Zmieni się sposób, w jaki wzywamy karetki. Ministerstwo Zdrowia skierowało projekt do konsultacji

Jak informuje Wirtualna Polska, projekt zmian w rozporządzeniu został już wysłany do konsultacji publicznych. Jeśli wejdzie w życie, największe zmiany będą widoczne w pierwszych sekundach połączenia z numerem alarmowym. Jeśli zgłoszenie trafi do dyspozytorni z numeru 112, dyspozytor medyczny nie będzie już pytał o adres, bo ten otrzyma w elektronicznej formatce od operatora 112. Tym samym rozmowa szybciej przejdzie do sedna – oceny zdrowia pacjenta. Pytania o adres i dane osobowe dzwoniącego padną dopiero pod koniec rozmowy, już po podjęciu decyzji o wysłaniu karetki.
W praktyce taki telefon będzie zawierał mniej pytań organizacyjnych, a więcej takich, które są ważne z punktu widzenia ratowania życia– co się stało, czy pacjent oddycha itp. Zdaniem MZ jednym z wąskich gardeł systemu jest właśnie długość rozmów między zgłaszającymi i dyspozytorami, a każda dodatkowa minuta przed wysłaniem karetki to większe ryzyko dla poszkodowanego.
Nowe przepisy wprowadzą także inne zmiany. Obecnie do chorego wysyłana jest najbliższa karetka. MZ proponuje, by zespoły specjalistyczne – z lekarzem – trafiały do zgłoszeń o najwyższym priorytecie KOD-1, a zespoły podstawowe mają obsługiwać przede wszystkim KOD-2, gdzie lekarz nie jest niezbędny. Uproszczono też procedurę wysyłania karetki spoza rejonu, a dyspozytor zyska wyraźnie opisaną możliwość uruchomienia jednostek współpracujących, jak straż pożarna. Jeśli ten projekt przejdzie sprawnie przez proces legislacyjny, to zmiany mogą zacząć obowiązywać już w tym roku.
źr. wPolsce24 za wp.pl











