Gospodarka

Trwa dewastacja gospodarki drzewnej przez rząd. Straty już są miliardowe!

opublikowano:
Przez ponad 100 lat Lasy Państwowe prowadziły zrównoważoną gospodarkę leśna, ale przyszła minister Paulina Henig-Kloska i wszystko się zmieniło
Przez ponad 100 lat Lasy Państwowe prowadziły zrównoważoną gospodarkę leśna, ale przyszła minister Paulina Henig-Kloska i wszystko się zmieniło (Fot. Fratria)
Lasy Państwowe od 1924 roku budują swoją pozycję na prowadzeniu gospodarki leśnej, która ma łączyć ochronę lasów z ich racjonalnym wykorzystaniem gospodarczym. Dziś sposób prowadzenia tej polityki jest coraz mocniej krytykowany przez leśników i przedstawicieli branży drzewnej. Na Forum Ekonomicznym w Karpaczu działacz NSZZ „Solidarność” Zbigniew Kuszlewicz przedstawił dane, które pokazują skalę destrukcji wprowadzeniu ograniczeń w pozyskaniu drewna.

Według jego wyliczeń średnioroczne przychody Lasów Państwowych zmniejszyły się już o 1 mld 12 mln zł, a podaż drewna na rynek ma być niższa o około 4 mln metrów sześciennych rocznie.

– Według danych statystycznych mamy już około 13 procent wyłączeń, więc do 20 proc. jeszcze trochę brakuje. To spowodowało straty w Lasach Państwowych. (…) Mamy już średnioroczne przychody zmniejszone o miliard i 12 milionów złotych. To są potężne pieniądze – mówił Kuszlewicz.

Wszystko zaczęło się od moratorium

Spór o przyszłość gospodarki leśnej zaostrzył się po decyzji Ministerstwa Klimatu i Środowiska z 8 stycznia 2024 roku. Wprowadzono wówczas moratorium na pozyskiwanie drewna w wybranych obszarach.

Jak wskazywał Kuszlewicz, decyzja objęła około 100 tys. hektarów lasów i stała się początkiem kolejnych wyłączeń obszarów leśnych z działalności gospodarczej. Ministerstwo zapowiadało objęcie ograniczeniami około 20 proc. powierzchni Lasów Państwowych.

– Zostało wydane moratorium przez minister klimatu i środowiska, które wyłączyło z działalności gospodarczej około 100 tysięcy hektarów lasów. To wyłączenie zapoczątkowało dalsze wyłączenia. Mają być one wprowadzone na powierzchni około 20 procent Lasów Państwowych – mówił działacz „Solidarności”.

Według przedstawionych przez niego danych obecnie wyłączonych ma być około 13 proc. powierzchni.

– I te wyłączenia idą pełną parą. Mamy już wyłączeń według danych statystycznych około 13 procent, więc do 20 proc. jeszcze trochę brakuje – dodał.

Miliard złotych mniej i miliony metrów sześciennych drewna

Zdaniem Kuszlewicza konsekwencje ograniczenia pozyskania drewna są już widoczne w wynikach Lasów Państwowych i na rynku surowca.

Z jego wyliczeń wynika, że średnioroczne przychody przedsiębiorstwa są mniejsze o około 1,012 mld zł. Jednocześnie na rynek ma trafiać średnio około 4 mln metrów sześciennych drewna mniej. To istotna zmiana nie tylko dla samych Lasów Państwowych. Drewno jest surowcem wykorzystywanym przez ogromną część polskiego przemysłu — od tartaków i producentów płyt drewnopochodnych po przemysł meblarski i energetykę opartą na biomasie. Mniejsza podaż oznacza więc również presję na przedsiębiorstwa, które drewno kupują i przetwarzają.

Problemy z pelletem i wyższe ceny

Kuszlewicz wskazywał również na sytuację na rynku pelletu. Jak mówił, minionej zimy zabrakło tego paliwa na rynku, a jego ceny wzrosły. Jego zdaniem jednym z powodów była rosnąca liczba gospodarstw domowych i przedsiębiorstw korzystających z pelletu. Drugim miała być właśnie ograniczona podaż surowca drzewnego.

