Gospodarka

Unijny alert: Wołowina z hormonami trafiła do Polski. To import z Mercosur

opublikowano:
stoisko mięsne ok
Czy wątpliwej jakości mięso trafiło do sprzedaży? (fot. Fratria)
Do Polski miała trafić partia wołowiny, w której wykazano pozostałości progesteronu. Mięso pochodziło z Urugwaju – informuje portal Farmer i dodaje, że branża mięsna oczekuje reakcji Komisji Europejskiej oraz odpowiedzi na pytanie, czy wątpliwej jakości partia towaru trafiła do sprzedaży.

Pierwsze ostrzeżenie pojawiło się w miniony piątek i dotyczyło wołowiny, która przez Holandię miała trafić do dystrybucji w Polsce i w Niemczech. 

Lakoniczna wiadomość

Powiadomienie zostało opublikowane w systemie RASFF (Rapid Alert System for Food and Feed, czyli System Wczesnego Ostrzegania o Niebezpiecznej Żywności i Paszach w Unii Europejskiej), ale – jak podkreśla farmer.pl -niestety w bardzo lakonicznej formie. 

Wiadomo tylko, że pochodzące z Urugwaju mięso miało zawierać pozostałości progesteronu. Komisja Europejska nie podała o jaką wartość i jaki poziom przekroczenia norm chodzi.

Eksperci podkreślają, że ten żeński hormon występuje naturalnie w tkankach zwierząt, a interpretacja wyników wymaga ostrożności i zaawansowanych metod analitycznych.

- Samo stwierdzenie podwyższonego stężenia tego hormonu w tkance nie stanowi wystarczającego dowodu jego nielegalnego zastosowania – uspokaja w rozmowie z portalem prof. Marcin Gołębiewski z Wydziału Hodowli, Bioinżynierii i Ochrony Zwierząt SGGW.

Jak pisze Farmer, pytania w tej sprawie jednak się mnożą. Najważniejsze z nich brzmi: czy mięso, o którym mowa w powiadomieniu, trafiło do sprzedaży, a jeżeli tak, to czy i kiedy zostanie wycofane z rynku, przede wszystkim zaś, czy takie mięso stwarza zagrożenie dla zdrowia konsumentów. 

To kolejny tego typu przypadek. Komisja Europejska zaleciła w lutym wzmocnienie kontroli wołowiny importowanej z Brazylii, po wykryciu estradiolu - substancji zakazanej w UE. Skażone mięso pojawiło się w 10 państwach m.in. w Niemczech. Na tej liście nie ma Polski.

źr. wPolsce24 za farmer.pl

 

Gospodarka

Od 2027 roku rząd szykuje kolejny cios: drastyczny wzrost podatku. Zapłacimy wszyscy

opublikowano:
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty. Tutaj pani odwiedza urząd by podpisać dokumenty
Wielu Polaków musi wymienić dowód osobisty (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Kolejna „niespodzianka” koalicji rządzącej dla ciężko pracujących Polaków. Zamiast obiecywanych w kampanii ulg podatkowych, kwoty wolnej na poziomie 60 tysięcy złotych i wsparcia dla rodzimej przedsiębiorczości, obywatele dostają to, w czym obecna władza czuje się najlepiej: podwyżki danin i sięganie do cudzych portfeli. Ministerstwo Finansów i Gospodarki ogłosiło nowe, wyższe stawki podatku od nieruchomości, które wejdą w życie od 1 stycznia 2027 roku. Uderzenie odczują wszyscy: rodziny posiadające własne M, właściciele domów, działkowicze, a przede wszystkim duszeni kolejnymi obciążeniami polscy przedsiębiorcy.
Gospodarka

