Gospodarka

Dla korporacji to „populizm”, dla Polaków walka o przetrwanie. Biedronka odmawia podwyżek

opublikowano:
Biedronka i Solidarność – protest pracowników oraz plakaty „STRAJK” po zerwaniu mediacji Podpis pod zdjęciem: Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w kolejną fazę. Po fiasku mediacji związkowcy zapowiadają referendum strajkowe.
Spór zbiorowy w Biedronce wchodzi w kolejną fazę. Po fiasku mediacji związkowcy zapowiadają referendum strajkowe (fot. Fratria/graf. AI)
To może być trzęsienie ziemi na polskim rynku handlu detalicznego. Ostatnia runda mediacji między handlową "Solidarnością" a władzami sieci Biedronka zakończyła się fiaskiem. Związkowcy oskarżają pracodawcę o ignorowanie ich postulatów i zapowiadają referendum strajkowe. Z kolei władze sieci odpowiadają ostro: żądania są populistyczne, a ich realizacja kosztowałaby firmę miliard złotych.

Trwający od lutego spór zbiorowy w największej sieci handlowej w Polsce właśnie wchodzi w decydującą fazę. Spotkanie ostatniej szansy, które odbyło się 16 września w warszawskim Centrum Partnerstwa Społecznego „Dialog”, zamiast przynieść przełom, tylko dolało oliwy do ognia.

Pół godziny i koniec. „Pracodawca nie chce rozmawiać"

Jak relacjonuje strona związkowa, rozmowy zakończyły się błyskawicznie i w fatalnej atmosferze. Pracownicy czują się zignorowani.

Spotkanie trwało około pół godziny. Po raz kolejny okazało się, że pracodawca nie ma zamiaru rozmawiać o naszych postulatach, mimo że my byliśmy gotowi do kompromisu w wielu kwestiach. Kontynuowanie negocjacji w takiej formule jest niemożliwe" – przekazała rozgoryczona Gabriela Kaim, przewodnicząca „Solidarności” w Biedronce.

Czego domagają się pracownicy? Lista postulatów jest długa i dotyka najbardziej bolesnych problemów codziennej pracy w dyskontach. Związkowcy walczą o:

  • Podwyżki płac w obliczu wciąż odczuwalnych kosztów inflacji.
  • Przyznanie premii frekwencyjnej grupom pracowników, które są obecnie z niej wykluczone.
  • Zwiększenie obsady kadrowej – pracownicy skarżą się na notoryczne braki kadrowe i przepracowanie.
  • Skrócenie godzin otwarcia sklepów maksymalnie do godziny 22:00.

Biedronka kontratakuje: „Populistyczne i nierealne żądania”

Zarząd Jeronimo Martins Polska nie zamierza jednak ustępować i wytacza ciężkie działa. Przedstawiciele firmy przekonują, że związkowcy oderwali się od rzeczywistości biznesowej, a ich roszczenia zrujnowałyby budżet sieci. Tomasz Dejtrowski, dyrektor ds. Wynagrodzeń i Świadczeń w sieci Biedronka, nie owija w bawełnę:

Obecnie proponowane zmiany wynagrodzeń oznaczałyby horrendalne dodatkowe i nieplanowane koszty finansowe dla firmy, sięgające nawet 1 mld złotych. Pragniemy podkreślić, że odpowiedzialny dialog nie polega na formułowaniu populistycznych, nierealnych żądań".

Sieć broni się, przypominając, że jest największym pracodawcą w kraju (tylko w 2026 roku zatrudniono tu ponad 10 tys. osób). Władze Biedronki podkreślają, że od stycznia 2026 r. ponad 70 tysięcy pracowników otrzymało podwyżki pochłaniające 200 milionów złotych rocznie. Według danych firmy, początkujący sprzedawca-kasjer może dziś zarobić nawet 5 800 zł brutto (wliczając m.in. podwojoną do 500 zł premię za frekwencję, czystość i wyniki sprzedaży).

Sklepy mogą stanąć

Związkowcy z "Solidarności" nie dają się jednak przekonać argumentom o najwyższych zarobkach na rynku. Dla nich miarą sukcesu jest codzienne obciążenie fizyczne i braki rąk do pracy na zmianach. Wobec fiaska mediacji, jedynym krokiem pozostaje referendum strajkowe.

Zgodnie z polskim prawem, aby strajk był legalny, w referendum musi wziąć udział co najmniej 50 proc. załogi, z czego większość musi opowiedzieć się za protestem. Jeśli tak się stanie, miliony Polaków mogą zastać w najbliższych miesiącach zamknięte drzwi do swoich ulubionych dyskontów. Datę głosowania poznamy w najbliższych dniach.

źr. wPolsce24 za dlahandlu.pl

 

Gospodarka

Paliwo za 5,19 zł? Bezlitosna arytmetyka obnaża deklaracje Tuska. Przy dystrybutorach powinniśmy widzieć „czwórkę z przodu”!

opublikowano:
Paliwo wlewane do samochodu
(fot. Fratria)
„Gdybym był premierem, benzyna byłaby dzisiaj po 5,19 zł. I to mogę powiedzieć z całą odpowiedzialnością” – te słowa Donalda Tuska z kampanii wyborczej wryły się w pamięć milionów polskich kierowców. Dziś, gdy uwarunkowania na rynkach surowcowych są znacznie korzystniejsze niż w dniu składania tej obietnicy, weryfikujemy realia. Zamiast taniego tankowania mamy bolesne zderzenie z rzeczywistością, a twarde liczby pokazują jedno: polityczny populizm nie ma nic wspólnego z elementarną ekonomią.
Gospodarka

Czy na polskich stacjach zabraknie paliwa? Arabia Saudyjska wstrzymała część dostaw do Europy

opublikowano:
Arabia Saudyjska wstrzymała część dostaw do Europy, co obudziło obawy, że na polskich stacjach zabraknie paliwa
(fot. ilustracyjna Pexels)
W związku z sytuacją w regionie, Arabia Saudyjska została zmuszona do wstrzymania części dostaw ropy do Europy. To wielki problem dla Polski – Saudi Aramco jest głównym dostawcą do naszego kraju.
Gospodarka

Trwa dewastacja gospodarki drzewnej przez rząd. Straty już są miliardowe!

opublikowano:
Przez ponad 100 lat Lasy Państwowe prowadziły zrównoważoną gospodarkę leśna, ale przyszła minister Paulina Henig-Kloska i wszystko się zmieniło
Przez ponad 100 lat Lasy Państwowe prowadziły zrównoważoną gospodarkę leśna, ale przyszła minister Paulina Henig-Kloska i wszystko się zmieniło (Fot. Fratria)
Lasy Państwowe od 1924 roku budują swoją pozycję na prowadzeniu gospodarki leśnej, która ma łączyć ochronę lasów z ich racjonalnym wykorzystaniem gospodarczym. Dziś sposób prowadzenia tej polityki jest coraz mocniej krytykowany przez leśników i przedstawicieli branży drzewnej. Na Forum Ekonomicznym w Karpaczu działacz NSZZ „Solidarność” Zbigniew Kuszlewicz przedstawił dane, które pokazują skalę destrukcji wprowadzeniu ograniczeń w pozyskaniu drewna.
Gospodarka

Ważna zmiana! Kosza na śmieci już nie postawisz przy granicy działki

opublikowano:
pexels-efrem-efre-2786187-14008367
(fot. ilustracyjna Pexels)
Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad projektem nowego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Zniknie z niego ważny wyjątek dotyczący koszy na śmieci.
Gospodarka

Portfele Polaków puste! Zatrważający sondaż pokazuje prawdziwą skalę drożyzny

opublikowano:
Dramatyczna, fotorealistyczna grafika w formacie poziomym przedstawiająca rosnące koszty życia. Po lewej stronie znajduje się supermarketowa półka z podstawowymi produktami oraz duży wózek sklepowy wypełniony żywnością. W centrum widać zmartwioną parę siedzącą przy stole, przeglądającą rachunki i dokumenty. Przed nimi leży pusty portfel, kilka monet oraz rozrzucone paragony. W tle widoczny jest czerwony wykres symbolizujący wzrost cen, stosy monet, miejskie osiedle i polska flaga w ciemnej, dramatycznej scenerii. Na stole znajduje się kubek z czerwonym symbolem serca. Całość utrzymana jest w mrocznym, alarmującym stylu przedstawiającym presję finansową i wzrost kosztów codziennego życia.
Rosną ceny żywności, energii, gazu, ogrzewania i codziennych zakupów. 72% badanych deklaruje wzrost podstawowych rachunków, a ponad połowa osób dotkniętych podwyżkami musiała ograniczyć inne wydatki (graf. AI)
Drożyzna bezlitośnie pustoszy portfele Polaków, a najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń co do skali trwającego kryzysu. Gigantyczne rachunki dławią domowe budżety, zmuszając miliony obywateli do drastycznych oszczędności. Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Opinia24 wyłania się ponury obraz społeczeństwa, które z rosnącym niepokojem patrzy w przyszłość.
Gospodarka

Nowy rok szkolny, nowe możliwości. Jak spółdzielnie uczniowskie mogą zmienić sposób uczenia przedsiębiorczości

opublikowano:
palec przy czytaniu
(fot. www.magnific.com)
Od 1 września szkoły zyskują nowe narzędzie edukacyjne – możliwość tworzenia spółdzielni uczniowskich na podstawie przepisów Prawa oświatowego. To zmiana, która może sprawić, że przedsiębiorczość przestanie być wyłącznie szkolnym przedmiotem, a stanie się praktycznym doświadczeniem przygotowującym młodych ludzi do funkcjonowania w gospodarce.