Zdrowie

Tysiące polskich kierowców stracą prawo jazdy. Wszystko przez nowe przepisy

opublikowano:
Kierowca senior za kółkiem (
Kierowca senior za kółkiem (fot. shutterstock)
Brukselska machina urzędnicza nie zwalnia tempa. Pod płaszczykiem walki o „bezpieczeństwo” i realizację utopijnych, ekologiczno-regulacyjnych strategii, Unia Europejska bierze na celownik kolejną grupę społeczną. Tym razem padło na seniorów. Nowe unijne przepisy dotyczące rewizji uprawnień do kierowania pojazdami stały się faktem. Czy w przyszłych latach polscy emeryci masowo stracą prawo jazdy, a z dróg znikną miliony doświadczonych kierowców?

W Unii Europejskiej klamka zapadła – wypracowano ostateczny kompromis w sprawie nowych zasad oceny zdrowia kierowców. Choć eurokraci częściowo ugięli się pod presją opinii publicznej i zrezygnowali z najbardziej radykalnego pomysłu Komisji Europejskiej, jakim miało być „automatyczne” odbieranie uprawnień i przymusowe badania lekarskie co 5 lat dla każdego starszego kierowcy, to ostateczny kształt przepisów wciąż budzi ogromne kontrowersje.

Godzi bowiem w fundamentalną wolność poruszania się i grozi wykluczeniem komunikacyjnym setek tysięcy Polaków.

Brukselska „Wizja Zero”, czyli utopia kosztem obywatela

Oficjalny pretekst zmian brzmi pięknie: tzw. „Wizja Zero”, czyli dążenie do całkowitego wyeliminowania śmiertelnych wypadków na drogach UE do 2050 roku. Jednak metody, po jakie sięga Bruksela, to klasyczny pokaz biurokratycznej opresji. Zamiast inwestować w lepszą infrastrukturę czy edukację, unijni inżynierowie społeczni wolą wprowadzać odgórne nakazy, zakazy i limity.

Eksperci forsujący te zmiany powołują się na bezwzględne statystyki biologiczne. Wskazują, że po 65., a zwłaszcza po 75. roku życia drastycznie pogarsza się wzrok, słuch, a czas reakcji wydłuża się nawet dwukrotnie. Według unijnych raportów seniorzy mają potrzebować aż o 50 proc. więcej czasu na podjęcie decyzji na skrzyżowaniach niż młodzi kierowcy. To wystarczyło, by urzędnicy uznali całe pokolenie starszych ludzi za „kierowców podwyższonego ryzyka”.

Co realnie przemycono w nowych przepisach?

Przegłosowany w Parlamencie Europejskim kompromis znosi dotychczasową instytucję bezterminowego prawa jazdy. Nowe dokumenty dla kategorii amatorskich (samochody osobowe i motocykle) będą ważne maksymalnie przez 15 lat (lub 10 lat w krajach, gdzie dokument pełni funkcję dowodu tożsamości). To już zresztą w Polsce funkcjonuje. Jest jednak jeszcze jeden punkt. 

Co najważniejsze dla seniorów: Bruksela dała zielone światło dla dyskryminacji wiekowej, pozwalając państwom członkowskim na drastyczne skrócenie ważności prawa jazdy dla starszych kierowców – na przykład do 5 lat. Oznacza to, że po przekroczeniu określonej „granicy wieku”, polski emeryt będzie musiał regularnie przechodzić przez biurokratyczne sito, by udowodnić, że w ogóle ma prawo wsiąść za kółko własnego samochodu.

Dla kierowców zawodowych (kierujących ciężarówkami i autobusami) okres ten obligatoryjnie wyniesie maksymalnie 5 lat, bez względu na wiek.

Test suwerenności dla polskiego rządu

Unijne prawo zostało przegłosowane, ale diabeł tkwi w szczegółach, które pozostawiono rządom narodowym. Po ostatecznym wejściu w życie dyrektywy, państwa członkowskie – w tym Polska – będą miały aż 4 lata na zaimplementowanie tych przepisów do prawa krajowego. W praktyce nowe rygory uderzą w kierowców najwcześniej w okolicach lat 2028–2029.

Kluczowa batalia rozegra się jednak na podwórku krajowym. To polskie władze zdecydują, czy ulegną brukselskiemu dyktatowi i wprowadzą drakońskie, kosztowne badania lekarskie dla starszych Polaków, czy też skorzystają z furtki, którą wywalczyli przeciwnicy unijnego centralizmu. Przepisy dopuszczają bowiem możliwość, aby zamiast upokarzających i drogich wizyt u specjalistów, kierowcy mogli składać jedynie tzw. formularz samooceny stanu zdrowia.

Doświadczenie to nie zagrożenie!

Środowiska konserwatywne i eksperci dbający o prawa obywatelskie zwracają uwagę na drugą stronę medalu, którą Bruksela ostentacyjnie ignoruje. Polscy seniorzy to statystycznie jedna z najbezpieczniej jeżdżących grup kierowców. Jeżdżą rozważnie, nie szarżują, doskonale znają swoje ograniczenia – unikają jazdy po zmierzchu, w godzinach szczytu czy podczas trudnych warunków atmosferycznych. Kompensują wolniejszy refleks dekadami doświadczenia za kierownicą.

