Zdrowie

Nowe, alarmujące informacje o tatuażach. „Tusz wędruje po ciele i może wpływać na odporność”. Co z ryzykiem nowotworów?

opublikowano:
tatuaże zdrowie
Lekarze przestrzegają, by nie przesadzić z tatuażami. Mają one m.in. wpływ na układ odpornościowy (Fot. Fratria)
Lekarze i naukowcy ostrzegają: ingerencja igły i tuszu w skórę nie kończy się w salonie tatuażu. Pigment może latami pozostawać aktywny biologicznie, oddziałując na układ odpornościowy i – pośrednio – zwiększając ryzyko niektórych nowotworów.

Eksperci od dawna podkreślają, że tatuaż nie jest wyłącznie zabiegiem estetycznym. Jego wykonanie wiąże się z realnym obciążeniem dla organizmu – od reakcji alergicznych i infekcji bakteryjnych, po ryzyko chorób przenoszonych przez krew, takich jak wirusowe zapalenie wątroby typu B i C czy HIV.

Są też nowe badania wskazuje na problem mniej oczywisty, ale potencjalnie długofalowy: wpływ tuszu na układ odpornościowy.

Tatuaż a układ odpornościowy – co dzieje się w organizmie?

Międzynarodowy zespół naukowców wykazał, że tusz do tatuażu nie pozostaje wyłącznie w miejscu jego aplikacji. Pigment może migrować do węzłów chłonnych, gdzie utrzymuje się przez wiele lat. Wyniki tych badań opublikowano w prestiżowym czasopiśmie „Proceedings of the National Academy of Sciences”.

Jak wyjaśniają specjaliści, to właśnie węzły chłonne są jednym z kluczowych elementów obrony immunologicznej organizmu. Ich długotrwałe obciążenie obcymi cząstkami może prowadzić do przewlekłego stanu zapalnego i zaburzeń pracy komórek odpornościowych.

- Węzły chłonne są kluczowym elementem obrony organizmu, dlatego ich trwałe zabarwienie i przewlekła obecność obcych substancji mogą prowadzić do utrzymującego się stanu zapalnego - mówi w rozmowie z WP abcZdrowie specjalistka chorób zakaźnych dr n. med. Karolina Pyziak-Kowalska.

Makrofagi – komórki odpowiedzialne za „sprzątanie” patogenów i obcych cząstek – traktują tusz jak ciało obce. Problem w tym, że pigmentu nie da się rozłożyć ani usunąć w naturalny sposób.

Co dzieje się po wykonaniu tatuażu w węzłach chłonnych?

- Ponieważ jednak pigmentu nie da się rozłożyć, komórki te wypełniają się tuszem, tracą swoją wydolność lub obumierają. W efekcie może dojść do osłabienia zdolności organizmu do zwalczania bakterii i wirusów – dodaje lekarka.

Tatuaże mogą być też problemem w kontekście szczepień. Jak podkreśla dr Pyziak-Kowalska w przypadku szczepionek mRNA obserwowano możliwość osłabienia odpowiedzi immunologicznej.

Znaczenie ma także skala ingerencji. Im większy tatuaż i większa ilość tuszu, tym silniejszy i dłużej utrzymujący się stan zapalny. Istotny jest również kolor pigmentu – czarne i czerwone barwniki częściej wiązane są z reakcjami alergicznymi i przewlekłym zapaleniem.

- Z dostępnych obecnie danych wynika, że niektóre tusze mogą zawierać metale ciężkie (np. nikiel, chrom) oraz wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne, czyli substancje o działaniu toksycznym i drażniącym - wyjaśnia dr Pyziak-Kowalska.

Tatuaże a ryzyko nowotworów. Co mówią badania?

W literaturze naukowej pojawiają się także doniesienia o możliwym związku między tatuażami a zwiększonym ryzykiem niektórych nowotworów, zwłaszcza chłoniaków oraz wybranych nowotworów skóry.

Jedno z głośniejszych badań przeprowadzili naukowcy z Uniwersytetu Południowej Danii oraz Uniwersytetu Helsińskiego. Analiza obejmująca bliźnięta wykazała, że migracja tuszu do węzłów chłonnych może sprzyjać przewlekłemu stanowi zapalnemu, a ten – zwiększać ryzyko nieprawidłowego wzrostu komórek. Wyniki opublikowano w czasopiśmie „BMC Public Health”.

Najbardziej prawdopodobnym mechanizmem, dlaczego tak się dzieje, jest wieloletni przewlekły stan zapalny, utrzymujący się w obrębie układu odpornościowego. Ryzyko to wydaje się większe u osób, których tatuaże zajmują powierzchnię większą niż dłoń i które były narażone na większą "dawkę" tuszu. Mówiąc prosto - tatuaż można porównać do zatkania filtrów w precyzyjnej maszynie - mówi dr Pyziak-Kowalska.

