Zdrowie

Boty wystawiają L4, lekarze mają kłopoty. Patologie telemedycyny

opublikowano:
elemedyczne boty masowo wystawiają recepty i L4. Lekarze ostrzegają przed lukami w systemie
Telemedycyna wymyka się spod kontroli? (fot. pixabay)
Przybywa postępowań dyscyplinarnych wobec lekarzy pracujących w „receptomatach” lub „zwolnieniomatach”, a więc de facto udostępniających swój certyfikat ZUS internetowym botom - pisze „Gazeta Wyborcza”.
  • Rosną dyscyplinarki wobec lekarzy współpracujących z „receptomatami” i „zwolnieniomatami”, gdzie za wydawanie recept i L4 odpowiadają boty działające masowo i automatycznie.

  • Problem trwa od 2022 r., a brak regulacji wynika m.in. z popularności telemedycyny oraz jej roli w odciążaniu NFZ.

  • Nasilają się kradzieże certyfikatów ZUS lekarzy – hakerzy wyłudzają dane przez fałszywe SMS-y i strony imitujące mObywatela, a lekarze odkrywają proceder dopiero po fakcie.

  • Niektórzy medycy świadomie udostępniają swoje certyfikaty firmom, a NIL podkreśla, że bez zmian w prawie nie da się powstrzymać nadużyć w internetowej pseudo-telemedycynie.

Rzecznik Naczelnej Izby Lekarskiej Jakub Kosikowski potwierdza: po drugiej stronie internetowych „receptomatów” lub „zwolnieniomatów” siedzą boty. Mogą nawet zadać użytkownikowi kilka rutynowych pytań na czacie, ale recepty czy L4 wystawiają z automatu. I to masowo. Liczby idą w setki lub tysiące w ciągu doby.

Popularna telemedycyna

Według Kosikowskiego problem zaczął się ok. 2022 r. w czasie pandemii Covid.- Jest rok 2025 i dotąd nic się nie zmieniło. (...) W internecie mnożą się spółki oferujące tego typu usługi, których wraz z rozwojem nowych technologii będzie tylko przybywać. Z odpowiedzi, które dostajemy od decydentów można wyczytać, że rozwiązanie problemu się nie opłaca, bo telemedycyna to popularna w społeczeństwie forma konsultacji z lekarzem, która dodatkowo odciąża NFZ - mówi Kosikowski. 

Ataki hakerskie

Innym problemem, na jaki zwraca uwagę rzecznik NIL jest wykradanie certyfikatu ZUS lekarzom. Ataki hakerskie stają się częścią tego biznesu. - Celem ataku jest certyfikat ZUS, dzięki któremu lekarz może wystawiać zwolnienia i recepty online - wyjaśnia

Scenariusz wygląda mniej więcej tak: lekarz dostaje sms o treści „Certyfikat ZUS zostanie zawieszony, prosimy o ponowne zalogowanie w celu zaktualizowania”. Jeśli kliknie w link, przechodzi na stronę do złudzenia przypominającą aplikację mObywatel. 

Zdarza się, że lekarz o masowym wystawianiu przez siebie recept czy zwolnień dowiaduje się z ZUS-u lub Naczelnego Sądu Lekarskiego albo od pacjentów, którzy kontaktują się z nim prywatnymi kanałami. Okazuje się wówczas, że doszło do kradzieży certyfikatu.

Łatwy zarobek

Ale niektórzy lekarze świadomie udostępniają firmom swoje certyfikaty ZUS. Bo to szybki i łatwy zarobek. - To wciąż pojedyncze sytuacje. Zwykle kończą się tak, że lekarz po prostu blokuje swój certyfikat i wyrabia nowy. Nie słyszałem, aby kiedykolwiek udało się wyciągnąć konsekwencje wobec firm, które certyfikat od lekarza wykradły - mówi rzecznik NIL.

Rozmówca „GW” podkreśla, że NIL od dawna domaga się od rządzących stosownych regulacji prawnych, które pozwoliłyby ukrócić działanie internetowych „receptomatów” i „zwolnieniomatów”. 