Odbieranie im mobilności to prosta droga do skazania starszych ludzi na samotność i tzw. wykluczenie komunikacyjne, zwłaszcza w mniejszych miasteczkach i na wsiach, gdzie transport publiczny praktycznie nie istnieje. Samochód dla wielu emerytów to jedyny łącznik ze światem – możliwość dojechania do lekarza, apteki czy kościoła. Wszystko to w czasie, kiedy coraz głośniej mówi się o podniesieniu wieku emerytalnego np. do 70. roku życia. 

Czy polski rząd obroni naszych seniorów przed nadgorliwością unijnych urzędników? Czas pokaże. Jedno jest pewne: klamka w Brukseli zapadła, a europejska biurokracja po raz kolejny udowodniła, że zamiast ułatwiać życie obywatelom, woli ich kontrolować i reglamentować ich podstawowe prawa.

Zdrowie

Najczarniejszy scenariusz się spełnia. Gniazdo zlikwidowane, ale jest ZA PÓŹNO. Wiosną czeka nas inwazja groźnego szerszenia

opublikowano:
Vespa velutina w Polsce już się rozmnaża
Vespa velutina w Polsce (fot. shutterstock)
Niedawno ostrzegaliśmy przed śmiertelnym niebezpieczeństwem, które dotarło do Polski. Teraz nadeszły wieści, które mrożą krew w żyłach. Choć służby i naukowcy zlikwidowali potężne gniazdo inwazyjnego szerszenia żółtonogiego w Małopolsce, akcja nadeszła za późno. Jak wynika z badań laboratoryjnych, młode samice – przyszłe królowe – zdążyły uciec. Każda z nich może na wiosnę założyć nową armię drapieżników. Jeśli przetrwają zimę, polską przyrodę i pasieki czeka prawdziwy pogrom.
Zdrowie

Wstrząsające dane. Większość polskich mężczyzn nie dożywa emerytury!

opublikowano:
Polacy nie dożywają emerytury
Polacy nie dożywają emerytury (fot. shutterstock)
Polska stoi w obliczu cichej, ignorowanej przez liberalno-lewicowe elity katastrofy demograficzno-społecznej. Najnowsze dane dotyczące długości życia Polaków bezlitośnie obnażają patologię obecnego państwa: polski mężczyzna umiera średnio aż o 7 lat wcześniej niż kobieta, a ponad połowa pracujących mężczyzn może w ogóle nie doczekać wypłaty choćby jednej emerytury. Płacą haracz przez dekady, by spocząć na cmentarzu, zanim zobaczą z powrotem choćby grosz ze swoich składek.
Zdrowie

Pilne ostrzeżenie GIS! Te żelki zawierają substancje odurzające, pod żadnym pozorem ich nie jedz

opublikowano:
żelki
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie publiczne dotyczące żywności. W wyniku kontroli urzędowej przeprowadzonej przez Państwową Inspekcję Sanitarną w partii żelek konopnych wykryto obecność substancji psychoaktywnej – tetrahydrokannabinolu (THC). Eksperci ostrzegają, że spożycie wskazanego produktu stwarza zagrożenie dla zdrowia konsumentów.
Zdrowie

Święte krowy w białych kitlach leczą do grobowej deski, a pacjenci umierają

opublikowano:
Niektórzy lekarze już nie powinni uczyć (
Niektórzy lekarze już nie powinni uczyć (fot. zdjęcie wygenerowane przez AI)
Miliardy pompowane w państwowy moloch, roszczeniowe strajki, a w gabinetach… standardy z głębokiego PRL-u i brak jakiejkolwiek kontroli. Choć w teorii powierzamy im własne zdrowie i życie, w praktyce nikt nie sprawdza, czy polski lekarz w ogóle nadaje się jeszcze do leczenia. Czy nad polskim systemem zdrowia wisi widmo bezkarności medycznej kasty?
Zdrowie

Rząd zamyka szpitale urzędniczym dekretem! Lekarze ostrzegają przed katastrofą: „Pacjenci zostaną bez pomocy”

opublikowano:
Widok przez szybę z napisem ‘SALA CHORYCH’ do sali szpitalnej, w której personel medyczny opiekuje się pacjentami w łóżkach
Szpitalna sala chorych (fot. Andrzej Wiktor/Fratria)
Nowe przepisy miały uzdrowić finanse placówek medycznych, a mogą doprowadzić do paraliżu powiatowej Polski i masowego odpływu kadry medycznej do sektora prywatnego. Naczelna Rada Lekarska bije na alarm po sejmowym głosowaniu: administracyjny przymus zatrudnienia i zakazy pracy uderzą wprost w najsłabszych: chorych czekających na pilną pomoc.
Zdrowie

Polacy płacą krocie u dentysty. Koszty rosną z miesiąca na miesiąc

opublikowano:
Wizyty u dentysty coraz droższe
Wizyty u dentysty coraz droższe (fot. shutterstock)
Kolejny cios w portfele polskich rodzin. Podczas gdy unijna średnia podwyżek wyhamowuje, w polskich gabinetach stomatologicznych trwa nieprzerwany drenaż kieszeni pacjentów. Jak wynika z danych Eurostatu opublikowanych przez branżowy portal infodent24.pl, koszty leczenia stomatologicznego w Polsce rosną w alarmującym tempie, znacząco wyprzedzając wskaźniki z reszty Europy oraz ogólną inflację.