We wpisie na X lekarka dodaje, że "najpoważniejszy sygnał ostrzegawczy pochodzi z analiz epidemiologicznych z krajów skandynawskich (2024 r.), które wskazują na około 20% wyższe ryzyko chłoniaków u osób z rozległymi tatuażami".

Jak zmniejszyć ryzyko?

Choć tatuaż nie musi oznaczać automatycznie problemów zdrowotnych, eksperci podkreślają znaczenie rozsądku i świadomych decyzji – zarówno przed, jak i po jego wykonaniu.

- Nie należy podawać szczepionek bezpośrednio w skórę objętą tatuażem, aby nie zaburzać pracy lokalnych komórek odpornościowych. Warto zachować umiar w liczbie i wielkości tatuaży, ograniczając ekspozycję na składniki tuszu – mówi dr Pyziak-Kowalska, podkreślając, że ważne jest także wybieranie tuszu z atestami, spełniającego unijne normy bezpieczeństwa.  

UWAGA. Treści publikowane w serwisie wPolsce24 służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.

 

źr. wPolsce24 za WP abcZdrowie

 

Zdrowie

System już się nie domyka. Pieniędzy brakuje nawet na pensje

opublikowano:
AW_Szpital_08102019_07
Obniżenie składki zdrowotnej raczej szpitalom nie pomoże (fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Szpitale powiatowe już są w fatalnej kondycji finansowej, a wszystko wskazuje na to, że w kolejnych miesiącach będzie jeszcze gorzej. Nie dość, że nie mają z czego płacić kontrahentom, to zagrożone są nawet pensje dla pracowników. Obniżenie składki zdrowotnej raczej im nie pomoże.
Zdrowie

Z dnia na dzień zniknął oddział szpitalny dla poparzonych dzieci. Rodzice w rozpaczy: „Nie mamy dokąd iść!”

opublikowano:
Zamknięcie oddziału rekonstrukcyjnego w Krakowie. Szpital zapewnia, że wszystko działa „bez zmian”
Szpital Uniwersytecki w Krakowie-Prokocimiu (Fot. wPolsce24)
Rodzice małych pacjentów są w szoku. W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie-Prokocimiu z dnia na dzień przestał działać oddział chirurgii rekonstrukcyjnej i leczenia oparzeń – jeden z nielicznych w Polsce, który zajmował się najtrudniejszymi przypadkami dzieci po urazach i rozległych poparzeniach.
Zdrowie

I tak to właśnie wygląda: "NFZ się zamknął i właściciele prywatnych klinik mają złoty czas"

opublikowano:
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej w telewizji wPolsce24
Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Rady Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Sytuacja w służbie zdrowia jest coraz trudniejsza. Coraz więcej szpitali odmawia przyjmowania pacjentów, bo zwyczajnie nie ma już środków na leczenie. A do końca roku jeszcze daleko. Niestety z kwitkiem odprawiani są m. in. pacjenci onkologiczni, co stanowi realne zagrożenie dla ich życia. Na ten temat mówiła na antenie telewizji wPolsce24 Iwona Kania, zastępca rzecznika Naczelnej Izby Lekarskiej.
Zdrowie

"Narodowy Fundusz Zdrowia jest bankrutem". Prezydent chce ratować sytuację pacjentów

opublikowano:
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz na konferencji prasowej po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej
Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz po spotkaniu Karola Nawrockiego z szefem Naczelnej Izby Lekarskiej (fot. wPolsce24)
Prezydent Karol Nawrocki spotkał się z prezesem Naczelnej Izby Lekarskiej Łukaszem Jankowskim. Głowa Państwa zaproponowała zorganizowanie specjalnego "szczytu medycznego" i ustawię, która ma doraźnie pomóc pacjentom. Poinformował o tym rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz.
Zdrowie

Dramat na Mazowszu. Karetka nie dojechała, 32-latka zmarła

opublikowano:
Śmierć 32-latki na Mazowszu. Dziennikarze telewizji wPolsce24 m. in. Agata Rowińska i Wojciech Biedroń w studio telewizyjnym zdjęcie płotu z banerem protestacyjnym
Śmierć 32-latki na Mazowszu (fot. wPolsce24)
Bandysie to mała miejscowość na Mazowszu w powiecie ostrołęckim. To właśnie tam dwa dni temu doszło do zatrzymania krążenia u 32-letniej kobiety. Na pomoc ruszyli strażacy, ponieważ karetka nie miała szans dojechać. Niestety, pacjentki nie udało się uratowąć
Zdrowie

Prezydent Karol Nawrocki dawno tak ostro nie mówił o Tusku. "Wziął polskich pacjentów za zakładników"

opublikowano:
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego
Prezydent Karol Nawrocki podczas szczytu medycznego (fot. wPolsce24)
- Jestem przekonany, że zdrowie Polaków nie może i nigdy nie powinno zależeć od politycznego sporu, ale tak się niestety dzisiaj nie dzieje. Dzisiejsze spotkanie i tak też nie powinno być, ma charakter ratunkowy - powiedział Karol Nawrocki.