„Czarny tydzień” szpitali. Nawet 90 proc. placówek bierze udział w proteście
- Protestujemy nie przeciwko pacjentom, ale w ich imieniu, domagając się uczciwego finansowania i realnego dialogu o przyszłości lecznic powiatowych - tłumaczy Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych.
Szpitale, które biorą udział w akcji są oflagowane, personel nosi czarne koszulki. W placówkach wiszą plakaty z hasłem protestu: „Szpitalne łóżko poczeka, choroba nie”.
Organizatorzy nie mają jeszcze informacji, ile szpitali dołączyło do protestu, ale zdaniem Mariusza Trojanowskiego z Ogólnopolskiego Związku Pracodawców Szpitali Powiatowych skala jest duża, szacuje że może to być nawet 90 procent placówek powiatowych.
– Bez diagnostyki nie ma leczenia, a bez leczenia pacjent umiera. Są takie rodzaje chorób, przy których tylko szybka diagnostyka daje szansę na wyleczenie – mówi Trojanowski.
Prezes szpitala w Aleksandrowie Kujawskim zaznaczył, że wprowadzenie nielimitowanych badań diagnostycznych było zdobyczą, która umieszczała Polskę wśród państw nowoczesnej Europy. Zabranie tego to poważny krok wstecz.
Przypomnijmy, że rozwiązanie to wprowadził rząd Zjednoczonej Prawicy.
Protest potrwa do 24 kwietnia.
źr. wPolsce24 za PAP/rynekzdrowia.pl