Seniorzy przecierają oczy ze zdumienia. Tyle ma wynieść nowa waloryzacja emerytur

opublikowano:
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24
Przegląd Prasy w telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Polska znalazła się w newralgicznym momencie, w którym na nowo ważą się fundamenty naszej państwowości, ładu ustrojowego oraz elementarnego bezpieczeństwa obywateli. Przed gmachem Trybunału Konstytucyjnego nieustannie trwa „Reduta wPolsce24” — społeczny i redakcyjny dyżur, który stał się symbolem oporu wobec prób demontażu kluczowych instytucji Rzeczypospolitej. Polacy, czuwając na posterunku dzień i noc, dają jednoznaczne świadectwo przywiązania do suwerenności i litery prawa. Przypominają tym samym, skąd wziął się wieloletni kryzys ustrojowy, którego zarzewiem był bezprawny skok Platformy Obywatelskiej na sędziowskie nominacje „na zapas” jeszcze jesienią 2015 roku.
Gospodarka

Polska w ścisłej światowej czołówce. Adam Glapiński ujawnił potężną liczbę: „Mamy już 700 ton”

opublikowano:
Prezes NBP Adam Glapiński
Adam Glapiński pochwalił się sukcesem NBP. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Narodowy Bank Polski przekroczył bezprecedensowy próg w gromadzeniu kruszcu. Podczas konferencji prasowej prezes NBP, prof. Adam Glapiński, przekazał kluczową wiadomość: polskie rezerwy złota osiągnęły poziom 700 ton, co plasuje nasz kraj w ścisłej światowej czołówce.
Gospodarka

Tusk pęka! W strachu ugina się przed prezesem NBP

opublikowano:
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego
Polowanie na prezesa NBP. Twarda deklaracja Adama Glapińskiego: Będziemy bronić porządku prawnego (fot. wPolsce24)
Donald Tusk po raz kolejny musiał zderzyć się z twardą rzeczywistością i ustąpić. Jak informuje portal wPolityce.pl, powołując się na medialne doniesienia, premier zmienił zdanie i złoży kontrasygnatę pod powołaniem czterech członków zarządu Narodowego Banku Polskiego. Koalicja rządząca, która przez miesiące próbowała destabilizować kluczową dla polskiej gospodarki instytucję, w obliczu zbliżających się konsekwencji rynkowych i stanowczej postawy Pałacu Prezydenckiego, decyduje się na odwrót.
Gospodarka

Rząd Tuska uderza w NBP. Koszty politycznej zemsty uderzą w kieszenie Polaków

opublikowano:
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki
Spór o nominacje w NBP. Ryzyko paraliżu zarządu i konsekwencje dla gospodarki (Fot. materiały prasowe NBP)
Decyzja premiera o odmowie złożenia kontrasygnaty pod prezydenckimi nominacjami dla członków zarządu NBP wywołała kolejny ostry kryzys na styku rządu i banku centralnego. Wskazani przez prezesa Adama Glapińskiego i powołani przez prezydenta kandydaci nie mogą formalnie objąć funkcji, co rodzi obawy o spełnienie wymogów proceduralnych i ważność przyszłych decyzji instytucji. Krytycy działań rządu zarzucają premierowi próbę politycznego podporządkowania banku oraz zemstę na jego szefie, czemu towarzyszą zapowiedzi postawienia go przed Trybunałem Stanu
Gospodarka

Metoda „na meble z IKEA”. Chińskie trumny omijają cła i podbijają europejskie cmentarze

opublikowano:
lisaleo-coffins-5109094_1920
Chińskie trumny za 100 euro niszczą europejskich wytwórców. Branża domaga się ceł (fot. pixabay)
Ekspansja chińskiego rynku uderzyła w kolejny, dotychczas odporny sektor europejskiej gospodarki - branżę funeralną. Tanie trumny z Azji, sprzedawane nawet za ułamek kosztów wytworzenia w Europie, doprowadziły do zamknięcia jednej czwartej europejskich fabryk w ciągu zaledwie pięciu lat. Zdesperowani wytwórcy zawiązali koalicję i domagają się od Komisji Europejskiej pilnego wszczęcia śledztwa antydumpingowego oraz nałożenia ceł.