Chcieli skrzywdzić prezydenta. Mieli amulety i żywego kameleona. Grozi im do 10 lat więzienia

Według rzecznika policji, Rae Hamoongi, czarownicy zostali wynajęci przez Nelsona Bandę, młodszego brata zbiegłego do Zimbabwe polityka opozycji, Emmanuela Jaya Bandy. Plan zakładał wykorzystanie czarów do skrzywdzenia prezydenta, za co wynajęci mieli otrzymać 30 tys. kwacha (ok. 1 tys. USD).
Tło sprawy
Nelson Banda jest powiązany z Emmanuel Jay Bandą, politykiem opozycji i otwartym krytykiem obecnego prezydenta. Jay Banda uciekł do Zimbabwe w październiku, unikając postępowania w Zambii, a jego brat, według policji, kontynuuje działania wymierzone w Hichilemę.
Zambijska policja oraz jednostki antyterrorystyczne i departament imigracji współpracowały, aby rozpracować i zatrzymać spisek. Ujawniono, że podejrzani mieli przygotowywać rytuały, które według lokalnych wierzeń mogły zaszkodzić głowie państwa.
Konsekwencje prawne
Podejrzani zostali aresztowani i wkrótce staną przed sądem w Lusace. Grozi im co najmniej 10 lat więzienia za udział w nielegalnych praktykach magicznych oraz działania przeciwko prezydentowi.
Zdarzenie pokazuje, jak głęboko zakorzenione w niektórych społecznościach są wierzenia w magię, od których nie są wolne nawet najwyższe władze państwowe. Sprawa wywołała mieszane reakcje: od krytyki absurdalności spisku po pytania o bezpieczeństwo prezydenta i rolę opozycji w destabilizowaniu kraju.
To wydarzenie ilustruje także napięcia polityczne w Zambii, gdzie opozycja coraz częściej oskarżana jest o działania mające na celu zdestabilizowanie rządu Hichilemy.
źr. wPolsce24 za PAP