Co dalej z Iranem? Trump zdradził szczegóły

Wojna z Iranem zaczęła się w sobotę. Media donoszą, że to, że Izrael i USA zaatakowały w dzień, nie było przypadkiem. Iran spodziewał się bowiem, że atak, jeśli nastąpi, będzie miał miejsce w nocy. Wall Street Journal poinformował, że czekali, aż Iran opuści gardę i dojdzie do spotkania kierownictwa reżymu – a w sobotę miały miejsce aż trzy, co pozwoliło na wyeliminowanie znaczącej części przywództwa tego kraju, z ajtollahem na czele, w pierwszych godzinach operacji.
Mają dość amunicji
W krótkiej rozmowie z dziennikiem New York Times, Trump powiedział, że strona amerykańska jest gotowa utrzymywać presję na Iran przez cztery do pięciu tygodni, jeśli będzie taka konieczność. To nie będzie trudne – stwierdził – Mamy ogromne ilości amunicji. Wiecie, mamy amunicję w magazynach na całym świecie, w różnych państwach.
W niedzielę sekretarz Najwyższej Rady Bezpieczeństwa Narodowego Iranu Ali Laridżani poinformował, że po śmierci ajatollaha władzę nad krajem przejmie tymczasowo trzyosobowa rada. Trump nie zdradził, czy pozwoli mu na rządzenie Iranem. Zapytany o to, kto jego zdaniem powinien zastąpić Chameneiego, powiedział, że ma trzech kandydatów, ale na razie nie zdradzi ich nazwisk. Na razie ich nie zdradzę. Skończmy, co zaczęliśmy – stwierdził.
Jak będzie wyglądała zmiana reżymu?
Zapytany o to, co dalej z Islamską republiką, Trump przedstawił kilka scenariuszy. Pierwszym z nich, jego zdaniem, jest to, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej – jedna z dwóch gałęzi irańskich sił zbrojnych, która ma w tym kraju gigantyczne wpływy i pod wieloma względami de facto nim rządzi – powinien po prostu złożyć broń i poddać się Irańczykom. W praktyce taki scenariusz nie wydaje się jednak zbyt realny. Biorąc pod uwagę rolę Korpusu we władzach reżymu i w niezwykle brutalnej odpowiedzi na niedawne protesty, poddanie się Irańczykom raczej nie skończyłoby się dla nich dobrze.
Trump zasugerował także, że możliwy jest scenariusz wenezuelski, w którym po usunięciu kierownictwa, reszta reżymu pragmatycznie zacznie współpracę z USA. To, co zrobiliśmy w Wenezueli jest, moim zdaniem, idealnym, idealnym scenariuszem – stwierdził. Każdy zachował swoją robotę poza dwójką osób – podkreślił. Amerykańskie media donosiły, że Trump już wcześniej rozważał powtórzenie scenariusza wenezuelskiego w Iranie, ale jego doradcy powiedzieli mu, że oba kraje na tyle się różnią od siebie, że to będzie raczej niemożliwe.
O trzech za dużo
Donald Trump nakreślił też scenariusz, w którym to sami Irańczycy zbuntują się przeciwko osłabionemu reżymowi i go obalą. To zależy od nich, czy to zrobią czy nie – stwierdził – Mówią o tym od lat, więc teraz oczywiście mają okazję.
Prezydent USA udzielił tego wywiadu wkrótce po tym, gdy ujawniono, że trzech amerykańskich żołnierzy straciło życie. Trump przyznał, że spodziewali się strat, ale z projekcji Pentagonu wynikało, że będą dużo większe. Trzech to o trzech za dużo, jeśli o mnie chodzi. Jeśli popatrzycie na projekcje, robią projekcje, jeśli wiecie, mogło być dużo więcej niż to – stwierdził. Dodał także, że na razie nie widzi potrzeby, by zaatakowane przez Iran państwa Zatoki Perskiej dołączyły do amerykańsko-izraelskiej operacji.
źr. wPolsce24 za New York Times











