Zdrowie

Nowa piramida żywienia jest bardziej restrykcyjna niż kartki za komuny. Dla planety, a co ze zdrowiem?

opublikowano:
Okazuje się, że kryzysowa, kartkowa, dieta Polaków była czymś co "ratowało klimat". Chociaż nie, mogliśmy jednak kupować zbyt dużo mięsa...
Okazuje się, że kryzysowa, kartkowa, dieta Polaków była czymś co "ratowało klimat". Chociaż nie, mogliśmy jednak kupować zbyt dużo mięsa... (Fot. Fratria)
Holenderskie centrum żywienia opublikowało nowe zalecenia żywieniowe i trudno przejść obok nich obojętnie. Według najnowszej wersji tzw. „Schijf van Vijf” (polskiego odpowiednika Piramidy Zdrowego Żywienia) przeciętny człowiek powinien ograniczyć mięso do poziomu, który jest wręcz absurdalnie niski.

Nowe wytyczne są jednoznaczne. Maksymalnie 300 gramów mięsa tygodniowo, z czego tylko 100 gramów czerwonego mięsa, czyli wołowiny lub wieprzowiny. Pozostałe 200 gramów przypada na drób, a dodatkowo zaleca się około 100 gramów ryby tygodniowo. To radykalna zmiana, ponieważ wcześniej dopuszczano nawet 500 gramów mięsa tygodniowo.

Ograniczenia dotyczą także nabiału – ser powinien być spożywany w ilości nie większej niż 20 gramów dziennie. Jednocześnie promowane jest niemal pełne przejście na białka roślinne, takie jak fasola, soczewica czy inne rośliny strączkowe.

Klimat ważniejszy niż zdrowie?

Oficjalnym uzasadnieniem zmian jest troska o klimat i środowisko. Twórcy zaleceń wskazują, że system żywnościowy odpowiada za znaczną część emisji znienawidzonego dwutlenku węgla, dlatego społeczeństwo powinno ograniczyć produkty odzwierzęce. Dieta ma być bardziej zrównoważona i przyjazna dla planety. Co ciekawe, sami autorzy przyznają, że poszliby jeszcze dalej w swoich rekomendacjach, ale – jak twierdzą – ludzie nie są na to gotowi.

A co ze zdrowiem?

Tu pojawia się zasadniczy problem. Białko zwierzęce jest najlepiej przyswajalne przez organizm człowieka i zawiera pełen zestaw aminokwasów niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Odgrywa kluczową rolę w regeneracji, budowie mięśni i pracy układu nerwowego. Tak daleko idące ograniczenie jego spożycia może budzić poważne wątpliwości, szczególnie w przypadku dzieci, osób starszych czy pacjentów wymagających specjalistycznej diety.

Paradoks: mniej mięsa niż na kartki w PRL

Najbardziej uderzający jest jednak kontekst historyczny. W Polsce w latach 80., w czasie głębokiego kryzysu gospodarczego i reglamentacji żywności, obowiązywały kartki na mięso. Przydziały wynosiły od 2,5 do 4 kilogramów miesięcznie na osobę, co oznacza około 625 gramów tygodniowo nawet w najniższej kategorii. To ponad dwa razy więcej niż obecnie zalecają holenderskie wytyczne. Mówimy przy tym o okresie niedoborów, pustych półek i realnych ograniczeń dostępu do żywności.

„Zmiana jest konieczna” – ale dla kogo?

Autorzy nowych zaleceń przekonują, że zmiana sposobu odżywiania jest niezbędna. Wskazują na rosnącą skalę nadwagi oraz chorób cywilizacyjnych, takich jak cukrzyca, a także na wpływ produkcji żywności na środowisko. Jednocześnie pojawiają się zapowiedzi działań ze strony państwa, które mają wspierać przechodzenie na dietę roślinną, między innymi poprzez wpływ na ceny czy ofertę sklepów.

Wniosek: ideologia czy realna troska?

Nowe zalecenia wyraźnie pokazują kierunek zmian – ograniczenie produktów odzwierzęcych nie tylko z powodów zdrowotnych, ale przede wszystkim klimatycznych. Dla wielu osób rodzi to pytania o to, czy zdrowie faktycznie pozostaje najważniejsze i czy decyzje dotyczące diety powinny być aż tak silnie powiązane z polityką środowiskową. Jedno jest pewne – te rekomendacje będą budzić emocje i szeroką dyskusję.

