Gospodarka

Potężny cios dla polskich rolników! Potwierdza się najgorszy scenariusz dotyczący cen mięsa z Mercosur

opublikowano:
Na europejskie rynki trafi bezcłowo blisko 50 tys. ton wołowiny z Ameryki Południowej, co budzi obawy europejskich producentów żywności
Zdjęcie ilustracyjne (fot.Fratria)
Wraz z początkiem maja na europejskie rynki trafi blisko 50 tysięcy ton wołowiny pochodzącej z państw Ameryki Południowej. Jak się okazuje, mięso nie zostanie objęte cłem.

O sprawie jako pierwsze informowało radio RMF FM w poniedziałek. Dziennikarze tej stacji ustalili, że z dniem 1 maja na europejskie rynki trafią duże dostawy wysokiej jakości wołowiny z Ameryki Łacińskiej, które nie będą objęte cłami. Powodem takiej sytuacji ma być zapis zawarty w umowie Mercosur, dopuszczający tego rodzaju rozwiązania.

Jak się okazuje, doniesienia stacji potwierdziły się, co potwierdziła sama Komisja Europejska, odpowiedzialna za wdrażanie umowy handlowej z Brazylią, Argentyną, Urugwajem i Paragwajem. Jej przedstawiciele wskazali, że wraz z początkiem maja europejscy konsumenci będą mogli kupować w sklepach wołowinę wysokiej jakości typu „Hilton”, która nie będzie objęta cłem.

Tego rodzaju regulacje są poważnym wyzwaniem dla producentów żywności w Europie, w tym również w Polsce. Rolnicy i organizacje branżowe od dawna zwracali uwagę na potencjalne skutki umowy Mercosur. Zniesienie ceł na importowane mięso może wpłynąć na spadek konkurencyjności krajowej produkcji i presję na obniżki cen.

Dodatkowo w przestrzeni publicznej pojawiają się wątpliwości dotyczące sposobu komunikowania zapisów umowy przez Komisję Europejską. Zwraca się uwagę, że informacje o bezcłowym kontyngencie miały nie być szeroko eksponowane w oficjalnych przekazach, w których podkreślano raczej stopniowe wdrażanie importu wołowiny z Mercosur w perspektywie kilku lat.

W odpowiedzi na te zarzuty Komisja Europejska podkreśla, że wszystkie szczegóły umowy są publicznie dostępne, a instytucja regularnie publikuje aktualne informacje w materiałach informacyjnych oraz poprzez swoich rzeczników. Według KE dane dotyczące kontyngentów handlowych, w tym wołowiny, znajdują się w oficjalnych dokumentach i kartach informacyjnych.

Jednocześnie w przestrzeni medialnej pojawiają się rozbieżności interpretacyjne dotyczące zapisów umowy. Wskazuje się, że część dokumentów odnosi się ogólnie do ograniczonego dostępu wołowiny z Mercosur na rynek UE, podczas gdy szczegółowe warunki handlowe, w tym kwestie ceł w ramach kontyngentów, wymagają bardziej precyzyjnej analizy zapisów technicznych umowy.

Źr.wPolsce24 za RMF24

 

Tygodnik Sieci

Wojna dwóch paradygmatów. "Tolerancja dla lewicy i nietolerancja dla prawicy: Jest pan przeciw mowie nienawiści? – To zależy, kto mówi"

opublikowano:
pexels-sammie-sander-165512421-17034906
Jeśli Europa chce przetrwać, musi zanieść Afryce Europę. Wystarczy porównać dzietność kobiet, by wiedzieć, że nad Starym Kontynentem zawisło widmo afrykańskiego potopu. Kobiety w Czarnej Afryce rodzą po pięcioro, sześcioro dzieci, Europejki – statystycznie – niewiele ponad jedno. Europa stoi przed wyborem egzystencjalnym.
Tygodnik Sieci

ETS2 uderzy nas po kieszeni. "Rodziny odczują koszt emisji podwójnie – w ogrzewaniu i w transporcie"

opublikowano:
ursula von der leye
W orędziu wygłoszonym 16 września br. przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen zapowiedziała dalsze prowadzenie polityki klimatycznej. Narzędziami tej ostatniej jest zaś w szczególności system ETS. Unijny system handlu uprawnieniami do emisji wchodzi w etap znacznie bardziej odczuwalny dla przeciętnego gospodarstwa niż dotychczasowy.
Gospodarka

Polska legenda wraca na drogi! Tylko czy ta nazwa nie wystraszy podróżnych?

opublikowano:
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies
Tak prezentuje się następca legendarnego Autosana H9 - Bies (Fot. Autosan/materiały prasowe)
Pół Polski wychowało się na podróżach do szkoły czy pracy kultowym, czerwonobiałym Autosanem H9. Sanocka fabryka po latach ciszy wraca do gry z nowym autobusem międzymiastowym. Projekt nie tylko nawiązuje do legendarnego poprzednika, ale nosi też wyjątkowo intrygującą i mroczną nazwę – „Bies”.
Gospodarka

Najpierw państwo dopłacało do elektryków. Teraz zaczyna je opodatkowywać. Jest jeden problem: dziura w budżecie

opublikowano:
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie
Europejczycy uciekają przed wysokimi cenami benzyny kupując auta elektryczne. Ale fiskus i tak za chwilę ich dopadnie (Fot. Fratria)
Przez lata kierowcy słyszeli, że przyszłość motoryzacji jest elektryczna. Samochody elektryczne miały ograniczyć emisję CO₂, uniezależnić transport od paliw kopalnych i pomóc w realizacji ambitnych celów klimatycznych. Jest jednak problem, o którym znacznie rzadziej mówi się w czasie promowania elektromobilności: benzyna i olej napędowy są dla państwa bardzo dochodowymi źródłami podatków.
Gospodarka

Miało być eldorado, jest mieszkaniowy dramat. Polska pod rządami Donalda Tuska na szarym końcu Europy

opublikowano:
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne
Mieszkania w Polsce wciąż drogie, podobnie, jak kredyty hipoteczne (fot. shutterstock)
Gromkie obietnice o „tanim kredycie 0%”, dynamicznym rozwoju i dobrobycie zderzyły się z brutalną rzeczywistością. Najnowszy, bezprecedensowy raport Politechniki Wiedeńskiej (TU Wien) przygotowany w ramach programu ESPON obnaża prawdę o sytuacji bytowej Polaków. Pod rządami koalicji Donalda Tuska Polska stała się krajem o najniższej dostępności mieszkań w całej Europie. Na własne „cztery kąty” przeciętny Polak musi tyrać dekadami, a marzenia młodych rodzin o dachu nad głową bezpowrotnie topnieją.
Gospodarka

Klimatyczny obłęd czy nowy gigantyczny biznes? Dania zaczyna wtłaczać CO₂ pod dno Morza Północnego. Czy grozi nam gigantyczna katastrofa?

opublikowano:
Gazociąg do wtłaczania i wytłaczania gazu
Gaz wtłaczany pod morze (fot. shutterstock)
Brukselska machina klimatyczna wchodzi w kolejny etap. W porcie Esbjerg, w obecności duńskiego monarchy i unijnych oficjeli, uroczyście zainaugurowano komercyjne funkcjonowanie projektu Greensand – pierwszego w Unii Europejskiej pełnoskalowego cmentarzyska dla dwutlenku węgla. Gaz, z którym walkę uczyniono nową świecką religią Zachodu, ma być skraplany i pompowany blisko dwa kilometry pod morskie dno. Co tak naprawdę kryje się za tą operacją, kto na tym zarobi i czy ten technologiczny eksperyment nie obróci się przeciwko nam?