Zdrowie

Groźna bakteria kałowa w Bałtyku! Fatalne wieści dla urlopowiczów – popularne polskie kąpieliska zamknięte

opublikowano:
Chłopiec kąpie się w Bałtyku w wodzie jest groźna bakteria pochodząca z kału
Chłopiec kąpie się w Bałtyku (fot. Fratria/Andrzej Swarczyński)
Rozpoczynający się tydzień przyniósł fatalne wiadomości dla Polaków spędzających urlop nad rodzimym morzem. Zamiast beztroskiego odpoczynku i kąpieli w falach Bałtyku, na wielu popularnych plażach turystów powitały czerwone flagi i bezwzględny zakaz wchodzenia do wody. Państwowe służby sanitarne (GIS) podjęły decyzję o zamknięciu kolejnych kąpielisk po tym, jak w próbkach wody wykryto groźne dla zdrowia bakterie oraz sinice.

Plaże pod podwójnym uderzeniem zanieczyszczeń

Problem dotknął zarówno województwo zachodniopomorskie, jak i pomorskie. W zachodniej części wybrzeża dramatyczna sytuacja utrzymuje się w popularnym kurorcie Darłowo. Zakaz wchodzenia do wody obowiązuje na kąpieliskach nr 1, 2, 4 i 5 w turystyczno-wypoczynkowym Darłówku Zachodnim, gdzie już 31 lipca służby wykryły niebezpieczne bakterie Escherichia coli. Z kolei nad Zalewem Szczecińskim w Stepnicy (pow. goleniowski) plażowiczom odpoczynek uniemożliwił silny zakwit toksycznych sinic.

Nie lepiej sytuacja wygląda na Pomorzu Gdańskim. Czerwona flaga od poniedziałkowego rana powiewa na popularnych gdańskich kąpieliskach – „Hallera Gdańsk Brzeźno” oraz „Molo Gdańsk Brzeźno”. Wyniki badań wody okazały się zatrważające: wykryto w niej nie tylko bakterie E. coli, ale również bakterie kałowe (Enterokoki).

Ryzyko dla zdrowia i niepewność turystów

Służby sanitarne ostrzegają, że kontakt z tak skażoną wodą lub jej przypadkowe połknięcie stanowi poważne zagrożenie dla zdrowia. Może to prowadzić do ostrego zatrucia pokarmowego, infekcji dróg moczowych, a w przypadku toksyn sinicowych – do bolesnych podrażnień skóry, oczu, dolegliwości układu pokarmowego oraz gorączki.

Dla tysięcy polskich rodzin, które wydały ciężko zarobione pieniądze na wakacje nad polskim morzem, to ogromny cios. Główny Inspektorat Sanitarny przypomina o konieczności śledzenia komunikatów w Serwisie Kąpieliskowym oraz bezwzględnym stosowaniu się do poleceń ratowników. Na ten moment nie wiadomo, jak długo potrwają utrudnienia, a sytuacja mikrobiologiczna w Bałtyku pozostaje dynamiczna.

źr. wPolsce24 za GIS

Zdrowie

Nawet progresywni rodzice niezadowoleni. Miażdżący werdykt w sprawie diety planetarnej w szkołach

opublikowano:
Dieta planetarna w polskich szkołach – nowe zasady żywienia uczniów zakładające ograniczenie mięsa i zwiększenie udziału posiłków roślinnych.
Zdjęcie ilustracyjne (fot.PxHere)
Rodzice twierdzą, że ich dzieci niechętnie jedzą nowe dania, a ze szkoły wracają głodne – pisze z pewnym zdumieniem należący do Agory portal edziecko.pl, który postanowił sprawdzić, jak jego czytelnicy oceniają najnowsze pomysł minister edukacji Barbary Nowackiej.
Zdrowie

22,5 tys. złotych dla studenta medycyny. Częstochowianie fundują, ale jest też warunek

opublikowano:
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy
W Częstochowie przyszli lekarze mogą liczyć na "tłuste" stypendium z miejskiej kasy (Fot. Fratria)
Studiujesz medycynę i jesteś na ostatnim roku? W Częstochowie możesz dostać od miasta 2,5 tys. zł brutto miesięcznie. Przez dziewięć miesięcy daje to 22,5 tys. zł. Pielęgniarki i przyszli ratownicy medyczni mogą liczyć na 1500 zł miesięcznie. Jest jednak haczyk – po studiach trzeba zostać w Częstochowie i pracować tam w wyuczonym medycznym zawodzie co najmniej przez trzy lata. Samorząd wprost mówi, o co chodzi: chce w ten sposób przyciągnąć i zatrzymać medyków, których brakuje.
Zdrowie

Maskotki w Sejmie, a dla chorych odwołane badania. Skandaliczne priorytety rządu w ochronie zdrowia

opublikowano:
4 (4)
Pacjenci tracą dostęp do badań, a władza bawi się z maskotkami (fot. wPolsce24)
Podczas gdy prominentni politycy obozu władzy promują się na korytarzach w towarzystwie gigantycznych maskotek, zwykli Polacy otrzymują wiadomości o odwołanych badaniach ratujących życie. Polska ochrona zdrowia znalazła się na krawędzi zapaści finansowej. Z jednej strony rząd błyskawicznie tnie środki na kluczową diagnostykę, a z drugiej – w obawie przed wyborczą porażką – zamraża reformy uderzające w gigantyczne zarobki lekarzy. 
Zdrowie

Porażające dane unijnych statystyków. W Polsce co dwie godziny dochodzi do tragedii

opublikowano:
mezczyznazdepresja
Najnowsze dane unijnego urzędu statystycznego Eurostat nie pozostawiają złudzeń: Europa zmaga się z potężnym kryzysem zdrowia psychicznego, którego głównymi ofiarami padają mężczyźni. O ile na zachodzie kontynentu statystyki budzą niepokój, o tyle w Polsce mamy do czynienia z prawdziwą katastrofą demograficzną i społeczną. Co znamienne, w debacie publicznej zdominowanej przez lewicowo-liberalną agendę temat ten niemal nie istnieje – jedynym politykiem tego obozu, który otwarcie o tym mówi jest poseł Marcin Józefaciuk.
Zdrowie

Tajemnicza zaraza dziesiątkuje wróble. Eksperci alarmują: to groźba plagi szkodników

opublikowano:
Wróble na chodniku wydziobują
Wróble na chodniku (fot. shutterstock)
Wróbel domowy – ptak, który przez pokolenia był nieodłącznym elementem naszych podwórek, rynków i gospodarstw – znika w zastraszającym tempie. Jak wynika z danych opublikowanych przez dziennik "Frankfurter Allgemeine Zeitung", w metropoliach za naszą zachodnią granicą doszło do zapaści populacji, jakiej dotąd nie notowano. Eksperci wskazują, że za katastrofalnym spadkiem nie stoją jednak rzekome „zmiany cywilizacyjne”, lecz bezwzględny biologiczny czynnik: uderzenie zabójczego patogenu. Sytuacja może dotyczyć również Polski.
Zdrowie

Szpital zaprzecza, że Kacprzyk u nich pracuje. To było kolejne kłamstwo?

opublikowano:
Kacprzyk
Dawid Kacprzyk (fot.Screenshot - X/@PanP23929)
Dawid Kacprzyk nie pracuje obecnie w Szpitalu św. Anny w Warszawie – zapewnia Jolanta Wiśniewska z zarządu spółki prowadzącej placówkę. Lekarz jeszcze wczoraj miał jednak wskazany ten szpital jako jedno z miejsc, w których przyjmuje. Po pytaniach dziennikarzy informacja zniknęła z jego profilu.