Skandal w pogotowiu! Ratownicy dostają wypowiedzenia. Czy zabraknie karetek?

Ratownicy: „Czujemy się jak niewolnicy systemu”
Ratownicy, z którymi rozmawiali dziennikarze, nie kryją obaw. Jak mówią, zostali poinformowani o konieczności rozwiązania obecnych umów i podpisania nowych. Problem w tym, że nowe kontrakty mają zawierać bardzo restrykcyjne zapisy.
– Mamy złożyć wypowiedzenie, bo będą nowe umowy. Niestety jest w nich dużo obostrzeń i kar uderzających w pracownika. Człowiek staje się niewolnikiem zakładu – mówi jeden z ratowników.
Inny dodaje: – Niektóre kary to nawet 50 procent wynagrodzenia za dyżur. To jest nie do przyjęcia.
Strach o obsadę karetek
Największe obawy dotyczą tego, ilu ratowników zdecyduje się podpisać nowe umowy. Jeśli część z nich odejdzie, może pojawić się realny problem z obsadą zespołów ratownictwa medycznego. A to oznacza jedno – dłuższy czas oczekiwania na pomoc i ryzyko braków karetek. Sytuacja jest tym bardziej napięta, że już dziś system ochrony zdrowia zmaga się z niedoborami kadrowymi.
Co na to pogotowie?
Rzeczniczka WSPR, Natalia Dorochowicz, tłumaczy, że zmiany wynikają z wprowadzenia nowych, ujednoliconych umów oraz podpisania kontraktu z Narodowy Fundusz Zdrowia. Jak podkreśla, prowadzone są konsultacje z pracownikami, a nowe umowy mają zapewnić ciągłość pracy od 1 kwietnia. Według oficjalnego stanowiska ratownicy mogą zgłaszać uwagi do zapisów kontraktów, które mają być jeszcze analizowane.
Jednak według doniesień jakie dotarły do naszej redakcji pracownicy zaprzeczają jakoby otrzymali jakąkolwiek możliwość negocjowania umów. "To nieprawda. Sytuacja wygląda tak, że z dniem 1 kwietnia wypowiedziano wszystkie umowy i kontrakty, a nowych nikt nie podpisuje. To oznacza, że od tego dnia karetki nie będą miały obsady i będą stały puste w całym województwie zachodniopomorski" - napisał nam jeden z ratowników, pragnący zachować anonimowość.
To rzeczywiście straszna wizja i w trosce o mieszkańców województwa, które liczy około 1 mln 600 tys. mieszkańców, mamy nadzieję, że się nie ziści. Choć dziś nie widać żadnych przesłanek dających realną nadzieję na zakończenie sporu.
źr. wPolsce24 za superportal24.pl (powiat gryficki)











