Zdrowie

Polska ma zapłacić miliardy za zbędne szczepionki. Tak zadziałała tajna umowa von der Leyen. Tusk z rekordem hipokryzji

opublikowano:
Zakup szczepionek za pośrednictwem Komisji Europejskiej okazał się kosztowną pułapką
Zakup szczepionek za pośrednictwem Komisji Europejskiej okazał się kosztowną pułapką (Fot. Fratria)
Zapadł wyrok, który może kosztować Polskę gigantyczne pieniądze. Sąd w Brukseli nakazał wykonanie umowy z firmą Pfizer i zapłatę około 5,6 miliarda złotych za nieodebrane szczepionki przeciw CovidD-19. Decyzja jest jednoznaczna – nie ma podstaw ani do unieważnienia kontraktu, ani do jego zmiany. Wyrok jest jeszcze nieprawomocny.

To oznacza jedno: Polska ma zapłacić za dziesiątki milionów dawek, których nie odebrała i których – co szczególnie bulwersujące – w praktyce nie była już w stanie wykorzystać. Sprawa dotyczy umowy zawartej w maju 2021 roku przez Komisję Europejską w imieniu państw członkowskich. To właśnie wtedy Bruksela zobowiązała kraje UE do zakupu określonej liczby szczepionek – niezależnie od tego, jak rozwinie się sytuacja pandemiczna.

Sztywna umowa bez alternatywy

Jak dziś podkreślają krytycy, była to wyjątkowo sztywna umowa, z której praktycznie nie było wyjścia. Nawet gdy pandemia wygasała, a zapotrzebowanie na szczepionki gwałtownie spadło, państwa członkowskie wciąż były zobowiązane do odbioru i opłacenia zakontraktowanych dawek. W praktyce prowadziło to do absurdalnych sytuacji. W Polsce w magazynach zalegały miliony szczepionek, a kolejne dostawy oznaczałyby tylko jedno – ich utylizację. Już wcześniej wyrzucono preparaty warte miliardy złotych. Mimo to sąd uznał, że ani wojna w Ukrainie, ani zmiana sytuacji epidemicznej nie są wystarczającym powodem do zerwania umowy.

Tajne SMS-y zamiast transparentności

Cała sprawa ma bowiem szerszy, bardzo niewygodny kontekst polityczny. Umowa z Pfizerem była negocjowana przez Komisję Europejską pod przewodnictwem Ursuli von der Leyen – i od początku budziła ogromne kontrowersje.

Kluczowe pytania dotyczą sposobu jej zawarcia. Do dziś nie ujawniono w pełni treści komunikacji między szefową Komisji a prezesem Pfizera. Chodzi o słynne już „tajne SMS-y”, które stały się symbolem braku transparentności przy negocjowaniu kontraktu wartego dziesiątki miliardów euro. To właśnie w tak skonstruowaną, sztywną i nieelastyczną umowę – jak dziś wskazują krytycy – została „wpakowana” Polska i inne kraje UE, a dziś mamy ogromny problem finansowy. Spór dotyczy około 60 milionów nieodebranych dawek. Pfizer domagał się zapłaty, a sąd przyznał mu rację. Oprócz podstawowej kwoty dochodzą jeszcze odsetki i koszty postępowania.

Kluczowe pytanie brzmi teraz: kto za to zapłaci?

Formalnie ciężar spadnie na państwo, ale nie ma jeszcze jasnej decyzji, która instytucja pokryje rachunek. W grze są różne scenariusze – od budżetu centralnego po konkretne resorty. Jedno jest pewne: w obecnej sytuacji finansowej państwa to potężne obciążenie. System ochrony zdrowia już zmaga się z wielomiliardową luką, a Narodowy Fundusz Zdrowia szuka oszczędności i zapowiada ograniczenia wydatków. Dodatkowe miliardy mogą tylko pogłębić ten kryzys.

Sprawa pokazuje też szerszy problem w skali całej Unii Europejskiej. Wiele państw znalazło się w podobnej sytuacji – z nadmiarem szczepionek i kontraktami, których nie dało się łatwo renegocjować. Według szacunków miliardy euro zostały dosłownie wyrzucone do kosza. Polska liczyła, że sąd uzna, iż zmuszanie do zakupu i utylizacji szczepionek jest nielogiczne i nieuzasadnione. Tak się jednak nie stało.

Hipokryzja Tuska większa niż Himalaje

Od decyzji można się jeszcze odwołać. Ale już dziś wiadomo, że problem nie zniknie. I że jego źródła sięgają decyzji podjętych na najwyższym szczeblu w Brukseli. Sprawa już została wykorzystana do ataku politycznego. Przez kogo? Oczywiście przez Donalda Tuska. 

Jednak premier Mateusz Morawiecki nie pozostał dłużny. Były premier przypomniał, co Tusk mówił o zakupie szczepionek od Pfizera za pośrednictwem Komisji Europejskiej w czasie pandemii.

