Gospodarka

Pułapka UE zastawiona na Polskę. SAFE nie tylko zadłuży nasze dzieci i wnuki, ale zacznie rujnować budżet już teraz!

opublikowano:
W debacie publicznej wokół mechanizmu SAFE dominuje jeden wątek – ogromne zadłużenie, które Polska ma zaciągnąć na modernizację armii. Tymczasem istnieje jeszcze drugi, znacznie mniej nagłośniony problem, który może okazać się równie dotkliwy dla finansów państwa. Chodzi o sposób rozliczania podatku VAT, narzucony przez przepisy Unii Europejskiej.

W standardowym systemie VAT państwo zarabia na różnicy między podatkiem naliczonym przy zakupach a podatkiem doliczanym przy sprzedaży. To jeden z najważniejszych dochodów budżetu. W przypadku SAFE ta logika zostaje odwrócona.

Zamówienia finansowane z tego instrumentu są zwolnione z VAT, ale jednocześnie firmy zachowują prawo do odliczenia podatku zapłaconego wcześniej. W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca nie dolicza VAT do sprzedaży, ale nadal może odzyskać VAT z faktur zakupowych. Różnicę pokrywa państwo.

Dlaczego to problem dla budżetu

Taki mechanizm powoduje, że zamiast wpływów pojawiają się zwroty. W wielu przypadkach firmy będą wykazywać nadwyżkę VAT do odzyskania, co oznacza konieczność wypłaty środków przez fiskusa. W normalnych warunkach takie sytuacje się zdarzają, ale tutaj będą regułą.

Skala jest kluczowa. Polska ma otrzymać w ramach SAFE około 185 miliardów złotych, które w dużej mierze trafią do przemysłu zbrojeniowego, firm budowlanych i dostawców usług. Każda z tych transakcji może generować zwroty VAT. Już dziś system jest obciążony – przy dochodach z VAT rzędu 288 miliardów złotych rocznie zwroty sięgają około 188 miliardów. SAFE może tę proporcję jeszcze pogorszyć.

Państwo nie ma pola manewru

Istotne jest to, że Polska nie ma możliwości zmiany tych zasad. Wynikają one bezpośrednio z rozporządzenia unijnego, które obowiązuje wprost, bez potrzeby wdrażania do krajowego prawa. Nie da się więc ograniczyć zwrotów ani zmodyfikować mechanizmu ustawą krajową.

To oznacza, że budżet państwa będzie musiał dostosować się do nowych reguł, niezależnie od ich skutków finansowych.

Podwójne obciążenie

W efekcie pojawia się sytuacja, w której państwo ponosi dwa równoległe koszty. Z jednej strony zaciąga wieloletnie zobowiązanie finansowe, które będzie obciążone odsetkami. Z drugiej – musi wypłacać miliardy złotych w ramach zwrotów VAT dla firm realizujących kontrakty.

To zmienia sposób patrzenia na SAFE. Nie jest to już tylko kwestia długu, ale także bieżącego obciążenia budżetu, które może być odczuwalne niemal natychmiast.

Dodatkowe komplikacje

System dodatkowo komplikuje sposób dystrybucji środków. Fundusze SAFE mają trafiać głównie do wojska, natomiast inne służby mogą być finansowane pośrednio poprzez przesunięcia w budżecie. Problem w tym, że tylko wydatki bezpośrednio finansowane z SAFE korzystają z tego szczególnego mechanizmu VAT. Reszta już nie.

Tworzy to sytuację, w której część wydatków jest uprzywilejowana podatkowo, a część nie, co zwiększa nieprzejrzystość całego systemu.

Co to oznacza w praktyce

Mechanizm SAFE przedstawiany jest jako ogromny zastrzyk środków na bezpieczeństwo. W rzeczywistości oznacza jednak nie tylko zadłużenie, ale także trwałe zmniejszenie wpływów podatkowych i konieczność finansowania zwrotów VAT na dużą skalę.

To pieniądze, które nie trafią do budżetu, a więc nie będą mogły zostać przeznaczone na inne cele publiczne. W tym sensie SAFE nie tylko zwiększa wydatki państwa, ale również ogranicza jego dochody. W takim właśnie mechanizm pożyczkowo-podatkowy zostaniemy wepchnięci już w najbliższy piątek, kiedy z polecenia Donalda Tuska podpisy pod zobowiązaniem, które nie tylko obciąży nas, nasze dzieci, a nawet wnuki, ale też dobije i tak już ogromnie dziurawy budżet złożą Władysław Kosiniak-Kamysz i Andrzej Domański.