źr. wPolsce24 za nos.nl

Zdrowie

Dramat na Mazowszu. Karetka nie dojechała, 32-latka zmarła

opublikowano:
Śmierć 32-latki na Mazowszu. Dziennikarze telewizji wPolsce24 m. in. Agata Rowińska i Wojciech Biedroń w studio telewizyjnym zdjęcie płotu z banerem protestacyjnym
Śmierć 32-latki na Mazowszu (fot. wPolsce24)
Bandysie to mała miejscowość na Mazowszu w powiecie ostrołęckim. To właśnie tam dwa dni temu doszło do zatrzymania krążenia u 32-letniej kobiety. Na pomoc ruszyli strażacy, ponieważ karetka nie miała szans dojechać. Niestety, pacjentki nie udało się uratowąć
Zdrowie

Prezydent Karol Nawrocki dawno tak ostro nie mówił o Tusku. "Wziął polskich pacjentów za zakładników"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego (fot. wPolsce24)
- Jestem przekonany, że zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział Karol Nawrocki.
Zdrowie

Pierwsze dziecko przyszło na świat na SOR. Lekarze: nie jesteśmy gotowi na powikłania

opublikowano:
Leżajsk poród
W szpitalu w Leżajsku, po zamknięciu oddziału ginekologiczno-położniczego, odbył się pierwszy poród na SOR. - Kobiety nie powinny rodzić na SOR – mówi reporterowi telewizji wPolsce24 Jerzy Jama, dyrektor leżajskiej placówki medycznej.
Zdrowie

Wiemy, dlaczego szczepionka na grypę działa tak słabo. „Nasz układ odpornościowy nie rozpoznaje wariantu K”

opublikowano:
szczepionka nie działa
Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski potwierdził, że tegoroczna szczepionka przeciwko grypie działa dość słabo (Fot. Fratria)
Szczepionka, która ma chronić Polaków przed grypą nie zapewnia dobrej ochrony przed obecnym wariantem wirusa – potwierdza Główny Inspektor Sanitarny dr Paweł Grzesiowski.
Zdrowie

Zamykają nawet najlepsze porodówki. „Wybory kobiet nie mają dziś żadnego znaczenia”

opublikowano:
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych
To niestety coraz rzadszy widok na ulicach polskich miast. Likwidacja najlepszych oddziałów porodowych z pewnością nie rozwiąże problemów demograficznych (Fot. Fratria)
To jedna z najbardziej gorzkich diagnoz dotyczących polskiej ochrony zdrowia. Znikają nie tylko słabe oddziały położnicze, ale także te najwyżej oceniane przez kobiety. Przyczyna nie leży w jakości opieki, lecz w demografii i finansach. – Przy obecnym systemie żaden szpital powiatowy bez wsparcia państwa nie utrzyma porodówki – mówi w rozmowie z PAP prezeska Fundacji Rodzić po Ludzku Joanna Pietrusiewicz.
Zdrowie

Dramat pacjentów w państwie Tuska! "Kolejki śmierci" - trwa amputacja polskiej służby zdrowia

opublikowano:
Przemysław Czarnek i Katarzyna Sójka chcą odwołania minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy. Stoją przed drzwiami i patrzą i ogłaszają koniec miniter
Przemysław Czarnek i Katarzyna Sójka chcą odwołania minister zdrowia (fot. wPolsce24)
Rząd Donalda Tuska funduje Polakom powrót do najmroczniejszych czasów w ochronie zdrowia. Zamiast obiecanej poprawy, mamy gigantyczną dziurę w budżecie NFZ, zamykanie porodówek i drastyczne cięcia na badania profilaktyczne. Posłowie Prawa i Sprawiedliwości, Przemysław Czarnek oraz Katarzyna Sójka, zapowiadają złożenie wniosku o wotum nieufności wobec obecnej minister zdrowia, Jolanty Sobierańskiej-Grendy, nazywając ją "korporacyjnym syndykiem".