Gospodarka

Bruksela chce ZMUSIĆ ludzi do elektryków. Innych samochodów wkrótce nie będzie wolno w Europie kupować

opublikowano:
Komisja Europejska rozważa pomysł, by od 2030 roku wszystkie firmy w krajach UE mogły kupować wyłącznie samochody elektryczne.
(fot. Freepik)
Komisja Europejska rozważa pomysł, by od 2030 roku wszystkie firmy w krajach UE mogły kupować wyłącznie samochody elektryczne – informuje „Rzeczpospolita”. Branża motoryzacyjna ostrzega, że to „niewykonalne i groźne”, a nowe przepisy mogłyby zachwiać całym europejskim rynkiem aut służbowych.

Nowy pomysł Brukseli: koniec aut spalinowych w flotach firmowych

Zgodnie z przygotowywanym przez Komisję Europejską pakietem inicjatyw, który ma zostać zaprezentowany 10 grudnia 2025 r., unijni urzędnicy chcą przyspieszyć dekarbonizację transportu. Proponowany przepis zakłada, że już za pięć lat – czyli pięć lat przed planowanym w 2035 r. zakazem sprzedaży aut spalinowych – wszystkie firmy, w tym leasingowe i wynajmujące samochody, musiałyby kupować wyłącznie pojazdy elektryczne.

Jak zwraca uwagę „Rzeczpospolita”, zmiana uderzyłaby przede wszystkim w sektor flotowy, który odpowiada za większość rejestracji nowych aut w Polsce.

Branża: to nierealne. Rynek się załamie

- To absolutnie niewykonalne - ocenia Jakub Faryś, prezes Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego.

Podkreśla, że zakupy firmowe i auta w długoterminowym wynajmie to nawet 80 proc. rynku nowych samochodów.

– Oznaczałoby to, że już od 2030 roku aż 80 proc. pojazdów rejestrowanych w Polsce musiałoby być elektrycznych. Dziś ich udział to zaledwie 6,4 proc. – mówi Faryś, wskazując na gigantyczną przepaść między planami Brukseli a realiami rynkowymi.

Leasingodawcy: przedsiębiorcy nie są gotowi

Podobne wątpliwości ma branża leasingowa. Monika Constant, prezeska Związku Polskiego Leasingu (ZPL), podkreśla, że przedsiębiorcy wciąż nie ufają technologii elektrycznej.

- Firmy nie widzą w niej pełnej odpowiedzi na swoje potrzeby i nie możemy oczekiwać, że w kilka lat zmienią zdanie - zaznacza.

Jeśli KE przeforsuje ten plan, eksperci przewidują poważne skutki: gwałtowny spadek sprzedaży nowych aut oraz zatrzymanie wymiany starych, wyeksploatowanych pojazdów na nowsze.

- Przedsiębiorcy, uśmiechamy się! Nie kupujecie samochodów elektrycznych, to prawem unijnym zostaniecie do tego zmuszeni - komentuje na portalu X znany mecenas Bartosz Lewandowski. 

Eksperci: potrzebne wsparcie, nie przymus

Zdaniem Wojciecha Drzewieckiego, prezesa Instytutu Badań Rynku Motoryzacyjnego Samar, sprzedaż e-aut można zwiększyć, ale tylko pod warunkiem odpowiedniego wsparcia finansowego.

- Programy wsparcia, także podatkowe, mogą przyspieszyć transformację. Problem w tym, że dziś są one kierowane głównie do klientów indywidualnych, a nie do firm – zauważa Drzewiecki.

Branża apeluje, by zamiast kosztownego przymusu wprowadzać rozwiązania zachęcające przedsiębiorców do dobrowolnego przechodzenia na napęd elektryczny - zwłaszcza w krajach, gdzie infrastruktura ładowania i ceny pojazdów wciąż odstają od zachodnich standardów.

