Gospodarka

Skandal w UE? 10 miliardów euro z Funduszu Odbudowy "utonęło" w emeryturach

opublikowano:
Premier Hiszpanii Pedro Sanchez
(fot. EPA/CHEMA MOYA)
W Brukseli zawrzało. Najnowsze raporty wskazują, że gigantyczne środki, które miały modernizować Europę, posłużyły do... łatania dziur w krajowych systemach socjalnych. Hiszpański przypadek 10 miliardów euro staje się symbolem, który może pogrzebać ideę wspólnego unijnego długu na lata.

"Kreatywna księgowość" pod lupą audytorów

Zamiast farm wiatrowych, szybkich kolei i cyfryzacji administracji... wypłaty dla emerytowanych urzędników. Niemieckie media, powołując się na dane z lat 2024–2026, alarmują: Hiszpania miała skierować ponad 10 mld euro z unijnego mechanizmu RRF (Recovery and Resilience Facility) na wsparcie swojego systemu ubezpieczeń społecznych.

Choć Madryt informował, że realizuje "kamienie milowe", unijni audytorzy wskazują, iż fundusze z UE zwalniały krajowe środki, które zamiast na inwestycje, trafiały na bieżącą konsumpcję i obietnice wyborcze.

Dlaczego to zabija ideę euroobligacji?

Sprawa ma drugie, znacznie poważniejsze dno. Euroobligacje, czyli wspólny dług całej Unii Europejskiej, miały być fundamentem potęgi euro i Unii Rynków Kapitałowych. Jednak przypadek Hiszpanii dostarcza paliwa sceptykom i przeciwnikom niemieckiego pomysłu:

Kluczowe argumenty przeciwko wspólnemu dłużeniu się bez unii politycznej:

  • Brak kontroli: Bez wspólnego skarbu i rządu, Bruksela ma ograniczone narzędzia, by pilnować, czy pieniądze nie idą na "przejadanie".

  • Pokusa nadużycia: Państwa mogą unikać trudnych reform wewnętrznych, licząc na tani pieniądz gwarantowany przez całą wspólnotę.

  • Kryzys zaufania: Wyborca w Monachium czy Amsterdamie nie zaakceptuje finansowania emerytur w innym kraju z własnych podatków lub wspólnego kredytu.

Najpierw polityka, potem technika

Eksperci ostrzegają: dyskusja o euroobligacjach jako o czysto technicznym instrumencie finansowym jest błędem. Jeśli UE chce konkurować z dolarem i wzmacniać rynki kapitałowe, musi najpierw odpowiedzieć na pytanie o unię polityczną.

CZYTAJ TAKŻE:

„Największy wał finansowy Komisji Europejskiej?” Audytorzy nie wiedzą, gdzie znikają miliardy euro

Unijne tysiące na prywatne cele? Niemiecka europoseł może liczyć na szczególną ochronę PE

Bez głębokiej integracji i wspólnej odpowiedzialności za budżety narodowe, każdy kolejny miliard euro wydany niezgodnie z przeznaczeniem będzie "gwoździem do trumny" dla projektów federalistycznych.

Co to oznacza dla Polski i regionu?

Dla krajów takich jak Polska, które liczą na kolejne transze wspólnych funduszy, ten spór jest niezwykle ryzykowny. Zaostrzenie kryteriów wydatkowania i zwiększenie nadzoru nad każdą wydaną złotówką to niemal pewny scenariusz na najbliższe lata.

Unijny płatnik staje się coraz bardziej nieufny, a "hiszpańska lekcja" może oznaczać koniec ery relatywnie łatwego pieniądza na transformację.

