Skandal na Ukrainie. Zamiast walczyć na froncie, żołnierze budowali prywatną willę swojego dowódcy. "Korupcja zżera armię od środka"

Zamiast realizować zadania obronne i przechodzić kluczowe szkolenia, podwładni ukraińskiego majora przez miesiące pracowali na jego prywatnej budowie. Jak poinformował prokurator generalny Ukrainy Rusłan Krawczenko w proceder ten bezpośrednio zaangażowanych było aż 83 żołnierzy. Co więcej, do przewożenia materiałów budowlanych bezczelnie wykorzystywano państwowy, wojskowy sprzęt transportowy. Dochodzenie wykazało, że nie był to jednorazowy incydent, lecz dobrze naoliwiony, systemowy proceder.
Cios w gotowość bojową i sprzeniewierzenie państwowych środków
Wokół tej sprawy nie da się przejechać obojętnie - zauważa Krawczenko. Złodziejstwo i kolesiostwo w strukturach dowódczych w czasie konfliktu zbrojnego to coś więcej niż zwykłe przestępstwo gospodarcze – to bezpośredni sabotaż gotowości bojowej wojska. Obywatele i sprzymierzeńcy płacą na utrzymanie armii, tymczasem „wojskowi baronowie” traktują państwowe zasoby oraz ludzi jak własny, prywatny folwark.
Trudno o bardziej jaskrawy przykład patologii: Gdy naród krwawi, a z Zachodu, w tym z Polski płyną miliardy strumieniem na wsparcie obronności, lokalni watażkowie w pagonach budują sobie luksusowe rezydencje rękami własnych rekrutów.
Grozi mu do 12 lat. Czy to wystarczy?
Ukraińska Prokuratura Wojskowa Regionu Południowego poinformowała o zatrzymaniu nieuczciwego dowódcy. Major usłyszał zarzuty na podstawie art. 426-1 ust. 5 Kodeksu Karnego Ukrainy (przekroczenie uprawnień służbowych przez osobę wojskową w warunkach stanu wojennego). Grozi mu do 12 lat pozbawienia wolności.
Oficjalny komunikat służb głosi: „Prawo jest jednakowe dla wszystkich, niezależnie od stanowiska, pagonów czy uprawnień”. Pytanie tylko, jak wiele podobnych spraw wciąż nie ujrzało światła dziennego i jak głęboko zakorzeniona jest systemowa korupcja na zapleczu ukraińskiego wojska. Bez bezwzględnego rozliczenia każdego przypadku prywaty i rozkradania majątku publicznego, wszelkie deklaracje o reformach pozostaną jedynie pustym frazesem.
źr. wPolce24 za https://t.me/ruslan_kravchenko_ua/1159