Nie oznacza to oczywiście, że za każdą zmianę ceny pelletu odpowiada wyłącznie polityka Lasów Państwowych. Na jego cenę wpływają również popyt, koszty produkcji, transportu oraz sytuacja na rynku energii. Kuszlewicz wskazuje jednak, że ograniczenie dostępności surowca jest jednym z czynników, które powinny być brane pod uwagę.

Problemy przemysłu drzewnego

Jeszcze poważniejsze mogą być konsekwencje dla firm zajmujących się przetwórstwem drewna. Według danych przywołanych przez działacza Solidarności w Polsce działa około 40 tys. zakładów związanych z sektorem leśnym. W 2024 roku działalność miało zakończyć 416 z nich.

Kuszlewicz przekonywał również, że około 37 proc. firm z branży ma problemy z utrzymaniem stabilności finansowej, a przedsiębiorstwa ograniczają zatrudnienie. – Najnowsze dane, jakie usłyszałem, to jest zmniejszenie zatrudnienia w tych właśnie przedsiębiorstwach o około 50 tysięcy osób – mówił.

Jeżeli te dane się potwierdzają, skala problemu wykracza daleko poza same Lasy Państwowe. Mniejsza dostępność surowca może bowiem wpływać na całą branżę, która przez lata była jednym z istotnych elementów polskiej gospodarki.

„To działanie destrukcyjne”

Kuszlewicz zwracał uwagę, że problem dotyczy nie tylko rachunku ekonomicznego Lasów Państwowych. W jego ocenie skutki obecnej polityki odczuwają również pracownicy i przedsiębiorstwa związane z przemysłem drzewnym.

– Tak być nie może, żeby to, co jest wprowadzane przez ministerstwo, rzutowało negatywnie nie tylko na społeczeństwo, ale również na naszą gospodarkę. Zakłady przemysłu drzewnego, meblarstwo to są zakłady, które przynosiły zysk w granicach 4 procent PKB rocznie. To tyle mniej więcej, ile jest u nas wydawane na zbrojenia. Jest to działanie destrukcyjne i inaczej tego nie można nazwać – ocenił działacz NSZZ „Solidarność”.

Spór nie sprowadza się więc wyłącznie do pytania, ile drzew powinno zostać objętych ochroną, a ile można pozyskać. W tle znajduje się znacznie większe pytanie o model polskiej gospodarki leśnej.

Lasy Państwowe mają za sobą ponad sto lat tradycji instytucjonalnej gospodarki leśnej. Przez dziesięciolecia rozwijano model, w którym las miał być jednocześnie chroniony i wykorzystywany jako odnawialne źródło surowca. Dziś ten model jest coraz mocniej kwestionowany.

Jeżeli kolejne obszary będą wyłączane z gospodarczego wykorzystania, konsekwencje mogą dotknąć nie tylko samego przedsiębiorstwa, ale również tartaków, producentów mebli i innych firm wykorzystujących drewno. Pytanie brzmi więc nie tylko, ile lasów zostanie wyłączonych z pozyskania drewna, lecz także kto i ile zapłaci za gospodarcze konsekwencje tej decyzji.

źr. wPolsce24 za tysol.pl

Gospodarka

Czy na polskich stacjach zabraknie paliwa? Arabia Saudyjska wstrzymała część dostaw do Europy

opublikowano:
Arabia Saudyjska wstrzymała część dostaw do Europy, co obudziło obawy, że na polskich stacjach zabraknie paliwa
(fot. ilustracyjna Pexels)
W związku z sytuacją w regionie, Arabia Saudyjska została zmuszona do wstrzymania części dostaw ropy do Europy. To wielki problem dla Polski – Saudi Aramco jest głównym dostawcą do naszego kraju.
Gospodarka

Ważna zmiana! Kosza na śmieci już nie postawisz przy granicy działki

opublikowano:
pexels-efrem-efre-2786187-14008367
(fot. ilustracyjna Pexels)
Ministerstwo Rozwoju i Technologii pracuje nad projektem nowego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych. Zniknie z niego ważny wyjątek dotyczący koszy na śmieci.
Gospodarka

