Gospodarka

Niemcy kuszą zbiorami truskawek. „4000 euro”? Pracownicy mówią wprost: żeby zarobić, trzeba harować od świtu do nocy

opublikowano:
Niemieckie pola już czekają na Polaków, dla których pieniądze nie są najważniejszą rzeczą w życiu, ale za to nie boją się harować od świtu do zmroku
Niemieckie pola już czekają na Polaków, dla których pieniądze nie są najważniejszą rzeczą w życiu, ale za to nie boją się harować od świtu do zmroku (Fot. Poixabay)
Już są! Ruszyły pierwsze oferty pracy sezonowej w Niemczech na 2026 rok. Jedna z nich dotyczy zbioru truskawek w Rövershagen koło Rostocku. Ogłoszenie wygląda atrakcyjnie – pracodawca obiecuje nawet 2500–4000 euro "na rękę" miesięcznie i brak wymagań dotyczących języka czy doświadczenia. Ale warto dobrze się zastanowić zanim damy się skusić.

Wynagrodzenie na plantacji opiera się, rzecz jasna, na systemie akordowym. Im więcej zbierzemy owoców, tym więcej zarobimy. Na otwartym polu - gdzie cały czas trzeba się schylać - można zarobić 0,75 euro za kilogram truskawek klasy I lub 1 euro za wiaderko klasy II. Jest też bardziej wygodna praca - w tunelach, gdzie truskawki rosną wyżej i można wygodniej pracować na stojąco. Ale za pracę w tunelach stawki są też znacznie niższe: nawet 0,35 euro za kilogram, a więc wybór należy do pracownika - albo zdrowy kręgosłup albo 40 eurocentów więcej na kilogram.

Oficjalnie gwarantowana minimalna wypłata to 15 euro dziennie. Tyle samo kosztuje jednak... dzienne zakwaterowanie z ciepłym obiadem dostarczanym na pole. W praktyce oznacza to, że aby wyjść „na plus”, trzeba wypracować coś ponad minimum – a to zależy wyłącznie od tempa pracy i pogody.

Byli pracownicy alarmują

Choć ogłoszenie sugeruje możliwość zarobków rzędu kilku tysięcy euro, osoby z doświadczeniem wskazują, że takie kwoty są trudne do osiągnięcia. W wielu relacjach pojawiają się znacznie niższe realne dochody.

„Pracowałam tam kilka lat temu. Za DWA miesiące pracy bez dni wolnych, po kilkanaście godzin dziennie, zarobiłam około 2000 euro na rękę” – relacjonuje jedna z pracownic.

Inna osoba opisuje jeszcze niższe wynagrodzenie: „Po miesiącu pracy wyszło około 900 euro. Przy takim wysiłku to się po prostu nie opłaca”.

Trzeba mieć "końskie" zdrowie

Praca przy zbiorach trwa często od wczesnych godzin porannych do popołudnia lub wieczora, a dni wolnych w zasadzie nie ma. Do tego dochodzą warunki zakwaterowania, które – według relacji – bywają dalekie od komfortowych.

Oferta nadal może zainteresować osoby szukające krótkoterminowego wyjazdu, jednak trudno mówić o „łatwych pieniądzach”. Przy obecnych stawkach, aby osiągnąć wyższe zarobki, konieczna jest bardzo duża wydajność i zdrowie do pracy przez wiele godzin dziennie.

źr. wPolsce24 za gowork.pl

Gospodarka

Czeka nas gigantyczny wzrost opłat za śmieci? 1000 zł rocznie to już przesada

opublikowano:
Pojemniki na śmieci
Czekają nasz koszmarne podwyżki opłat za śmieci. (fot. Fratria)
Polaków może czekać potężny wstrząs w domowych budżetach, który uderzy w miliony rodzin. Obecne stawki za wywóz odpadów, oscylujące w granicach 40–50 zł od osoby, mogą wkrótce wzrosnąć do poziomu 70–80 zł. Dla przeciętnego obywatela oznacza to realny koszt sięgający nawet 1000 zł rocznie. W przypadku czteroosobowej rodziny roczny rachunek za same śmieci może więc przekroczyć astronomiczną kwotę 4000 zł.
Gospodarka

Drakońskie kary i widmo bankructwa. Polscy rolnicy tracą dorobek życia

opublikowano:
Maszyny rolnicze na polu
KOWR odbiera ziemię rolnikom. (fot. Fratria)
Polscy rolnicy bezpowrotnie tracą tysiące hektarów państwowych gruntów, które uprawiali przez ostatnie trzy dekady. Dla wielu z nich oznacza to widmo utraty całego życiowego dorobku. Wszystkiemu winne są luki w przepisach sprzed ponad dziesięciu lat oraz bezwzględna urzędnicza machina, która zablokowała proces przedłużania dzierżaw.
Polska

Drony sieją niepokój w Europie! Incydenty w dwóch krajach UE

opublikowano:
Rumunia i Niemcy mierzą się z kolejnymi incydentami z udziałem dronów, a w przypadku maszyn znalezionych na Morzu Czarnym pojawiają się podejrzenia dotyczące Rosji.
Państwa Unii Europejskiej ponownie są nękane przez incydenty z udziałem dronów. W Rumunii doszło do zestrzelenia dwóch takich maszyn.
Gospodarka

Złe wiadomości dla rolników. W unijnej kasie nie ma dla nich pieniędzy

opublikowano:
Protest rolników w Strasburgu
W unijnym budżecie brakuje pieniędzy dla rolników. (fot. Fratria)
Rolnicy nie mogą liczyć na automatyczne odszkodowania z unijnej kasy za straty wywołane suszą, ponieważ w budżecie Wspólnoty po prostu nie ma na to pieniędzy. Polska wraz z sześcioma innymi krajami ostro reaguje i domaga się natychmiastowej reformy unijnego systemu pomocy, ostrzegając, że wsparcie przychodzi zdecydowanie zbyt późno.
Gospodarka

To nie wysokie ceny irytują nas najbardziej. Jeden widok w sklepach doprowadza Polaków do szału

opublikowano:
Konsumenci podczas zakupów w sklepie
Co najbardziej denerwuje Polaków podczas zakupów. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Wydawać by się mogło, że w dobie wysokich cen to właśnie paragony grozy są największym zmartwieniem Polaków podczas codziennych zakupów. Najnowsze badanie firmy Cursor przynosi jednak zupełnie inne, zaskakujące wnioski. Okazuje się, że codzienna frustracja konsumentów ma zupełnie inne, prozaiczne źródło, a bałagan w alejkach sklepowych skutecznie odbiera nam ochotę na zakupy.
Gospodarka

Polacy tracą cierpliwość na stacjach paliw. Już tylko oni bronią polityki rządu

opublikowano:
Stacja benzynowa
Polacy ocenili działania rządu w sprawie cen paliw. (fot. Fratria/ Andrzej Skwarczyński)
Większość Polaków nie ma złudzeń – walka rządu z drożyzną na stacjach paliw okazuje się nieskuteczna. Nowe badanie Opinia24 przeprowadzone na zlecenie RMF FM przynosi druzgocące dla władzy dane. Nawet zwolennicy koalicji rządzącej nie szczędzą im krytyki.