Wszystko odbyło się po cichu. Co zataiła Komisja Europejska w umowie z Mercosur?

Komisja Europejska dotąd informowała, że w ramach umowy z krajami Ameryki Południowej zrzeszonymi w grupie Mercosur na unijny rynek trafią stosunkowo niewielkie wolumeny wołowiny – 99 tys. ton, będzie się to odbywać stopniowo i nie zagrozi to w żaden sposób europejskiej produkcji.
Szok cenowy tuż-tuż
Tymczasem jak donosi RMF FM, to była tylko połowa prawdy. Prawdziwe uderzenie i szok cenowy nastąpi już 1 maja, gdy wdrożona zostanie część handlowa umowy. Chodzi o tzw. wołowinę wysokiej jakości (High Quality Beef), czyli "kwotę Hilton", która wynosi około 58 tys. ton (najwięcej z Argentyny i Brazylii).
Umowa z Mercosurem przewiduje natychmiastowe zniesienie cła na tę kwotę do 0 proc. w momencie wejścia w życie umowy. To oznacza, że mięso premium, które do tej pory było obciążone 20-procentowym cłem, z dnia na dzień stanie się o 1/5 tańsze w imporcie. Stanowi to bezpośrednią konkurencję dla najlepszych produktów z Polski, Francji czy Irlandii.
Jacek Zarzecki z Platformy Zrównoważonej Wołowiny w rozmowie z RMF FM obnaża tę strategię Brukseli. Komisja Europejska omijała ten temat, bagatelizując problem. - To nam kompletnie umknęło w dyskusji o Mercosurze. Wszyscy skupili się na tych 99 tysiącach ton wołowiny i niższym cle. Tymczasem kwota Hilton od razu zwiększy presję na cenę poprzez obniżenie stawki celnej do zera na ok. 50 tysięcy ton wołowiny - mówi.
Polscy producenci wołowiny, którzy sprzedają prawie całe swoje mięso do Niemiec czy Włoch, mogą ponieść straty - będą musieli obniżyć cen, żeby ich towar nie został wypchnięty ze sklepowych półek przez tanią konkurencję zza oceanu.
Stery trzyma Brazylia
Jak zwraca uwagę korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, kolejnym skandalem jest rezygnacja Brukseli z zarządzania systemem kwot. W standardowych umowach handlowych to Unia Europejska decyduje, komu daje pozwolenie na import.
W tym wypadku tymczasem zamiast umożliwienia unijnym importerom decydowania, od kogo kupują mięso, stery oddano krajom Ameryki Południowej.
Sprawę szczegółowo opisał francuski tygodnik "Le Point", który ujawnił, że wszystko odbyło się po cichu. Dziennikarze twierdzą, że dokument, który całkowicie zmienił zasady importu mięsa z Mercosur, przyjęto 22 kwietnia 2026 r. (a więc kilka dni przed wejściem w życie umowy).
Zamiast wolnej konkurencji, stworzono system, w którym Brazylia będzie mogła przydzielić większość kwot swojej gigantycznej firmie - JBS, która może przejąć kontrolę nad niemal całym importem do UE, ustalając dowolne ceny.
Belgijski eurodeputowany Benoit Cassart, który nagłośnił sprawę, zastanawia się, czy mamy do czynienia ze skrajną naiwnością, czy cynizmem ze strony urzędników KE.
źr. wPolsce24 za RMF FM









