Jeszcze im nie obniżyli, a już kombinują jak podwyższyć. Taka to będzie rewolucja w zarobkach lekarzy

Z propozycji Ministerstwa Zdrowia wynika, że lekarze będą mogli pracować maksymalnie na dwóch etatach, a ich zarobki zostaną objęte górnym limitem. W praktyce oznacza to, że miesięczne wynagrodzenie może sięgnąć nawet około 76 800 zł brutto, czyli 16-krotności płacy minimalnej. W przypadku jednego etatu maksymalna pensja wyniosłaby około 38 448 zł brutto.
To pokazuje pewien paradoks – zanim jeszcze nowe przepisy zostały uchwalone, już wiadomo, że dopuszczają bardzo wysokie wynagrodzenia w systemie publicznym.
Dodatkowe pieniądze za funkcje i specjalizację
Projekt zakłada także wprowadzenie dodatkowych wynagrodzeń dla osób pełniących określone role lub wykonujących bardziej wymagającą pracę. Dotyczy to między innymi ordynatorów, kadry zarządzającej czy lekarzy zaangażowanych w działalność naukową, dydaktyczną lub organizacyjną.
Resort zdrowia przewiduje też dodatki dla tych, którzy wykonują świadczenia wymagające szczególnych umiejętności albo wiążą się z ponadstandardowym obciążeniem. W takich przypadkach wynagrodzenie również będzie ograniczone, ale może znacząco podnieść końcową pensję.
Koniec starego systemu
Jedną z istotnych zmian ma być odejście od tzw. systemu „procentu od procedury”, w którym część lekarzy zarabiała w zależności od liczby wykonywanych świadczeń. Według rządu nowe rozwiązania mają zwiększyć przejrzystość i ograniczyć nierówności.
Zmiany dla całej ochrony zdrowia
Nowe regulacje obejmą nie tylko lekarzy, ale wszystkich pracowników medycznych. Państwo chce też zyskać większą kontrolę nad wynagrodzeniami w systemie, m.in. poprzez zbieranie danych o zarobkach.
Projekt ma zostać przyjęty przez rząd we wrześniu. Jeśli tak się stanie, system wynagrodzeń w ochronie zdrowia zostanie mocno przebudowany. Już teraz jednak widać, że choć celem jest uporządkowanie zasad, to efektem mogą być również znaczące – i to całkiem konkretne – wzrosty wynagrodzeń.
źr. wPolsce24 za interia.pl











