Pułapka w internetowym koszyku. Koniec tanich zakupów z Chin

Obecnie paczki o wartości do 150 euro są zwolnione z cła, co pozwala na sprowadzanie drobnych przedmiotów w bardzo niskich cenach. Takie przesyłki z chińskim platform cieszą się dużym zainteresowaniem wśród polskich konsumentów. Nowa regulacja znosi to udogodnienie.
Zgodnie z nowymi zasadami paczki spoza UE o wartości do 150 euro zostaną objęte ryczałtowym cłem, a opłata wyniesie 3 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym. Cło będzie naliczane już w momencie płatności za towar, a nie przy jego odbiorze.
Jak liczone będzie nowe cło? Uwaga na zawartość koszyka
System naliczania opłat może być dotkliwy dla osób zamawiających wiele różnych produktów w jednej paczce. Jeśli w przesyłce znajdzie się kilka towarów tego samego rodzaju (np. kilka identycznych koszulek), opłata wyniesie 3 euro. Jeśli jednak towary będą się od siebie różnić materiałem lub rodzajem (np. sweter i koszulka), cło zostanie naliczone oddzielnie dla każdego produktu.
Eksperci ostrzegają, że przy bardzo tanich przedmiotach może dojść do paradoksalnej sytuacji, w której kwota cła przewyższy wartość samego zakupu.
Kalendarz zmian: To nie koniec podwyżek
Unijna reforma handlu zagranicznego jest rozłożona w czasie, a kolejne opłaty zaplanowano na najbliższe lata. 1 lipca 2026 r. wprowadzone zostanie ryczałtowe cło 3 euro na paczki do 150 euro. Następnie 1 listopada 2026 r. wejdzie w życie dodatkowa unijna opłata manipulacyjna na towary sprzedawane na odległość (jej wysokość nie jest jeszcze znana). 1 lipca 2028 r. nastąpi całkowite zniesienie ułatwień. Cła na małe przesyłki będą naliczane na takich samych zasadach, jak dla dużego importu towarów.
Dlaczego Unia wprowadza zmiany?
Ministerstwo Finansów oraz organy unijne tłumaczą, że dotychczasowe zwolnienia nie są już potrzebne dzięki cyfryzacji i możliwości śledzenia elektronicznych danych o każdym towarze. Nowe regulacje mają wyrównać szanse między sprzedawcami z Europy a gigantami z Chin. Unijni urzędnicy liczą, że dzięki temu zwiększą się wpływy do budżetów państw członkowskich.
Dla regularnych klientów Temu, Shein czy AliExpress nowe przepisy oznaczają koniec ery ekstremalnie tanich zakupów i prawdopodobny wzrost zainteresowania ofertą rodzimych sprzedawców.
źr. wPolsce24 za RMF24