źr. wPolsce24 za rynekzdrowia.pl

Zdrowie

Tych grzybów nie wolno zbierać w Polsce. Większość grzybiarzy nie ma pojęcia, że grozi im surowa kara

opublikowano:
koszyk pełny grzybów
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wyprawa do lasu na grzyby to dla wielu Polaków ulubiony sposób na spędzanie wolnego czasu. Choć większość popularnych gatunków jadalnych można zbierać bez ograniczeń, to niewielu grzybiarzy nie zdaje sobie sprawy, że nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów może skończyć się wysoką grzywną lub sprawą w sądzie.
Zdrowie

Ten błąd popełniają miliony Polaków, a wątroba po cichu umiera

opublikowano:
shutterstock_2736332541
Ciągłe zmęczenie, spadek sił witalnych i brak energii pomimo przespanej nocy? Wielu zrzuca to na karb przepracowania, stresu czy wieku. Tymczasem prawda może leżeć zupełnie gdzie indziej. Nasz organizm wysyła cichy sygnał ostrzegawczy – problemem może być przeciążona i otłuszczoną wątroba. Współczesny świat promuje wygodnictwo, przetworzoną chemię i bezruch, a rachunek za te „dobrodziejstwa” płacimy własnym zdrowiem.
Zdrowie

Chora na raka czekała 46 godzin na przyjęcie na oddział. Jej syn powiadomił prokuraturę

opublikowano:
Chora na raka czekała na SOR poznańskiego szpitala 46 godzin na przyjęcie na oddział. Gdy zmarła, jej syn powiadomił prokuraturę
(Chora na raka czekała na SOR poznańskiego szpitala 46 godzin na przyjęcie na oddział. Gdy zmarła, jej syn powiadomił prokuraturę (fot. ilustracyjna Pexels)
Chora na raka kobieta spędziła 46 godzin na SOR Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu, zanim przyjęto ją na oddział. Zmarła następnego dnia – a jej rodzina domaga się teraz prawdy o tym, czy udzielono jej niezbędnej pomocy.
Zdrowie

Koniec ze "zmianą płci"? Głośny apel Kotuli do lekarzy

opublikowano:
Katarzyna Kotula zwróciła się do samorządów zawodów medycznych z propozycją zastąpienia określeń takich jak „upośledzenie umysłowe” i „zmiana płci” terminologią, którą uważa za bardziej odpowiednią dla pacjentów.
Katarzyna Kotula (fot.Fratria)
Katarzyna Kotula zamierza walczyć z terminologią medyczną, która jej zdaniem może być krzywdząca dla pacjentów. Stąd też zwróciła się do samorządów zawodów medycznych, aby ich członkowie zaprzestali używania pojęć takich jak „upośledzenie umysłowe” czy „zmiana płci”.
Zdrowie

Początek upadku służby zdrowia? Sąd ogłasza upadłość szpitala na Pomorzu. Karetki jadą po 80 kilometrów

opublikowano:
Mieszkańcy Pomorza znajdujący się dotąd w rejonie działania szpitala w Miastku zostali skazani na długie dojazdy do odległych lecznic
Mieszkańcy Pomorza znajdujący się dotąd w rejonie działania szpitala w Miastku zostali skazani na długie dojazdy do odległych lecznic (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
System ochrony zdrowia w Polsce dotarł do niebezpiecznego punktu zwrotnego. Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ oficjalnie ogłosił upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku na Pomorzu. Placówka z dnia na dzień przestała leczyć, a jej gigantyczne długi przerosły lokalny samorząd. Przykład Miastka budzi jednak potężny niepokój w całym kraju – w obliczu coraz większej dziury w budżecie NFZ i lawinowo rosnących zobowiązań szpitali w całej Polsce, eksperci i pacjenci pytają wprost: czy to dopiero początek tragicznej serii bankructw polskich placówek medycznych?
Zdrowie

Dramatyczne wyniki badań: Smartfon podarowany nastolatkowi może wpędzić go w anoreksję i bulimię

opublikowano:
Twój 12-latek prosi o smartfona? Zobacz, jak bezpiecznie wyznaczyć granice i ustrzec go przed kompleksami
Toksyczny ekran niszczy nasze dzieci. Porażające fakty o smartfonach i obsesji wagi (fot. pixabay)
Podarowanie dziecku pierwszego smartfona w wieku 12 lat znacząco zwiększa ryzyko wystąpienia objawów zaburzeń odżywiania zaledwie dwa lata później – wynika z najnowszego, szeroko zakrojonego badania naukowców z Uniwersytetu Kalifornijskiego w San Francisco (UCSF). Publikacja, która ukazała się w prestiżowym czasopiśmie medycznym „JAMA Network Open”, rzuca nowe światło na moment, w którym nastolatki zyskują nieograniczony dostęp do cyfrowego świata.