Zdrowie

Polski przysmak podbija USA – tamtejsze „elity” płacą setki dolarów za to, co u nas każdy ma w słoiku

opublikowano:
Polski kompot podbija USA
Polski kompot podbija USA (fot. shutterstock)
To już oficjalne: amerykańscy celebryci, influencerzy od „wellness” i wielkomiejskie elity z Nowego Jorku przeżywają właśnie zbiorowy opad szczęki. Powód? Odkryli absolutny „superfood”, który ma rewolucjonizować zdrowie, oczyszczać organizm i działać jak najlepszy, naturalny balsam na jelita.

I wiecie, co jest w tym wszystkim najzabawniejsze? Ten wielki, „nowoczesny” sekret medycyny naturalnej to nic innego jak... nasza tradycyjna, poczciwa, polska kapusta kiszona, zakwas z buraków oraz kompot z truskawek.

Portal Rynek Zdrowia donosi o kolejnej fali fascynacji tradycyjnymi metodami dbania o zdrowie, która przetacza się przez Ocean. Podczas gdy nad Wisłą słoik z kiszonkami traktujemy jako absolutny standard w spiżarni – idealny dodatek do niedzielnego schabowego czy bazę pod porządny, staropolski bigos – w USA zrobiono z tego elitarny towar luksusowy.

Medycyna wraca do korzeni. Polak wiedział to od wieków!

Amerykańscy naukowcy i dietetycy prześcigają się w publikowaniu badań, z których wynika, że bogactwo kultur bakterii kwasu mlekowego zawarte w kiszonkach to dosłowny zbawienie dla naszego układu pokarmowego. Współczesna medycyna zaczyna głośno mówić o tym, o czym nasze babcie wiedziały intuicyjnie: zdrowe jelita to silna odporność, lepsze samopoczucie i tarcza obronna przed cywilizacyjnymi chorobami. Tradycyjny sok z kiszonej kapusty czy ogórków działa jak naturalny probiotyk – bez chemii, bez korporacyjnych ulepszaczy, prosto z natury.

Jednak na liberalnym, zachodnim rynku nic nie może być po prostu „zwyczajne”. Żeby nowojorski yuppie albo gwiazda z Hollywood sięgnęli po sfermentowane warzywa, produkt musi przejść odpowiedni proces marketingowej „rebrandingu”. I tak oto tradycyjna woda po ogórkach staje się tam „organicznym eliksirem fermentowanym”, sprzedawanym w designerskich buteleczkach o pojemności 250 ml. Cena? Lepiej usiądźcie. Za oceanem za mały słoiczek czegoś, co u nas kupuje się za parę złotych na każdym lokalnym ryneczku od sprawdzonego rolnika, Amerykanie płacą nawet kilkanaście dolarów!

Globalne korporacje kontra zdrowy rozsądek

Cała ta sytuacja idealnie obnaża absurd współczesnego, zachodniego świata. Przez lata koncerny farmaceutyczne i producenci wysoko przetworzonej żywności wmawiali nam, że tradycyjna, tłusta i oparta na naturalnych przetworach kuchnia to przeżytek. Kazano nam łykać syntetyczne kapsułki i kupować drogie, sztucznie witaminizowane jogurty z wielkich fabryk.

Tymczasem życie znowu zatoczyło koło i napisało najlepszy scenariusz. Okazuje się, że to, co najzdrowsze i najbardziej skuteczne, nie powstaje w sterylnych laboratoriach globalnych korporacji, ale w drewnianej beczce, zasypane kamienną solą i odstawione w chłodne miejsce, by spokojnie dojrzało. To triumf tradycji nad nowoczesną chemią.

Kolejka po polskie skarby. Trwa renesans kompotu

Kiszonki to jednak dopiero wierzchołek góry lodowej, bo polska spiżarnia kryje znacznie więcej takich skarbów. Co ciekawe zachodni trendsetterzy zaczynają odkrywać nasz klasyczny, letni kompot z truskawek! Podczas gdy postępowy świat zalewa nas chemicznymi napojami gazowanymi, energetykami niszczącymi serce czy sztucznie barwionymi „wodami funkcjonalnymi”, w polskich domach od pokoleń gasi się pragnienie owocami z własnego ogrodu, lekko podgotowanymi w garnku.

