Czegoś takiego w Kościele jeszcze nie było. Biskup czeka tylko na zgodę papieża

Problem niedoboru kapłanów w belgijskiej Flandrii jest coraz bardziej widoczny. Bp Bonny, który kieruje diecezją antwerpską, poinformował w rozmowie z dziennikiem "La Libre Belgique", że obecnie ma ona mniej niż 70 księży poniżej 70. roku życia. Niemal dwie trzecie z nich pochodzi z zagranicy. Hierarcha uważa, że sytuacja zmusza go do poszukiwania nowych rozwiązań.
„Konieczność mnie do tego zmusza” – powiedział bp Bonny, wskazując na coraz mniejsze możliwości zapewnienia wiernym regularnej opieki duszpasterskiej.
Brakuje księży także w szpitalach i więzieniach
Według biskupa problem nie ogranicza się do liczby kapłanów potrzebnych do odprawiania Mszy i sprawowania podstawowej posługi duszpasterskiej. Diecezja antwerpska nie ma już księży przeznaczonych wyłącznie do pracy w szpitalach, ruchach młodzieżowych czy szkołach. Sytuacja jest trudna także w więziennictwie. W prowincji antwerpskiej tylko jedno z pięciu więzień ma stałego kapelana.
Bp Bonny podkreśla przy tym znaczenie księży przybywających do Belgii z innych państw. Nie uważa jednak, aby sprowadzanie zagranicznych duchownych mogło na dłuższą metę rozwiązać problem braku rodzimych powołań. To właśnie niedobór miejscowych kapłanów jest jednym z głównych argumentów, którymi biskup uzasadnia swój plan dopuszczenia do święceń żonatych mężczyzn.
Biskup pojechał z propozycją do Rzymu
W czerwcu bp Bonny udał się do Rzymu. Rozmawiał tam z kard. Lazarusem You Heung-sikiem, prefektem Dykasterii ds. Duchowieństwa, oraz kard. Mario Grechem, sekretarzem generalnym Synodu Biskupów. Biskup przedstawił im dane dotyczące sytuacji we Flandrii. „Wyjaśniłem im, posługując się danymi liczbowymi, że Flandria wyczerpała swoje rezerwy” – relacjonował.
Według bp. Bonny’ego obaj kardynałowie mieli zadeklarować, że przedstawią tę kwestię papieżowi Leonowi XIV. Nie oznacza to jednak, że Stolica Apostolska zgodziła się już na proponowane rozwiązanie.
Do tej pory nie ogłoszono decyzji Rzymu w sprawie planowanych święceń. To ważne rozróżnienie, ponieważ biskup z jednej strony rozpoczął przygotowanie kandydatów, z drugiej natomiast nadal oczekuje na stanowisko Stolicy Apostolskiej.
Kandydaci już rozpoczęli formację
Projekt nie pozostał jedynie na poziomie rozmów z watykańskimi urzędnikami. Bp Bonny poinformował, że kilku żonatych mężczyzn zostało już wybranych i rozpoczęło przygotowanie teologiczne oraz duszpasterskie. Formacja ma być zbliżona do tej, którą przechodzą kandydaci przygotowujący się do kapłaństwa. Biskup określił ją jako „przejrzystą, ale dyskretną”. Zajęcia i przygotowanie mają odbywać się z dala od zainteresowania mediów.
Kandydaci muszą spełniać określone wymagania. Powinni mieć co najmniej 35 lat, uzyskać zgodę żony, prowadzić stabilne życie rodzinne oraz nie mieć małych dzieci. Warunki te są zbliżone do wymagań dotyczących żonatych mężczyzn przygotowujących się do przyjęcia diakonatu stałego.
Święcenia planowane na 2028 rok
Bp Bonny już w marcu zapowiadał, że zrobi „wszystko, co w jego mocy”, aby doprowadzić do święceń żonatych mężczyzn w swojej diecezji przed 2028 rokiem. Teraz jego plan wszedł w kolejny etap. Kandydaci są już formowani, a biskup zabiega o zgodę Stolicy Apostolskiej.
Temat nie jest całkowicie nowy w Kościele belgijskim. Możliwość święcenia żonatych mężczyzn na kapłanów była wcześniej przedmiotem dyskusji, również podczas wizyty ad limina biskupów Belgii za pontyfikatu papieża Franciszka.
Abp Luc Terlinden, metropolita Malines-Brukseli i przewodniczący Belgijskiej Konferencji Biskupów, zaznaczał jednak, że konkretny projekt dotyczący święceń żonatych mężczyzn jest inicjatywą samego biskupa Antwerpii.
Obowiązuje zasada celibatu
Plan bp. Bonny’ego dotyczy rozwiązania, które wymagałoby zgody Stolicy Apostolskiej. W Kościele łacińskim obowiązuje bowiem dyscyplina, zgodnie z którą kandydaci do prezbiteratu są zobowiązani do zachowania celibatu.
Istnieją jednak w Kościele katolickim przypadki, w których żonaci mężczyźni mogą zostać kapłanami. Dotyczy to przede wszystkim niektórych Kościołów katolickich obrządku wschodniego, a także wyjątkowych sytuacji w Kościele łacińskim, m.in. byłych duchownych innych wspólnot chrześcijańskich przyjmowanych do pełnej jedności z Kościołem katolickim na określonych zasadach. W przypadku diecezji antwerpskiej chodziłoby jednak o rozwiązanie wymagające odrębnej zgody Rzymu.
Na razie nie wiadomo, czy papież Leon XIV zaakceptuje propozycję belgijskiego hierarchy. Wiadomo natomiast, że kilku kandydatów już rozpoczęło formację, a biskup chce doprowadzić do ich święceń najpóźniej w 2028 roku.
źr. wPolsce24 za KAI









