Szokujące sceny na antenie. Znana dziennikarka "pożegnała" ajatollaha

Panahi urodziła się w irańskiej rodzinie w USA. Gdy była dzieckiem, jej rodzina postanowiła wrócić do Iranu. Mimo tego, że jej rodzice nie interesowali się polityką, po rewolucji padli ofiarą prześladowań. W 1984 roku udało im się uciec z kraju, Australia przyjęła ich jako uchodźców.
Dziś Panahi m.in. jest współprowadzącą programu „The Outsiders” na antenie australijskiej stacji Sky News. W jego trakcie skomentowała amerykańsko-izraelski atak na Iran.
- To będzie najkrótszy felieton, jaki wygłoszę – powiedziała – Mam do powiedzenia tylko tyle, że po 47 latach islamistycznej tyranii, dyktator nie żyje a Iran jest na skraju bycia wyzwolonym. Nie sądziłam, że w swoim życiu zobaczę taki dzień. Następnie znana dziennikarka zwróciła się w łamanym perskim bezpośrednio do Chameniego. Twój ojciec był psem, ziemia na twą głowę i gnij w piekle – stwierdziła.
Panahi zauważyła też, że od ucieczki z Iranu nie widziała się z członkami rodziny, którzy tam zostali, ani nie mogła pokazać swojemu synowi rodzinnego kraju. Gdybym udała się do Iranu dzisiaj, w zeszłym tygodniu, zamknęliby mnie w więzieniu i raczej szybko bym nie żyła – stwierdziła przypominając, że wcześniej wielokrotnie krytykowała islamski reżim. Podziękowała też Trumpowi za to, co zrobił. Zauważyła, że była to z jego strony trudna decyzja, bo w USA trwa rok wyborczy, a to nie było popularne działanie.
źr. wPolsce24 za Fox News











