Burza po kontrowersyjnej decyzji Ministerstwa Zdrowia. Lekarze oburzeni odwołaniem krajowej konsultantki ds. neonatologii. „Nie znajdujemy jakichkolwiek podstaw”

Pod koniec stycznia prof. Ewa Helwich nagle została odwołana z funkcji, którą pełniła przez prawie 25 lat. W środowisku medycznym i wśród pacjentów pani profesor jest legendą. Przez wiele lat była ona związana z Instytutem Matki i Dziecka w Warszawie, gdzie pełniła funkcję kierownika Kliniki Neonatologii. Jest też autorką i współautorką wielu publikacji naukowych i współtwórczynią standardów opieki nad noworodkiem w naszym kraju.
Odwrócona kolejność
Oficjalnym powodem zwolnienia jest brak współpracy z resortem zdrowia. Jednak według portalu Rynku Zdrowia w tle dymisji jest sprawa wdrożenia nowego badania diagnostycznego noworodków. Chodzi o pilotażowe badanie przesiewowe umożliwiające wczesne wykrycie ciężkiego złożonego niedoboru odporności (SCID), który – wcześnie stwierdzony – można skutecznie leczyć. Rozpoznanie choroby stanowi jednak przeciwskazanie do szczepienia przeciwko gruźlicy, które u noworodków jest wykonywane jeszcze przed wypisem ze szpitala.
– W efekcie doszło do absurdu, który polega na tym, że na oddziale najpierw podaje się noworodkowi żywą szczepionkę przeciwgruźliczą, a dopiero później otrzymujemy wynik badania weryfikującego, czy dziecko jest chore na wrodzony ciężki niedobór odporności. Kolejność wykonywania procedur powinna być odwrócona – wyjaśnia w rozmowie z Rynkiem Zdrowia prof. Ewa Helwich.
W przeciwnym wypadku, zaznacza lekarka, ceniona specjalistka w dziedzinie pediatrii, neonatologii, ale także chorób płuc, szczepionka może u pacjenta ze SCID wywołać ciężką postać gruźlicy.
Sporny list
Prof. Helwich wysłała więc do szpitali list, w którym zalecała informowanie rodziców o sytuacji.
Tymczasem w ocenie Ministerstwa Zdrowia działania lekarki mogły doprowadzić do obniżenia wyszczepialności przeciw gruźlicy. Z takim stanowiskiem pani profesor się oczywiście nie zgadza.
- Prawda jest taka, że łatwiej jest pozbyć się konsultanta, który sprawował swoją funkcję 24 lata, niż przyznać się do błędu, który wprowadził chaos – komentuje w rozmowie z Rynkiem Zdrowia.
Lekarze protestują, pacjenci nie rozumieją
Murem za zwolnioną koleżanką stanęło Prezydium Naczelnej Rady Lekarskiej.
Samorząd lekarski nie tylko nie znajduje uzasadnienia dla tej decyzji, ale podkreśla, że może ona negatywnie wpłynąć na system opieki nad noworodkami w Polsce.
„Nie znajdujemy jakichkolwiek podstaw do takiej decyzji Ministerstwa Zdrowia” – napisali członkowie Prezydium NRL. Zaznaczyli, że Polska może obecnie pochwalić się efektywnie działającym systemem opieki neonatologicznej, który od lat jest stawiany za wzór w wielu krajach Europy. Zdaniem lekarzy to efekt konsekwentnie wdrażanych standardów postępowania oraz wysokiej jakości opieki, wypracowanej dzięki wieloletniej pracy i wizji prof. Ewy Helwich.
źr. wPolsce24 za Rynek Zdrowia/medexpress.pl