źr. wPolsce24

Gospodarka

Budżet się sypie, Tusk szuka 40 mld zł. Zapłacimy my wszyscy, Polacy

opublikowano:
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli (fot. shutterstock)
Koniec wyborczych bajek o „kwocie wolnej 60 tysięcy” i obniżaniu danin. Koalicja Donalda Tuska zderzyła się z brutalną ścianą rzeczywistości. Zadłużenie państwa bije rekordy, Polska tkwi w nałożonej przez Brukselę procedurze nadmiernego deficytu, a w państwowej kasie zieje gigantyczna dziura. Aby ratować rozpadające się finanse publiczne, Ministerstwo Finansów szykuje bezprecedensowy drenaż portfeli obywateli. W 2027 roku rząd zamierza wyciągnąć z rynku ponad 40 mld zł – uderzając zarówno w podatki bezpośrednie, jak i pośrednie.
Gospodarka

Przekręt przy montażu pomp ciapła i fotowoltaiki? Jeśli podpisałeś umowę z tą firmą, możesz mieć problemy

opublikowano:
Panele fotowoltaiczne zamontowane na dachu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w wysokości blisko 21,5 mln zł na wrocławską spółkę Nasz Prąd. Urząd zakwestionował aż 21 postanowień umownych stosowanych przy oferowaniu pomp ciepła, fotowoltaiki oraz kotłów na pellet. Sprawa jest na tyle poważna, że szef UOKiK skierował również zawiadomienie do prokuratury w związku z ryzykiem popełnienia przestępstwa przy zawieraniu umów.
Gospodarka

„Jak trzeba będzie, to pójdę do więzienia”. Daniel Obajtek odpowie za to, że Polacy tankowali taniej?

opublikowano:
2487400_6
Były prezes Orlenu Daniel Obajtek zarzucił obecnym władzom stosowanie metod „ubeckiego państwa”. W swoich wypowiedziach polityk szczegółowo skomentował kwestie kształtowania cen paliw, sytuację finansową płockiego koncernu i działania służb wobec byłych menedżerów spółki.
Gospodarka

Zakupy będą jeszcze droższe! Branża bije na alarm: „To będzie katastrofa"

opublikowano:
Sklep spożywczy
Rząd chce podnieść opłatę cukrową. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Rząd przyjął projekt nowelizacji ustawy o zdrowiu publicznym, który zakłada drastyczną podwyżkę tzw. podatku cukrowego oraz znaczne rozszerzenie listy produktów nim objętych. Podczas gdy strona rządowa tłumaczy zmiany względami zdrowotnymi, producenci napojów, rolnicy i eksperci alarmują, że nowa opłata uderzy w budżety domowe Polaków, wywoła falę zwolnień i pogorszy rentowność polskiego rolnictwa.
Gospodarka

Cios w kieszenie przed sezonem grzewczym. Orlen zapowiada droższy gaz

opublikowano:
Rachunek za gaz
(fot. Fratria/Gemini)
Kolejny wzrost kosztów ogrzewania właśnie się materializuje. Ze strony państwowego giganta paliwowo-energetycznego padła zapowiedź, która zaniepokoi odbiorców „błękitnego paliwa”: jeśli wysokie notowania na europejskich giełdach się utrzymają, Orlen zawnioskuje o wyższą taryfę na gaz. Do sprawy błyskawicznie odniósł się były prezes koncernu, Daniel Obajtek, uderzając w obecny zarząd i rządzących.
Gospodarka

Koniec unijnej naiwności! Berlin i Paryż budzą się z ręką w nocniku. Chiny zaleją Europę tanimi hybrydami?

opublikowano:
ZK-BJAS-2026-009
Chińskie hybrydy zablokowane? Ruszyły decydujące rozmowy ostatniej szansy (fot. zgh.com)
Unijni negocjatorzy z komisarzem ds. handlu Marošem Šefčovičem na czele udają się na decydujące, dwudniowe rozmowy do stolicy Chin, aby powstrzymać zalew europejskiego rynku tanią motoryzacją z Azji. Na stole leży pilotażowe porozumienie dotyczące samochodów hybrydowych. Jeśli pertraktacje zakończą się fiaskiem, Berlin i Paryż grożą wdrożeniem tzw. „wyłącznika awaryjnego”, który w trybie natychmiastowym zamknie chińskim towarom dostęp do wspólnego rynku.