Sport

Piłkarz reprezentacji Polski padł bez tchu na murawę. Dramat w meczu ligi włoskiej. Aktualizacja

opublikowano:
mid-epa11788602
Sebastian Walukiewicz nie był w stanie o własnych siłach opuścić boiska (Fot. PAP/EPA/Alessandro Di Marco)
W 34. minucie ligowego spotkania Torino z Bologną doszło do niepokojącego incydentu z udziałem Sebastiana Walukiewicza. Polski stoper, który rozpoczął mecz w wyjściowym składzie gospodarzy, musiał opuścić boisko na noszach po tym, gdy nagle nie mógł złapać oddechu.

Jak relacjonowali kibice oraz komentatorzy, w 31. minucie Walukiewicz nagle oparł się o kolana, a chwilę później położył na murawie. Realizator transmisji nie zarejestrował żadnego kontaktu z przeciwnikiem, który mógłby tłumaczyć taki rozwój wydarzeń. Zbliżenia kamer ukazywały wyraźnie cierpiącego zawodnika, który trzymał się za żebra i walczył o złapanie oddechu.

Szybka reakcja medyków

Służby medyczne błyskawicznie wkroczyły na murawę, by udzielić pomocy 24-letniemu obrońcy. Po krótkiej interwencji lekarze zdecydowali o konieczności zmiany zawodnika. Walukiewicz został zniesiony z boiska na noszach, a szczegóły jego stanu zdrowia pozostają na razie nieznane.

Kluczowy zawodnik reprezentacji Polski

Walukiewicz, regularnie powoływany do reprezentacji Polski, to jeden z filarów defensywy Torino. Jego nagłe problemy zdrowotne wywołały niepokój zarówno wśród kibiców klubu, jak i fanów polskiej kadry. Miejmy nadzieję, że to jedynie chwilowe problemy i Sebastian Walukiewicz szybko wróci na boisko.

Wieści ze szpitala. To tylko skutek przebytej grypy

Wstępne informacje ze szpitala są takie, że piłkarz poczuł się słabiej przez infekcję, którą przeszedł kilka dni temu. Po prostu jego organizm nie doszedł jeszcze do pełnej sprawności po przebytej chorobie.

Póki co, po zejściu Polaka z boiska defensywa Torino nie była w stanie uchronić swojego zespołu przed porażką z Bologną, ktorą wygrała ten mecz 2:0.

źr. wPolsce Elevensports.pl

Sport

Będzie grał do 50-ki? Cristiano Ronaldo kończy dziś 40 lat, ale ani myśli kończyć kariery

opublikowano:
videoframe_122515
Cristiano Ronaldo świętuje dziś 40. urodziny, ale wciąż pozostaje jedną z największych ikon światowego futbolu. Portugalczyk nie tylko nie myśli o zakończeniu kariery, ale nadal udowadnia, że jest zawodnikiem, który robi różnicę.
Sport

To jest Łukasz Ciona show! Strefa Kibica tylko na wPolsce24

opublikowano:
1904727_1
(fot. wPolsce24)
Bandycki faul Kiliana Mbappe, po którym zrobiło się gorąco w mediach społecznościowych i inne przyciągające uwagę internautów newsy ze świata sportu. To wszystko w "Strefie Kibica", nowym programie emitowanym na antenie wPolsce24.
Sport

Klub z Izraela o Polakach: "Mordercy od 1939 roku"! Skandaliczny transparent na meczu Rakowa z Maccabi Hajfa

opublikowano:
Zdjęcie przedstawia grupę piłkarzy i trenerów na boisku, podczas gdy w tle widoczny jest transparent z napisem "MURDERERS SINCE 1939" trzymany przez kibiców. Obecność napisu sugeruje obraźliwe i prowokacyjne zachowanie wobec Polaków. Na pierwszym planie zawodnicy w czerwonych i niebieskich strojach oraz sędziowie próbują opanować sytuację, podczas gdy tłum kibiców obserwuje zdarzenie
(fot. PAP/Waldemar Deska)
Skandaliczny transparent zaprezentowali kibice izraelskiego klubu Maccabi Hajfa podczas meczu z Rakowem Częstochowa w eliminacjach Ligi Konferencji. Napisano na nim w języku angielskim: „Mordercy od 1939 roku”.
Polska

Organizator patriotycznej oprawy kibiców - polska policja zaglądała nam w majtki. To był szok!

opublikowano:
Polska policja upokorzyła polskich kibiców
(Fot. wPolsce24)
Stadion Narodowy może zostać zamknięty na kolejne spotkanie reprezentacji Polski — zasugerował selekcjoner Jan Urban. Chodzi o wydarzenia z drugiej połowy meczu z Holandią, kiedy na murawę wleciały race. Wygląda na to, że służbom, za których działanie odpowiada minister Marcin Kierwiński udało się skutecznie zepsuć znakomitą atmosferę wokół polskiej reprezentacji.
Sport

Gorące powitanie naszego mistrza. Kacper Tomasiak już w domu

opublikowano:
Kacper Tomasiak wrócił do domu w Bystrej
Kacper Tomasiak wrócił do domu (fot. wPolsce24)
To były sceny przypominające czasy „Małyszomanii”. Mimo gwałtownej śnieżycy, setki osób zgromadziły się w Bystrej, aby powitać wracającego do domu Kacpra Tomasiaka. 19-letni skoczek, który sensacyjnie zdobył trzy medale, został przyjęty przez lokalną społeczność i prezesa PZN, Adama Małysza, jak prawdziwy bohater.
Sport

"Dobrze, że nie zdobył złota". Co ten dawny trener Kacpra Tomasiaka wygaduje?

opublikowano:
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzys
Kacper Tomasiak podczas powitania w Bystrej po powrocie z igrzysk (Fot. PAP/Jarek Praszkiewicz)
Kacper Tomasiak wrócił z igrzysk w Predazzo z trzema medalami i statusem największej nadziei polskich skoków. Srebro, brąz, kolejne srebro w duecie z Pawłem Wąskiem – jak na debiut olimpijski 19-latka to wynik, o którym wielu mogło tylko marzyć. Tym większe zdziwienie wywołały słowa jego pierwszego trenera, Jarosława Koniora.