źr. wPolsce24 za PAP/"GW"

 

Zdrowie

Jak rozpoznać dobrej jakości buty męskie? 4 detale, które warto sprawdzić przed zakupem

opublikowano:
https://wojas.pl/brazowe-trampki-meskie-ze-skory-nubukowej-10320-22 Ilustracja wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji" lub "AI generated.
(fot. https://wojas.pl/brazowe-trampki-meskie-ze-skory-nubukowej-10320-22 Ilustracja wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji"
Znasz to. Para butów wygląda w sklepie solidnie, skóra błyszczy, szew jest równy, a po pół roku noszenia cholewka traci kształt w miejscu zgięcia palców albo podeszwa zaczyna odchodzić od cholewki przy pięcie. Różnicę między obuwiem, które ma szansę przetrwać kilka sezonów, a takim, które szybko wymaga naprawy, rzadko widać na pierwszy rzut oka. Da się ją jednak częściowo ocenić samodzielnie, jeszcze zanim padnie pytanie o rozmiar. Cztery miejsca, na które zawsze patrzę przed zakupem, to skóra cholewki, sposób połączenia podeszwy z górą, wnętrze buta i drobne wykończenia. Nie wymaga to specjalistycznej wiedzy, tylko chwili uwagi podczas przymiarki.
Zdrowie

Mężczyzna z zawałem dobijał się do izby przyjęć. Nikt mu nie otworzył. Szokujące tłumaczenia pielęgniarek

opublikowano:
pexels-tima-miroshnichenko-6234630
(fot. ilustracyjna Pexels)
Mężczyźnie z ostrym zawałem nie otworzono drzwi całodobowej izby przyjęć. Pielęgniarki twierdzą, że nie słyszały dzwonka, a sprawę bada teraz prokuratura.
Zdrowie

Wpadliśmy w „cyfrowy paradoks”. Niszczymy swój wzrok, ale nie potrafimy przestać

opublikowano:
Dłoń trzymająca smartfon
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Polacy są dziś zewsząd otoczeni ekranami, jednak to małe, kieszonkowe urządzenia ostatecznie zdetronizowały tradycyjne odbiorniki telewizyjne. Choć ponad połowa z nas zdaje sobie sprawę, że wielogodzinne wpatrywanie się w wyświetlacze negatywnie odbija się na naszym zdrowiu i samopoczuciu, niezwykle rzadko podejmujemy wyzwanie, by ten stan rzeczy zmienić.
Zdrowie

Kultowy przysmak z puszki to bomba z opóźnionym zapłonem. Polacy go uwielbiają, ale wątroba i jelita wołają o pomoc

opublikowano:
Pasztet to nie jest najlepszy wybór na śniadanie
Pasztet to nie jest najlepszy wybór na śniadanie (fot. shutterstock)
Dla wielu to smak biwaków, studenckich czasów, podróży pociągiem czy po prostu ekspresowego śniadania przed pracą. Tani pasztet w puszce od dziesięcioleci cieszy się w Polsce niesłabnącą popularnością — kusi niską ceną, długą datą ważności i kremową konsystencją. Jednak to, co z pozoru wydaje się nieszkodliwą pastą kanapkową, w rzeczywistości stanowi jeden z najbardziej przetworzonych i obciążających nasz organizm produktów na sklepowych półkach. Regularne sięganie po tego typu konserwy to prosty krok ku zniszczeniu wątroby i zaburzeniu pracy jelit.
Zdrowie

"Zdrowy zamiennik cukru" pod lupą. Badacze znaleźli niepokojący związek z sercem

opublikowano:
Ksylitol w opakowaniu jako popularny słodzik obok anatomicznego serca i wykresu EKG symbolizujących badania nad wpływem zamienników cukru na zdrowie serca
Ksylitol pod lupą naukowców. Popularny słodzik a zdrowie serca (graf. AI)
Ksylitol od lat reklamowany jest jako zdrowsza alternatywa dla zwykłego cukru. Znajdziemy go w gumach do żucia, słodyczach bez cukru, produktach dla diabetyków, a nawet w pastach do zębów. Najnowsze badania przedstawione podczas kongresu Europejskiego Towarzystwa Kardiologicznego przynoszą jednak niepokojące wyniki. Osoby z najwyższym poziomem ksylitolu we krwi miały wyraźnie większe ryzyko poważnych zdarzeń sercowo-naczyniowych.
Zdrowie

Jad kiełbasiany w popularnym produkcie! Rozpoczęto pilne wycofanie ze sklepów

opublikowano:
Pesto zielone
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Główny Inspektor Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie przed spożywaniem popularnego zielonego pesto bazyliowego. W jednej z partii tego produktu wykryto gen wskazujący na obecność toksyny botulinowej, znanej szerzej jako jad kiełbasiany. Spożycie zanieczyszczonej żywności może prowadzić do poważnej choroby stanowiącej bezpośrednie zagrożenie życia.