Zdrowie

Odsyłani z kwitkiem, a rak nie poczeka! Dramat pacjentów onkologicznych w Łodzi

opublikowano:
Walizka stojąca na korytarzu szpitalnym, w tle siedzi pacjentka
Szpital w Łodzi podjął decyzję, która uderza w pacjentów onkologicznych. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Pacjenci onkologiczni w Łodzi przeżywają prawdziwy dramat. Centralny Szpital Kliniczny Uniwersytetu Medycznego wstrzymał przyjmowanie nowych osób do programów lekowych, tłumacząc decyzję brakiem funduszy z NFZ. Niektórzy chorzy dowiadują się, że nowoczesną terapię, która powinna ratować ich życie natychmiast, mogą rozpocząć dopiero za dwa lata.

Sytuacja jest dramatyczna – chorzy na raka są odsyłani z poradni onkologicznej z pisemną informacją o braku możliwości sfinansowania leczenia. W jednym z dokumentów, do których dotarła „Rzeczpospolita”, pacjentka zakwalifikowana do programu leczenia raka piersi przeczytała, że z powodu wyczerpania limitów finansowych rozpoczęcie terapii jest obecnie niemożliwe.

Planowany termin rozpoczęcia leczenia wyznaczono na I kwartał 2027 roku, jeśli warunki finansowe ulegną poprawie. Dla pacjenta onkologicznego takie opóźnienie może wywołać konsekwencje najgorsze z możliwych.

Dlaczego szpital nie leczy? Gigantyczne długi NFZ

Przyczyną tej drastycznej decyzji jest kryzys finansowania tzw. nadwykonań. Centralny Szpital Kliniczny w Łodzi nie otrzymał od Narodowego Funduszu Zdrowia zapłaty za leczenie pacjentów ponad limit w I i II kwartale 2026 roku. Kwota zadłużenia NFZ wobec placówki tylko za programy lekowe w onkologii wynosi obecnie 3 mln zł.

Eksperci alarmują, że szpitale w praktyce „kredytują system”, udzielając państwu nieoprocentowanych pożyczek na leczenie obywateli. W przypadku onkologii koszty są gigantyczne – pojedyncze podanie leku może kosztować od kilkunastu do kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Problem dotyczy nie tylko onkologii

Wstrzymanie przyjęć w łódzkim szpitalu uderza nie tylko w pacjentów z nowotworami. Problemy z dostępem do nowoczesnych leków dotknęły również osoby cierpiące na choroby układu pokarmowego, neurologiczne, pulmonologiczne, nefrologiczne oraz alergologiczne.

Czy pacjenci zostaną bez pomocy?

Łódzki NFZ twierdzi, że nie otrzymał od szpitala oficjalnej informacji o zaprzestaniu leczenia i kieruje pacjentów do innych placówek, takich jak Szpital im. Kopernika czy Szpital Bonifratrów. Jednak lekarze ostrzegają: te ośrodki są już przepełnione i nie mają możliwości przejęcia tysięcy chorych z największego szpitala klinicznego w regionie.

Były wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski zauważa, że choć Ministerstwo Zdrowia regularnie chwali się nowymi lekami na listach refundacyjnych, w obecnej sytuacji finansowej stają się one dla wielu pacjentów dostępne jedynie na papierze.

Centrala NFZ zapowiedziała, że jeszcze w tym tygodniu uruchomi środki na zapłatę za nadwykonania w programach lekowych, co teoretycznie powinno pozwolić szpitalom na wznowienie przyjęć. Czy pieniądze trafią do łódzkiej placówki na czas, by uratować oczekujących pacjentów?

źr. wPolsce24 za rp.pl

Zdrowie

Powrót do mrocznych czasów? Za Odrą chcą leczyć depresję… prądem. Upiorny renesans elektrowstrząsów

opublikowano:
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy
Mężczyzna czeka na elektrowstrząsy (fot. obraz wygenerowany przez AI)
Gdy słyszymy o terapii elektrowstrząsowej, większości z nas przed oczami stają kadry z kultowego „Lotu nad kukułczym gniazdem” albo ponure echa dawnej, nierzadko bezdusznej medycyny ubiegłego stulecia. Wydawało się, że brutalne eksperymenty na ludzkiej psychice na stałe odesłano do lamusa historii medycznych aberracji. Nic bardziej mylnego. W niemieckiej prasie – na łamach wpływowego „Frankfurter Allgemeine Zeitung” – powraca temat leczenia ciężkich stanów depresyjnych za pomocą prądu.
Zdrowie