źr. wPolsce24

 

"Dziura Tuska pustoszy budżet Polski". To odbije się na finansach nas wszystkich

opublikowano:
mid-24a30064
Przewodniczący KP PiS Mariusz Błaszczak oraz posłowie PiS Mateusz Morawiecki, Zbigniew Kuźmiuk i Małgorzata Golińska podczas konferencji prasowej o dziurze budżetowej (fot. PAP/Albert Zawada)
Mamy do czynienia z największym deficytem budżetowym w historii Polski. Rząd wydaje rekordowe kwoty, jednocześnie tnąc pieniądze na służbę zdrowia, czy strategiczne inwestycje. Wystarczyło kilka miesięcy rządów tej ekipy, by sytuacja państwa drastycznie się pogorszyła.

Daniel Obajtek, były prezes Grupy Orlen, skomentował wyniki finansowe koncernu. Padły słowa o "zaorywaniu"

opublikowano:
AWIK_Obajtek_30012024_34 (1)
Daniel Obajtek przygląda się ze smutkiem jak firma, którą rozwijał jest dziś zwijana (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Były prezes Grupy Orlen, a obecnie europoseł Daniel Obajtek skomentował wyniki finansowe jakie koncern opublikował w środę wieczorem. Fatalne dane, jakie przedstawił Orlen są drastycznie niższe od tych jakie notowała Grupa pod kierownictwem Obajtka. Szymon Hołownia mówi wprost: trzeba przekuć ten balon wielkich inwestycji związanych z marzeniami o wielkiej spółce.

Rząd blokuje kolejną strategiczną inwestycję. "Dla Tuska wszystko jest lepsze niż rozwój Polski"

opublikowano:
mid-25124033
Donald Tusk blokuje wielkie inwestycje (fot. PAP/PAP/Tomasz Gzell)
To ma być polskie okno na świat, które ma zapewniać przepływ towarów w ramach tzw. Nowego Jedwabnego Szlaku i 50 dodatkowych miliardów złotych wpływu do budżetu rocznie. Ma być, ale nie wiadomo czy będzie, bo rząd wstrzymał dofinansowanie inwestycji, która nazywana jest „kurą znoszącą złote jajka”. Radni sejmiku województwa lubelskiego przyjęli uchwałę, w której domagają się działań.

Tak rząd łupi Polaków. Za paliwo powinniśmy teraz płacić 4,5 zł

opublikowano:
1924750_3
Ceny paliw powinny być zdecydowanie niższe (fot. wPolsce24)
-Polacy są zwyczajnie oszukiwani, bo proszę sobie zobaczyć, odsyłam Państwa do konferencji wynikowej, mimo iż Orlen pełza po dnie, to generalnie o miliard złotych miał większy wynik na detalu, czyli pokazuje to, że Orlen w detalu, w tej sprzedaży detalicznej po prostu łupi Polaków - mówił były prezes Orlenu, a dziś europoseł PiS Daniel Obajtek na antenie telewizji wPolsce24.

Uśmiechacie się? Czekają nas gigantyczne podwyżki!

opublikowano:
1934044_5
Czekają nas lata podwyżek cen ciepła (fot. wPolsce24)
Czekają nas gigantyczne podwyżki - alarmuje portal forsal.pl. To skutek unijnej polityki i niewystarczających polskich reakcji na błędne decyzje dotyczące handlu emisjami. Z raportu przygotowanego przez Forsal dowiadujemy się, że Polska jest jednym z krajów, którego obywatele najdotkliwiej odczują uruchomienie systemu ETS-2.

Karol Nawrocki o CPK: Dzisiejszą deklarację podpisuję z pełną odpowiedzialnością

opublikowano:
1943916_6
Karol Nawrocki zobowiązał się do budowy CPK (fot. wPolsce24)
Karol Nawrocki zobowiązał się, że jako prezydent będzie działał na rzecz budowy CPK w jego pierwotnym kształcie. Dziś w Warszawie obywatelski kandydat na najwyższy urząd w państwie spotkał się z przedstawicielami stowarzyszenia Tak dla CPK i podpisał postulaty dotyczące przyszłej budowy Portu.