Gospodarka

Dlaczego ryby w sklepach są takie drogie?

opublikowano:
Ryby w sklepie są coraz droższe. Jedno z marketowych stoisk, gdzie można kupić rybkę pełną, ciekawe jak świeżą
Ryby w sklepie są coraz droższe. Wszyscy płacimy za łupieżczą politykę Chin (fot. shutterstock)
Chińska ekspansja nie ogranicza się dziś do handlu czy infrastruktury. Coraz wyraźniej widać ją także na światowych oceanach – i to w sposób, który budzi poważne pytania o suwerenność państw oraz bezpieczeństwo żywnościowe wielu krajów, których gospodarka oparta jest na rybołówstwie.

Według ustaleń niemieckiego dziennika "Süddeutsche Zeitung", Pekin od lat konsekwentnie rozwija gigantyczną flotę dalekomorską. Oficjalnie chodzi o zapewnienie dostępu do ryb i budowę „morskiego mocarstwa”, jednak praktyka pokazuje, że cele mogą być znacznie szersze.

Flota większa niż państwa

Chińska flota rybacka należy dziś do największych na świecie i operuje tysiące kilometrów od własnych wybrzeży. Jej statki pojawiają się m.in. u wybrzeży Afryki – w tym Mozambiku – gdzie lokalne państwa często nie mają środków, by skutecznie kontrolować swoje wody.

Problem nie dotyczy wyłącznie konkurencji gospodarczej. W wielu przypadkach mówi się o eksploatacji zasobów na granicy prawa, a nawet poza nim. Słabe państwa nadbrzeżne przegrywają z potężnymi flotami przemysłowymi, które są w stanie wyławiać ogromne liczby ryb, pozostawiając lokalne społeczności bez źródeł utrzymania.

Nie tylko rybołówstwo?

Szczególne kontrowersje budzi fakt, że część chińskich jednostek może pełnić funkcje wykraczające poza zwykłe połowy. Jak wskazują dziennikarze, niektóre statki mogą zbierać dane, monitorować ruch morski lub wspierać szerszą strategię geopolityczną Chin.

To wpisuje się w szerszy trend – Pekin traktuje morza jako przestrzeń rywalizacji o wpływy. Kontrola szlaków, zasobów i infrastruktury morskiej staje się równie ważna jak dominacja na lądzie.

Drenaż oceanów i realne skutki

Efektem tej polityki jest nie tylko napięcie polityczne, ale także degradacja środowiska. Przykłady z innych regionów świata pokazują, że wielkie flotylle potrafią dosłownie „wysysać” życie z mórz, działając tuż przy granicach stref chronionych.

Dla państw rozwijających się oznacza to podwójny problem: utratę zasobów naturalnych oraz uzależnienie od silniejszego partnera, który jednocześnie eksploatuje ich bogactwa.

Europa powinna patrzeć uważniej

Choć problem wydaje się odległy, ma bezpośrednie znaczenie także dla Europy. Globalny rynek żywności, stabilność regionów Afryki czy bezpieczeństwo szlaków morskich – wszystko to wpływa również na Stary Kontynent. W praktyce dla nas oznacza to utrudniony dostęp do zasobów morskich i wyższe ceny ryb na sklepowych półkach. 

Ekspansja Chin na oceanach pokazuje, że współczesna polityka siły nie zawsze przybiera formę militarną. Często działa ciszej – poprzez gospodarkę, zasoby i stopniowe budowanie przewagi tam, gdzie inni nie patrzą lub nie mają narzędzi do reakcji.

źr wPolsce24 za www.sueddeutsche.de

Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE
Szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz oraz szef resortu finansów Andrzej Domański już w piątek mają w imieniu Polski podpisać pożyczkę SAFE (Fot. PAP/Leszek Szymański i Radek Pietruszka)
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.
Gospodarka

Polakom wyższe rachunki i zaciskanie pasa, a sobie... miliony w nagrodach. Tak rząd Tuska dba sam o siebie

opublikowano:
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń
Najważniejsze postacie w rządzie w czasie podpisania umowy kredytowej, której spłata obciąży kilka polskich pokoleń (Fot. PAP/Marcin Obara)
Prawie 83 mln zł nagród w dwa lata – tyle Ministerstwo Finansów wypłaciło swoim pracownikom i kadrze kierowniczej. Wszystko w czasie, gdy budżet państwa notuje rekordowy deficyt.
Gospodarka

Rząd Tuska dobija kolejne firmy. Przedsiębiorcy mają dość i wychodzą na ulice

opublikowano:
Chcą nakładać 20 tys. zł kary za drobne błędy! Przepisy rządu uderzą w 120 tysięcy polskich firm
W powiatach w Polsce mamy już milion bezrobotnych. Pracę tracą ludzie nawet w tych miejscach, które tradycyjnie głosują na Koalicję Obywatelską. Teraz okazuje się, że rząd Donalda Tuska w kłopoty wpędza także przedsiębiorców, którzy postanowili wyjść na ulice Warszawy.
Gospodarka

Skandal! Postanowili złupić Polaków przed wakacjami. Ropa tanieje, a cena paliwa poszybowała w górę

opublikowano:
Nowe ceny paliwa
(fot. wPolsce24
Letnie wyjazdy naszych rodaków na urlopy staną pod znakiem drożyzny! Ceny na stacjach benzynowych poszybowały w górę, choć... ropa na rynku tanieje. „Mieliście mieć benzynę po 5,19 zł, a macie drenaż kieszeni” – grzmią politycy opozycji. Nie tylko oni, bo nowe ceny i podwyżka zaskoczyła nawet red. Jakuba Wiecha.
Gospodarka

Niewiarygodne co Niemcy mogą sprzedać Chińczykom! "RH+" na antenie wPolsce24

opublikowano:
Zrzut ekranu (478)
W programie „RH+”, w którym były przewodniczący Parlamentu Europejskiego Ryszard Henryka Czarnecki rozmawia ze swoimi gościmi padły słowa, które mogą zaniepokoić nie tylko Niemców, ale całą Europę. Dziś rozmówcą prowadzącego był niemiecki eurodeputowany Peter Bystron z AfD – polityk mówiący po polsku, który bez ogródek opisał kondycję gospodarki swojego kraju.
Gospodarka

Wiadomości wPolsce24 alarmują: rząd Tuska opóźnia budowę elektrowni atomowej!

opublikowano:
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej
Premier Donald Tusk nie uznał dotąd za istotne, by wytłumaczyć się Polakom z opóźnienia w budowie elektrowni atomowej (Fot. PAP/Piotr Nowak)
Planowana budowa pierwszej polskiej elektrowni jądrowej w Kopalinie w nadmorskiej gminie Choczewo miała być przełomem dla bezpieczeństwa energetycznego kraju. Tymczasem – jak wynika z materiału wPolsce24 – rozpoczęcie prac budowlanych zostało ponownie odsunięte, tym razem aż na przełom lat 2028–2029. Decyzja rządu Donaldu Tuska budzi coraz większe pytania i wątpliwości.