety, no bo szkoda tych czterech miliardów, bo my naprawdę je przeznaczyliśmy na to, aby obniżać ceny paliw – powiedział na konferencji w Głuchołazach.

Warto przypomnieć, że prezydent zdecydował się na skierowanie tej ustawy do TK, bo miała działać wstecz i nałożyć podatki na zyski od marca. Nie był pewny, czy jest to zgodne z polskim systemem prawnym. Wyraził jednak opinię, że jego zdaniem ta ustawa nie wpłynie na obniżkę cen paliw, bo koncerny przerzucą koszty tego dodatkowego podatku na klientów.

Rozważą przywrócenie kontroli cen

Tusk przyznał, że obecnie ceny paliw na światowych rynkach ponownie nieco spadły, ale twierdzi, że nie widać tego jeszcze na stacjach. Zaznaczył jednak, że sytuacja na Bliskim Wschodzie jest nadal niestabilna.

W takich kryzysach, kiedy paliwo drożeje na świecie, siłą rzeczy koncerny paliwowe zarabiają więcej. Tak zawsze się dzieje. Myśmy zaproponowali, nie pierwszy raz, żeby od tych nadzwyczajnych zysków koncernów państwo wzięło podatek i finansowało obniżenie cen paliwa – stwierdził - Naprawdę nie rozumiemy, dlaczego prezydent to zablokował. To nie jest weto, ale de facto skutki są takie, jak przy wecie.

Równocześnie Tusk obiecał, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie i ceny nadal będą rosnąć, to rząd rozważy przywrócenie regulacji cen paliw – ale jedynie pod koniec wakacji. Zaproponujemy rozwiązanie, by przynajmniej na ostatnie dwa tygodnie wakacji, kiedy zaczną się powroty z wakacji, ulżyć kierowcom wprowadzając regulowane ceny paliw – stwierdził. Dodał jednak, że o szczegółach będzie dopiero rozmawiał z ministrem finansów.

źr. wPolsce24 za TVN24

Gospodarka

Polacy zamarzną przez bezczynność rządu Tuska?! Prof. Czarnek alarmuje: „Zima nadciąga, a na rynku węgla panuje panika!”

opublikowano:
Przemysław Czarnek mówi o cenach energii
Przemysław Czarnek (fot. wPolsce24)
Koalicja rządząca ignoruje nadchodzący kryzys energetyczny, a polskie rodziny z przerażeniem patrzą na rosnące koszty ogrzewania i rachunki za prąd. Podczas gdy politycy obecnej władzy zajmują się politycznymi igrzyskami i zagranicznymi wojażami, opozycja bije na alarm i kładzie na stole konkretne rozwiązania. – „Żaden turban, ani żadne inne czapki nie pomogą ludziom ogrzać się tej zimy. Pomogą konkretne decyzje!” – grzmi prof. Przemysław Czarnek.
Gospodarka

Drony nad polskimi dachami i kary do 5000 zł. Właściciele domów na celowniku kontrolerów

opublikowano:
Smog nad kominem
(fot. Pixabay)
Wraz z nadejściem chłodniejszych dni i startem sezonu grzewczego powraca temat, który co roku budzi ogromne emocje wśród właścicieli domów jednorodzinnych. Tradycyjny kominek w salonie czy piec centralnego ogrzewania mogą w tym roku stać się źródłem potężnych problemów finansowych. Służby zyskują coraz bardziej zaawansowane narzędzia - od latających nad prywatnymi posesjami dronów po laboratoria badające popiół. Nieostrożność lub niewiedza mogą kosztować nawet 5000 złotych.
Gospodarka

Ukraina i gigantyczny rachunek! Bruksela szykuje kolejny szok

opublikowano:
von der leyen
Szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Unia Europejska może przeznaczyć na pomoc Ukrainie łącznie blisko 370 mld euro. Bruksela przygotowuje się do zaciągnięcia kolejnych pożyczek, choć część państw nie chce uczestniczyć w ich spłacie. Jak pisze Agnieszka Łakoma na portalu wGospodarce.pl, na listopadowym szczycie przywódcy UE mają rozmawiać o dodatkowych miliardach dla Kijowa. Tymczasem rachunek za wcześniejsze wspólnotowe zadłużenie stale rośnie.
Gospodarka

„Najdroższa zima w historii”. Przemysław Czarnek ujawnia, co wkrótce czeka Polaków

opublikowano:
2500929_5
„Czekają nas drastyczne podwyżki cen węgla, energii i oleju opałowego, a rząd pozostawia obywateli bez osłon finansowych” – ostrzega poseł PiS Przemysław Czarnek. Polityk przedstawił poruszające relacje przedsiębiorców oraz zwykłych rodzin z Polski powiatowej.
Gospodarka

Wygrałeś nagrodę? Urząd skarbowy bezwzględnie upomni się o ten podatek

opublikowano:
pieniądze w polskiej walucie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wygrana w grze liczbowej, loterii promocyjnej czy konkursie potrafi wywrócić życie do góry nogami i przynieść ogromną radość. Niezależnie od tego, czy chodzi o gotówkę, nowoczesny samochód czy egzotyczną wycieczkę, wizja nagrody zawsze budzi wielkie emocje. Rzeczywistość potrafi jednak zweryfikować pierwotny entuzjazm. Kwota ogłoszona przez organizatora nie zawsze jest tą samą, która ostatecznie zasili konto zwycięzcy, a fiskus potrafi upomnieć się o podatek, a nawet nałożyć wysoką karę.
Gospodarka

„Pracujemy za darmo”. Drożyzna uderza w polskie piekarnie

opublikowano:
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej
Piekarz pokazuje Przemysławowi Czarnkowi, jak wygląda jego praca w dobie rządów Kolicji Obywatelskiej (fot. wPolsce24)
Rządząca koalicja pozostawiła rodzimych przedsiębiorców na pastwę losu, kształtowanego przez gigantyczne koszty energii i paliw. Podczas gdy politycy obecnej większości zajmują się wewnętrznymi sporami i atakiem na opozycję i instytucje państwowe, w polskich małych i średnich firmach rozgrywa się walka o przetrwanie. Podczas trasy „Z Czarnkiem po Polsce” telewizja wPolsce24 odwiedziła wraz z kandydatem na premiera powiat rawski. Wizyta w lokalnej piekarni działającej od lat 60. XX wieku ukazała dramatyczny obraz polskiej gospodarki pod obecnymi rządami.