Prawdziwy, esencjonalny kompot z dojrzałych w polskim słońcu truskawek to potężna dawka antyoksydantów i witamin, podana w najczystszej postaci. Pytanie brzmi: kiedy Amerykanie przemianują go na „Strawberry Infused Thermal Extract” i zaczną sprzedawać w luksusowych domach towarowych po cenie dobrego szampana, bo nagrania już dziś nagrania internetowych celebrytów popijających polski specjał podbijają portale społecznościowe.

Jedzmy swoje i bądźmy dumni!

Podczas gdy Amerykanie dumnie maszerują do swoich ekskluzywnych bio-marketów po „odkrycie roku”, my możemy tylko z pobłażaniem pokiwać głową. Po raz kolejny okazuje się, że polskie tradycje kulinarne – tak często wyśmiewane przez rodzimych „europejczyków” tęskniących za zachodnimi nowinkami – są prawdziwym skarbem narodowym.

Zamiast więc wydawać fortunę na zagraniczne suplementy i modne specyfiki promowane przez celebrytów, ruszajmy do piwnic i lokalnych warzywniaków. Doceniajmy to, co nasze, polskie i sprawdzone przez pokolenia. Na zdrowie – i smacznego!

źr. wPolsce24 za rynekzdrowia.pl

Zdrowie

Tu zbadasz jaskrę za darmo i bez skierowania. Warto, bo "cichy złodziej wzroku" atakuje ludzi w każdym wieku

opublikowano:
jaskra
Jaskrę należy badać w każdym wieku (Fot. screenYT/wPolsce24)
Na jaskrę choruje około miliona Polaków. Wbrew obiegowej opinii ten „cichy złodziej wzroku” może zaatakować także osoby młode. Dlatego bardzo ważne są badania profilaktyczne. W nadchodzącym tygodniu można zbadać się za darmo w całej Polsce. Sprawdź, gdzie przyjmie Cię okulista.
Zdrowie

Jacek Karnowski zdradza patent na tanie i zdrowe śniadanie

opublikowano:
jacekkarn2
Jacek Karnowski radzi, co jeść (fot. wPolsce24)
Nie samą polityką żyje nasza antena. Dzisiaj jednym z gości "Poranka" był redaktor naczelny telewizji wPosce24 Jacek Karnowski. Oprócz omówienia najważniejszych tematów, Karnowski zdradził też brytyjski sposób na tanie i zdrowie śniadanie.
Zdrowie

Lekarz o zaskakujących skutkach zmiany czasu: Rośnie liczba zawałów

opublikowano:
dr Mularczyk ok
W nocy z soboty na niedzielę (z 29 na 30 marca) zmienimy czas z zimowego na letni. Wskazówki zegarów przesuniemy z godz. 2.00 na 3.00, pośpimy więc godzinę krócej. To, jaki wpływ zmiany czasu mają na nasz organizm, tłumaczy w programie Budzimy się dr Michał Mularczyk, internista, kardiolog.
Zdrowie

System już się nie domyka. Pieniędzy brakuje nawet na pensje

opublikowano:
AW_Szpital_08102019_07
fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Szpitale powiatowe już są w fatalnej kondycji finansowej, a wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach będzie jeszcze gorzej. Nie dość, że nie mają z czego płacić kontrahentom, to zagrożone są nawet pensje dla pracowników. Obniżenie składki zdrowotnej raczej im nie pomoże.
Zdrowie

Z dnia na dzień zniknął oddział szpitalny dla poparzonych dzieci. Rodzice w rozpaczy: „Nie mamy dokąd iść!”

opublikowano:
Zamknięcie oddziału rekonstrukcyjnego w Krakowie. Szpital zapewnia, że wszystko działa „bez zmian”
Szpital Uniwersytecki w Krakowie-Prokocimiu (Fot. wPolsce24)
Rodzice małych pacjentów są w szoku. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu z dnia na dzień przestał działać oddział chirurgii rekonstrukcyjnej i leczenia oparzeń – jeden z nielicznych w Polsce, który zajmował się najtrudniejszymi przypadkami dzieci po urazach i rozległych poparzeniach.
Zdrowie

I tak to właśnie wygląda: "NFZ się zamknął i właściciele prywatnych klinik mają złoty czas"

opublikowano:
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej w telewizji wPolsce24
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Sytuacja w służbie zdrowia jest coraz trudniejsza. Coraz więcej szpitali odmawia przyjmowania pacjentów, bo zwyczajnie nie ma już środków na leczenie. A do końca roku jeszcze daleko. Niestety z kwitkiem odprawiani są m. in. pacjenci onkologiczni, co stanowi realne zagrożenie dla ich życia. Na ten temat mówiła na antenie telewizji wPolsce24 Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej.