Zdrowie

Rekordowe stężenie chemii w popularnej zabawce. Uważaj na to, co kupujesz swojemu dziecku

opublikowano:
dłonie dziecka bawiącego się zabawką
(fot. ilustracyjna pixabay)
Najnowsza kontrola UOKiK i Inspekcji Handlowej przynosi rodzicom zatrważające wnioski. Aż 16 proc. przebadanych produktów przekracza normy szkodliwych substancji, a popularne zabawki sensoryczne typu slime („glutki”) znalazły się na celowniku kontrolerów ze względu na toksyczny bor. W skrajnych przypadkach normy chemikaliów przekroczono aż 200-krotnie.

Zabawki typu slime, uwielbiane przez dzieci za swoją rozciągliwą konsystencję, okazały się jednymi z najbardziej problematycznych produktów w zestawieniu. Badania laboratoryjne wykazały, że w co trzecim „glutku” poziom migracji boru przekraczał dopuszczalne limity.

Bor może przenikać do organizmu dziecka bezpośrednio przez skórę podczas ugniatania masy. W jednym z rekordowych przypadków norma ta została przekroczona aż czterokrotnie.

Rekordowe stężenia ftalanów w piłkach

Jeszcze większy niepokój budzą wyniki testów na obecność ftalanów – związków chemicznych używanych do zmiękczania plastiku, które w nadmiarze są niezwykle szkodliwe. Kontrola ujawniła, że ponad 16 proc. produktów nie spełniało norm chemicznych. W jednej z piłek dopuszczalny poziom ftalanów został przekroczony 200-krotnie.

Bezpieczeństwo to nie tylko chemia, ale i rzetelna informacja. Kontrola 250 modeli zabawek (od lalek po skakanki) wykazała, że co czwarty produkt był źle oznakowany. Rodzice często kupują „kota w worku”, ponieważ na opakowaniach brakuje danych producenta lub importera, jasnych zasad użytkowania oraz kluczowych ostrzeżeń dotyczących bezpieczeństwa.

Kary dla przedsiębiorców i system Safety Gate

UOKiK nie poprzestaje na ostrzeżeniach. Wadliwe produkty są natychmiast wycofywane ze sprzedaży i zgłaszane do unijnego systemu Safety Gate, który alarmuje konsumentów w całej Europie. Przedsiębiorcom wprowadzającym niebezpieczne zabawki do obrotu grożą surowe kary finansowe – od 10 tys. zł do nawet 100 tys. zł.

Eksperci UOKiK przypominają, że bezpieczeństwo zaczyna się już przy sklepowej półce. Zanim włożymy zabawkę do koszyka, warto sprawdzić znak CE. Upewnij się, że jest autentyczny (uważaj na znaki łudząco podobne na produktach spoza UE). Brak informacji o importerze lub producencie to sygnał ostrzegawczy.

źr. wPolsce24 za "Fakt"

Zdrowie

Przebadali popularne musy dla dzieci. W tym z Lidla aż siedem różnych substancji

opublikowano:
Konsument chce kupować zdrowe produkty, czyta składy, a w środku czai się coś, o czym nigdy się nie dowiemy..
Konsument chce kupować zdrowe produkty, czyta składy, a w środku czai się coś, o czym nigdy się nie dowiemy... (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
Mają być wygodną i zdrową przekąską, szczególnie chętnie podawaną dzieciom. Tymczasem badanie popularnych musów owocowych przyniosło wyniki, które mogą zaniepokoić rodziców. W każdym z 10 przebadanych produktów wykryto pozostałości pestycydów. W jednym z musów dostępnych w Lidlu znaleziono aż siedem różnych substancji.
Zdrowie

Uwaga w lasach i na łąkach! Trwa zrzut szczepionek dla lisów. Służby apelują: pod żadnym pozorem nie dotykaj przynęt!