źr. wPolsce24 za "Rzeczpospolita"

 

Gospodarka

Skok na pieniądze podatników. Rolnicy i przedsiębiorcy ostrzegają

opublikowano:
2504439_3
Polską gospodarkę czeka seria kolejnych obciążeń fiskalnych. Rząd szuka dodatkowych wpływów do budżetu, podnosząc opłatę cukrową oraz zwiększając podatek CIT dla największych przedsiębiorstw. Jednocześnie w Senacie zlikwidowano przyjęte wcześniej przez Sejm rozwiązania dotyczące corocznej waloryzacji progów w PIT. Opozycja oraz przedstawiciele branży rolno-spożywczej i handlu ostrzegają: za nowe decyzje podatkowe ostatecznie zapłacą zwykli konsumenci.
Gospodarka

Trzecia fala cięć w gigancie IT i finansów. W Nordea morale na dnie

opublikowano:
Korporacyjna burza w Nordea
Jedyny taki przypadek w całym regionie. Skandynawski bank znów zgłasza zwolnienia grupowe (graf. AI)
Zwolnienia grupowe w łódzkim oddziale Nordea Banku pogłębiają kryzys wewnątrz zespołów. Pracownicy skarżą się na rosnący chaos organizacyjny, niekończące się spotkania zamiast realnej pracy IT oraz przerzucanie zadań zredukowanych etatów na pozostałą kadrę. W tle globalna restrukturyzacja za 190 milionów euro i powrót procesów na rynki nordyckie.
Gospodarka

Dramatyczny protest w kopalni Bogdanka. Górnicy złożyli trumnę przed zarządem

opublikowano:
 Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A.
„Tak źle jeszcze nie było”. Protest w Bogdance i widmo utraty płynności finansowej (fot. Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A./wPolsce24)
Mimo wzrostu wydobycia o kilkanaście procent, sytuacja ekonomiczna lubelskiej Bogdanki staje się krytyczna. Górnicy mówią „dość” obietnicom kolejnych ministrów i ostrzegają przed scenariuszem znanym ze Śląska. Jeżeli rząd nie przedstawi wiążących planów, protest może przybrać ostrzejszą formę.
Gospodarka

Żywe czy sztuczne chryzantemy? Sprawdzamy ceny i podpowiadamy, gdzie kupić najtaniej

opublikowano:
mid-26a27248
Ile zapłacimy za chryzantemy na Wszystkich Świętych 2026? Przegląd cen w dyskontach, kwiaciarniach i na targowiskach (fot. PAP/Art Service)
Zbliżający się dzień Wszystkich Świętych to tradycyjny czas porządkowania grobów i zakupu kwiatów. Podstawowym elementem cmentarnych kompozycji od lat pozostają chryzantemy – zarówno te żywe w doniczkach, jak i trwałe kompozycje sztuczne. Sprawdziliśmy, jak kształtują się aktualne stawki na rynku, ile kosztuje pojedyncza wiązanka oraz gdzie warto szukać najkorzystniejszych ofert.
Gospodarka

Koniec tanich zakupów od 1 listopada. Unia Europejska wprowadza kolejne opłaty

opublikowano:
Kurier dostarczający paczkę
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Unia Europejska zaostrza zasady dotyczące taniego importu bezpośrednio z Azji. Od 1 listopada 2026 roku konsumenci kupujący na popularnych zagranicznych platformach zmierzą się z kolejną opłatą. Do obowiązującego od lipca cła w wysokości 3 euro dołączy nowa opłata manipulacyjna wynosząca 2 euro od każdej pozycji w przesyłce. Ta zmiana w istotny sposób wpłynie na opłacalność najtańszych zamówień i wymusi spore przekształcenia na rynku e-commerce.
Gospodarka

„Dosyć tego czarowania!”. Czarnek zapowiada potężny problem z ogrzewaniem

opublikowano:
2503270_6
Pustki w składach opałowych, paraliżujące podwyżki cen oleju grzewczego i wizja zimowych mrozów bez opału – w całej Polsce wybuchła panika węglowa. Podczas konferencji Prawa i Sprawiedliwości w Rybniku Przemysław Czarnek wygłosił dramatyczne ostrzeżenie przed nadchodzącym sezonem grzewczym. Zdaniem polityka Polaków czeka drastyczny wzrost cen węgla, pelletu i oleju, a realne braki surowca na rynku grożą ogólnokrajowym kryzysem grzewczym.