Mamy absolutny rekord zadłużenia Polski. Setki miliardów w jeden rok

Z danych resortu finansów wynika, że w ciągu zaledwie 12 miesięcy zadłużenie Skarbu Państwa zwiększyło się o aż 363 mld zł, co oznacza wzrost o 20,1 proc. rok do roku. Aby uzmysłowić sobie skalę tego zjawiska, warto zestawić te liczby z wydatkami socjalnymi – roczny przyrost długu jest wielokrotnie wyższy niż budżet programu 800 plus, który pochłania około 65 mld zł rocznie. Sam maj przyniósł wzrost zadłużenia o kolejne 46,8 mld zł.
Dług pędzi szybciej niż gospodarka
Najbardziej niepokojącym sygnałem dla ekonomistów jest fakt, że zadłużenie rośnie znacznie szybciej niż polska gospodarka. Dynamika wzrostu długu (20,1 proc. rdr) drastycznie rozmija się z nominalnym wzrostem PKB, który w pierwszym kwartale br. wyniósł zaledwie 6,4 proc. rdr. Taka dysproporcja jest uznawana za zjawisko niebezpieczne dla stabilności finansowej państwa.
Główne składowe obecnego długu to zadłużenie krajowe oraz zagraniczne. Pierwsze z nich wzrosło do poziomu 1 bln 715 mld zł (skok o 319 mld zł w ciągu roku). Z kolei drugie zadłużenie wynosi 423 mld zł. Choć w skali roku wzrosło o 40 mld zł, to w samym maju odnotowano tu niewielki spadek o 3 mld zł, co było efektem umocnienia się złotego względem euro.
Miliardy na same odsetki
Obsługa tak ogromnego długu generuje potężne koszty, które bezpośrednio obciążają budżet państwa. Tylko w okresie od stycznia do maja 2026 r. koszt obsługi zadłużenia – głównie odsetki – wyniósł 31,6 mld zł. Kwota ta odpowiada aż 13,6 proc. wszystkich wpływów do Skarbu Państwa oraz 9,3 proc. całkowitych wydatków w tym okresie.
Pewną ulgę dla budżetu przyniósł ostatni spadek rentowności polskich obligacji skarbowych. W przypadku papierów 10-letnich rentowność zeszła do poziomu 5,42 proc., co pozwala państwu na nieco tańsze pozyskiwanie kapitału na aukcjach w porównaniu do ubiegłego roku. Niemniej jednak, pod względem kosztów zadłużenia, Polska znajduje się w czołówce krajów Unii Europejskiej.
źr. wPolsce24 za Business Insider











