Rozrywka

Hejt na Kazika. Artysta powiedział, co myśli, a "uśmiechnięci" obrzucili go błotem

opublikowano:
Kazik Staszewski stał się wrogiem numer jeden lewicowyo-liberalnych elit
Kazik Staszewski stał się wrogiem numer jeden lewicowyo-liberalnych elit (fot. Fratria)
W ostatnich dniach polską przestrzeń medialną zelektryzowała wypowiedź Kazika Staszewskiego, który w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim ujawnił, że w drugiej turze wyborów prezydenckich oddał głos na Karola Nawrockiego. Artysta tłumaczył, że to wybór „mniejszego zła”, motywowany obawą przed koncentracją władzy w rękach jednego obozu politycznego. Jednak dla zaślepionych nienawiścią zwolenników Donalda Tuska to było za dużo. Hejt wylał się strumieniem.

Ta deklaracja – w gruncie rzeczy wyważona i wpisująca się w obywatelskie prawo do wyboru – wywołała jednak gwałtowną reakcję części użytkowników mediów społecznościowych. Zamiast rzeczowej debaty pojawiła się fala krytyki, często przybierająca formę personalnych ataków, insynuacji oraz prób podważania dorobku artystycznego muzyka.

Hejt zamiast debaty

Wpisy i komentarze publikowane w sieci pokazują rosnący problem współczesnej debaty publicznej: brak akceptacji dla pluralizmu poglądów. W przypadku Kazika mamy do czynienia z sytuacją, w której artysta – znany od dekad z niezależności i krytycznego podejścia do rzeczywistości – został zaatakowany nie za konkretne działania, lecz za sam fakt dokonania wyboru politycznego.

Warto podkreślić, że sam zainteresowany nie ukrywał, iż jego decyzja nie była entuzjastyczna. Wręcz przeciwnie – mówił o niej jako o trudnym kompromisie, wynikającym z konkretnych obaw o kierunek państwa. 

Podwójne standardy elit

Sprawa ta rodzi pytanie o standardy obowiązujące w przestrzeni publicznej. Przez lata środowiska liberalne podkreślały znaczenie wolności słowa i prawa do wyrażania poglądów. Jednak gdy znana postać publiczna nie wpisuje się w dominującą narrację, te same środowiska często reagują ostracyzmem.

Przypadek Kazika pokazuje, że w praktyce wolność słowa bywa selektywna – akceptowana tylko wtedy, gdy prowadzi do „właściwych” wniosków.

Artysta ma prawo głosować

Nie sposób nie zauważyć pewnego paradoksu. Ten sam artysta, który przez lata był symbolem buntu i niezależności, dziś spotyka się z próbami „ustawienia do pionu” przez część opinii publicznej. Tymczasem jego postawa pozostaje spójna: mówi to, co myśli – niezależnie od tego, czy jest to wygodne dla którejkolwiek ze stron sporu politycznego.

W demokracji prawo do głosowania jest fundamentalne. Dotyczy ono każdego dorosłego obywatela – niezależnie od zawodu, statusu czy poglądów. Próby zawstydzania lub wykluczania za konkretny wybór wyborczy są niebezpiecznym precedensem, prowadzącym do ograniczania realnej wolności.

Spór wokół deklaracji Kazika Staszewskiego, to coś więcej niż chwilowa burza w mediach społecznościowych. To kolejny przykład głębokiej polaryzacji życia publicznego, w której miejsce dialogu zajmuje emocjonalna reakcja i próba delegitymizacji przeciwnika.

Dlatego wart docenić takie deklaracje, jak ta, którą złożył Jacek Protasiewicz, raczej nie kojarzony z obozem PiS-u.

Jeśli przestrzeń publiczna ma pozostać rzeczywiście pluralistyczna, konieczne jest przyjęcie jednej prostej zasady: każdy ma prawo do własnych wyborów – także politycznych. Bez tego demokracja staje się jedynie hasłem, a nie realną wartością.

źr. wPolsce24 

Rozrywka

Oglądalność telewizji wPolsce24 rośnie z tygodnia na tydzień. Mamy nowy rekord

opublikowano:
oglądalność
Oglądalność naszej telewizji nieprzerwanie rośnie. Dobitnie pokazują to badania pracowni Nielsen. Ostatni rekord zanotowaliśmy w poniedziałek 9 marca ok. godz. 20.28 w czasie emisji reportażu „Wszystkie domy i działki ministra Żurka”, kiedy naszą stację oglądało ponad 650 tys. osób.
Rozrywka

Zapraszamy na piękny film o potędze modlitwy. Już w Wielki Piątek na antenie telewizji wPolsce24

opublikowano:
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci"
Kadr z filmu "Teraz i w godzinę śmierci" (fot. wPolsce24)
„Teraz i w godzinę śmierci”, którego twórcami są Mariusz Pilis oraz Dariusz Walusiak to epicka produkcja, która poświęcona jest   potędze modlitwy różańcowej i jej wpływie na losy ludzi na całym świecie. Film będzie można obejrzeć na antenie telewizji wPolsce24 w Wielki Piątek o 20:05.
Rozrywka

Prezes Kaczyński rozbawił dziennikarzy. W pewnym momencie zaczął udawać dzika!

opublikowano:
Jarosław Kaczyński udaje dzika
Jarosław Kaczyński udaje dzika (fot. wPolsce24)
Podczas konferencji prasowej Jarosława Kaczyńskiego, w cieniu dyskusji o bezprawiu obecnej władzy i procesie budowy "wyjątkowo obrzydliwej" dyktatury, padło niespodziewane pytanie o to, co Polska powinna zrobić w obliczu rosnącego problemu z dzikami. Prezes Prawa i Sprawiedliwości odpowiedział na nie, przywołując niezwykle obrazową anegdotę ze swojej przeszłości, która w dzisiejszych realiach politycznych brzmi, jak doskonała metafora.
Rozrywka

Ryszard Petru jak Tommy Lee Jones w "Ściganym". Od tej strony tego wybitnego polityka nie znaliście!

opublikowano:
JS_Petru_29012018_032
Ryszard Petru przegrał wewnętrzne wybory w Polsce 2050 (fot.Fratria/Julita Szewczyk)
Ryszard Petru nie daje o sobie zapomnieć. Były szef i założyciel tysiąca partii, porównał niektórych ze swoich partyjnych kolegów do terrorystów, z którymi - jak przypomniał - się nie negocjuje. Nie do końca wiadomo, czy za tą deklaracją idą jakieś bardziej konkretne wskazania co do tego, co się z "terrorystami" - dla odmiany - robi, ale odnotowujemy. Wszak to ważny polityk obozu władzy!
Rozrywka

Kolejny popis TVP w likwidacji. Miała być satyra. Wyszła żenada. "Ręce opadają"

opublikowano:
żenada ok
Prorządowa TVP w likwidacji, która nie stroni od żenujących produkcji, 3 maja dała wyjątkowy popis. W programie „Kwiatki polskie”, który Wikipedia opisuje jako publicystyczny, postanowiła pokazać coś, co w jej pojęciu było zabawnym komentarzem do Święta Konstytucji 3 maja -  jednej z najważniejszych dat i jednego z najważniejszych wydarzeń w historii Polski. Wyszła, trudno orzec świadomie czy nie, wyjątkowa żenada. Czy o taki efekt chodziło autorom?
Rozrywka

"Kraków mówi: dość!" Specjalne wydania programu Magdy Ogórek już w maju

opublikowano:
Studio Referendalne Kraków
(fot. wPolsce24)
Dwa nowe, szczególne terminy i udział publiczności w programie: „Studio Kraków Referendum”, który zyska w maju zupełnie nową formułę. Redaktor Magdalena Ogórek i Wojciech Biedroń opowiedzą więcej o kulisach krakowskiego referendum ws. odwołania prezydenta A. Miszalskiego i pokażą, jak mieszkańcy Grodu Kraka biorą sprawy w swoje ręce. Czy ten krakowski impuls pójdzie dalej i rozszerzy się na całą Polskę?