opublikowano:
Szczepienia lisów w polskich lasach (
Szczepienia lisów w polskich lasach (fot. PZŁ)
Rozpoczęła się jesienna akcja doustnego szczepienia lisów wolno żyjących przeciwko wściekliźnie. W dziewięciu województwach leśnicy, weterynarze oraz myśliwi zwracają się ze szczególnym apelem do grzybiarzy, spacerowiczów i właścicieli czworonogów. Na ziemi można natknąć się na specjalne pakiety ze szczepionką. Choć są kluczowe w walce ze śmiertelną chorobą, ludzki dotyk może zniweczyć całą akcję, a bezpośredni kontakt z preparatem bywa niebezpieczny.
Zdrowie

Prezes NIL narzeka na nagonkę na lekarzy. Zapomniał, co mówił dwa miesiące temu?

opublikowano:
W NIL twierdzą, że lekarze w większości zarabiają bardzo słabo. Trudno będzie przekonać jednak do tej opinii Polaków
W NIL twierdzą, że lekarze w większości zarabiają bardzo słabo. Trudno będzie przekonać jednak do tej opinii Polaków (Fot. Fratria)
Dr Łukasz Jankowski znów alarmuje. Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej w porannej rozmowie w RMF FM mówił o przeciążeniu lekarzy, ich niedoborze i problemach systemu ochrony zdrowia. Jednocześnie przekonywał, że środowisko lekarskie pada ofiarą „nagonki” na zarobki, a aż 95 proc. lekarzy ma czuć się niesprawiedliwie traktowanych. Trudno jednak nie przypomnieć w tym miejscu słów samego Jankowskiego sprzed dwóch lat. Wówczas mówił rzecz pozornie paradoksalną: lekarzy jest za mało, ale Polska kształci już za dużo lekarzy.
Zdrowie

Polacy masowo robią tatuaże. Myślisz, że tusz zostaje w skórze? Naukowcy odkryli, dokąd wędruje aż 90% barwnika. Dermatolodzy biją na alarm

opublikowano:
Tatuaż na nodze wykonywany w Gdańsku
Tatuaż na nodze (fot. shutterstock)
Wystarczy krótki spacer ulicami Warszawy, Wrocławia, Trójmiasta czy Krakowa – zwłaszcza w cieplejsze dni – by zauważyć wyraźną zmianę kulturową. Tatuaże przestały być domeną subkultur, marynarzy czy środowisk więziennych. Dziś noszą je studenci, menedżerowie korporacji, lekarze, nauczyciele i sportowcy. Szacuje się, że w krajach rozwiniętych tatuaż ma już 30–40% dorosłych przed 40. rokiem życia.
Zdrowie

Nowa lista leków, których może zabraknąć! Sprawdź, czy to, co przyjmujesz, jest na liście

opublikowano:
Lista leków, których może już w najbliższych dniach zabraknąć w aptekach liczy aż 294 pozycje!
Lista leków, których może już w najbliższych dniach zabraknąć w aptekach liczy aż 294 pozycje! (Fot. Fratria)
Ministerstwo Zdrowia opublikowało nową listę leków zagrożonych brakiem dostępności. Oficjalnie nazywa się ona „listą antywywozową” – brzmi technicznie i urzędowo. W praktyce chodzi o coś znacznie ważniejszego: o leki, których w polskich aptekach może po prostu zabraknąć!
Zdrowie

Powrót do mrocznych czasów? Za Odrą chcą leczyć depresję… prądem. Upiorny renesans elektrowstrząsów

opublikowano:
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy (fot. obraz wygenerowany przez AI)
Gdy słyszymy o terapii elektrowstrząsowej, większości z nas przed oczami stają kadry z kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem” albo ponure echa dawnej, nierzadko bezdusznej medycyny ubiegłego stulecia. Wydawało się, że brutalne eksperymenty na ludzkiej psychice na stałe odesłano do lamusa historii medycznych aberracji. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie – na łamach wpływowego „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – powraca temat leczenia ciężkich stanów depresyjnych za pomocą prądu.