Miał być pakiet zdrowotny na pierwsze posiedzenie Sejmu. Co zamiast tego urządził Tusk, wszyscy widzieli

opublikowano:
Niestety, na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach nie udało się zająć najważniejszymi dla Polaków sprawami. Ważniejsze było rozpętanie politycznej wojny na podstawie zeznań przestępcy
Niestety, na pierwszym posiedzeniu Sejmu po wakacjach nie udało się zająć najważniejszymi dla Polaków sprawami. Ważniejsze było rozpętanie politycznej wojny na podstawie zeznań przestępcy (Fot. PAP/Albert Zawada)
Miał być gotowy na pierwsze posiedzenie Sejmu po wakacyjnej przerwie. Miały być szybkie zmiany po głośnej aferze związanej ze Szpitalem Południowym, w tym przepisy ograniczające wynagrodzenia lekarzy. Tymczasem pakiet ustaw zdrowotnych wciąż nie trafił pod obrady parlamentu. Sejm zajmie się nim najwcześniej w październiku. Na pierwszym posiedzeniu ważniejszy był cyrk urządzony przez Donalda Tuska wokół afery Zondacrypto.
Zdrowie

Jak rozpoznać dobrej jakości buty męskie? 4 detale, które warto sprawdzić przed zakupem

opublikowano:
https://wojas.pl/brazowe-trampki-meskie-ze-skory-nubukowej-10320-22 Ilustracja wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji" lub "AI generated.
(fot. https://wojas.pl/brazowe-trampki-meskie-ze-skory-nubukowej-10320-22 Ilustracja wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji"
Znasz to. Para butów wygląda w sklepie solidnie, skóra błyszczy, szew jest równy, a po pół roku noszenia cholewka traci kształt w miejscu zgięcia palców albo podeszwa zaczyna odchodzić od cholewki przy pięcie. Różnicę między obuwiem, które ma szansę przetrwać kilka sezonów, a takim, które szybko wymaga naprawy, rzadko widać na pierwszy rzut oka. Da się ją jednak częściowo ocenić samodzielnie, jeszcze zanim padnie pytanie o rozmiar. Cztery miejsca, na które zawsze patrzę przed zakupem, to skóra cholewki, sposób połączenia podeszwy z górą, wnętrze buta i drobne wykończenia. Nie wymaga to specjalistycznej wiedzy, tylko chwili uwagi podczas przymiarki.
Zdrowie

Mężczyzna z zawałem dobijał się do izby przyjęć. Nikt mu nie otworzył. Szokujące tłumaczenia pielęgniarek

opublikowano:
pexels-tima-miroshnichenko-6234630
(fot. ilustracyjna Pexels)
Mężczyźnie z ostrym zawałem nie otworzono drzwi całodobowej izby przyjęć. Pielęgniarki twierdzą, że nie słyszały dzwonka, a sprawę bada teraz prokuratura.
Zdrowie

Wpadliśmy w „cyfrowy paradoks”. Niszczymy swój wzrok, ale nie potrafimy przestać

opublikowano:
Dłoń trzymająca smartfon
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polacy są dziś zewsząd otoczeni ekranami, jednak to małe, kieszonkowe urządzenia ostatecznie zdetronizowały tradycyjne odbiorniki telewizyjne. Choć ponad połowa z nas zdaje sobie sprawę, że wielogodzinne wpatrywanie się w wyświetlacze negatywnie odbija się na naszym zdrowiu i samopoczuciu, niezwykle rzadko podejmujemy wyzwanie, by ten stan rzeczy zmienić.
Zdrowie

Kultowy przysmak z puszki to bomba z opóźnionym zapłonem. Polacy go uwielbiają, ale wątroba i jelita wołają o pomoc

opublikowano:
Pasztet to nie jest najlepszy wybór na śniadanie
Pasztet to nie jest najlepszy wybór na śniadanie (fot. shutterstock)
Dla wielu to smak biwaków, studenckich czasów, podróży pociągiem czy po prostu ekspresowego śniadania przed pracą. Tani pasztet w puszce od dziesięcioleci cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością — kusi niską ceną, długą datą ważności i kremową konsystencją. Jednak to, co z pozoru wydaje się nieszkodliwą pastą kanapkową, w rzeczywistości stanowi jeden z najbardziej przetworzonych i obciążających nasz organizm produktów na sklepowych półkach. Regularne sięganie po tego typu konserwy to prosty krok ku zniszczeniu wątroby i zaburzeniu pracy jelit.