Portfele Polaków puste! Zatrważający sondaż pokazuje prawdziwą skalę drożyzny

opublikowano:
Dramatyczna, fotorealistyczna grafika w formacie poziomym przedstawiająca rosnące koszty życia. Po lewej stronie znajduje się supermarketowa półka z podstawowymi produktami oraz duży wózek sklepowy wypełniony żywnością. W centrum widać zmartwioną parę siedzącą przy stole, przeglądającą rachunki i dokumenty. Przed nimi leży pusty portfel, kilka monet oraz rozrzucone paragony. W tle widoczny jest czerwony wykres symbolizujący wzrost cen, stosy monet, miejskie osiedle i polska flaga w ciemnej, dramatycznej scenerii. Na stole znajduje się kubek z czerwonym symbolem serca. Całość utrzymana jest w mrocznym, alarmującym stylu przedstawiającym presję finansową i wzrost kosztów codziennego życia.
Rosną ceny żywności, energii, gazu, ogrzewania i codziennych zakupów. 72% badanych deklaruje wzrost podstawowych rachunków, a ponad połowa osób dotkniętych podwyżkami musiała ograniczyć inne wydatki (graf. AI)
Drożyzna bezlitośnie pustoszy portfele Polaków, a najnowsze badania nie pozostawiają złudzeń co do skali trwającego kryzysu. Gigantyczne rachunki dławią domowe budżety, zmuszając miliony obywateli do drastycznych oszczędności. Z najnowszego sondażu przeprowadzonego przez pracownię Opinia24 wyłania się ponury obraz społeczeństwa, które z rosnącym niepokojem patrzy w przyszłość.
Gospodarka

Nowy rok szkolny, nowe możliwości. Jak spółdzielnie uczniowskie mogą zmienić sposób uczenia przedsiębiorczości

opublikowano:
palec przy czytaniu
(fot. www.magnific.com)
Od 1 września szkoły zyskują nowe narzędzie edukacyjne – możliwość tworzenia spółdzielni uczniowskich na podstawie przepisów Prawa oświatowego. To zmiana, która może sprawić, że przedsiębiorczość przestanie być wyłącznie szkolnym przedmiotem, a stanie się praktycznym doświadczeniem przygotowującym młodych ludzi do funkcjonowania w gospodarce.
Gospodarka

Dramat na stacjach paliw! Diesel dobija do 9 złotych. Polacy zapłacą za bierność rządu podwójnie

opublikowano:
dystrybutor na stacji paliw
Portfele Polaków drenowane na stacjach. Za bierność rządu zapłacimy wszyscy (fot. wPolsce24)
Cena za litr oleju napędowego niebezpiecznie zbliża się do psychologicznej granicy dziesięciu złotych. Polska właśnie wskoczyła na niechlubne, czwarte miejsce w Europie pod względem cen benzyny, a to dopiero początek gospodarczego dramatu.
Gospodarka

Ujawniono kulisy wielkiego sporu. Gigantyczna kara dla Biedronki i firm transportowych za skandaliczną zmowę

opublikowano:
Biedronka sklep z logo sieci, ciężarówki transportowe i symboliczne pieniądze przedstawiające sprawę wysokiej kary za niedozwolone porozumienia biznesowe
UOKiK nałożył ogromną karę na Biedronkę i firmy transportowe. Sprawa dotyczy niedozwolonych porozumień ograniczających konkurencję na rynku pracy (graf. AI)
To bezprecedensowa decyzja i potężny cios w korporacyjne układy, które od lat dławiły polski rynek. Właściciel sieci Biedronka oraz współpracujące z nią potężne firmy transportowe muszą zapłacić łącznie ponad pół miliarda złotych kary. Powód? Niedozwolona zmowa, która bezpośrednio uderzała w zwykłych pracowników, blokując im szanse na lepsze zarobki, godne warunki zatrudnienia i zawodowy awans.